#8YkJ0

Rok temu leciałem do brata do Londynu, a obok mnie siedziała piękna i młoda dziewczyna. Widziałem, że jest zestresowana, a przed startem miała wręcz łzy w oczach. Próbowałem ją uspokoić, zagadać. I tak przegadaliśmy cały lot, ponad dwie godziny rozmowy. Na początku o niczym, a potem bardzo poważnie. Opowiedziałem jej, że po 5 latach związku dowiedziałem się, że laska mnie zdradzała i że od roku jestem sam. Ona właśnie zakończyła toksyczny związek, gdzie facet znęcał się nad nią i wyjeżdża do pracy. Od czasów mojej eks z nikim tak poważnie nie gadałem.
Żegnając się z nią, rzuciłem: „Może do zobaczenia wkrótce”. Pamiętam, że uśmiechnęła się, ale stwierdziła, że nie sądzi. No szczerze mówiąc, też nie sądziłem.

W Londynie byłem dwa tygodnie. Parę dni przed powrotem spotkałem ją w barze z koleżanką i postanowiłem podejść. Poznała mnie od razu. Napiliśmy się piwa, pogadaliśmy. Zabrakło mi jaj, aby poprosić ją o numer telefonu. Wróciłem do Polski i długo jej nie widziałem, a czasami zdarzało mi się o niej myśleć. Sam nie wiem czemu. Taka otwarta, sympatyczna osoba z tak burzliwą przeszłością bardzo mnie intrygowała.

Ostatnio kolega z pracy brał ślub i byłem zaproszony na kawalerskie. Bar na drugim końcu miasta, wsiadłem w taksówkę i jakoś dojechałem. Kto tam był kelnerką? Właśnie ona! Też mnie poznała. Chwilę pogadaliśmy, ale dłużej nie mogła, bo była w pracy.

Nie wiem, czy się zakochałem czy co, ale myślę o niej cały czas. Nigdy w życiu tak mi się nie zdarzyło, że w ciągu roku trzy razy spotkałem tę samą osobę i zawsze z przyjemnością z nią rozmawiałem. Zawsze przypadek nas na siebie wrzucał. Nigdy nie wierzyłem w przeznaczenie. Do teraz. Piszę to wyznanie, bijąc się z myślami. Mam ochotę kupić bukiet kwiatów i pojechać do tego baru, aby zaproponować jej randkę. Boję się tylko odrzucenia.
NAUS Odpowiedz

Raczej nie odstawiaj cyrków z kwiatami tylko po prostu gdy spotkasz ją następnym razem powiedz prosto z mostu, że chyba los daje Ci znak, byś w końcu zapytał ją o numer telefonu. I tyle. Jeśli coś mogłoby z tego być, to kwiaty nic nie zmienią, a przynajmniej nie wyjdziesz na pajaca.
Poza tym... zanim już na amen przykleisz sobie różowe okulary do głowy, dobrze byłoby się rozeznać jak to dokładnie było w tej jej relacji i z tym jej toksycznym byłym oraz przede wszystkim, czy któreś z Was nie wykorzysta drugiego jako plastra na złamane serduszko. Upewnij się, czy przypadkiem pani nie jest chodzącym red flagiem oraz czy sam jesteś gotów na kolejną relację, żebyś nie wpadł przypadkiem z deszczu pod rynnę.

Powodzenia.

Notaka

O tak! Z kwiatami bardzo by zwracał uwagę otoczenia i dziewczyna musiałaby się wszystkim tłumaczyć kto to był, a potem jeszcze nie miałaby co z nimi ztobić do końca dnia i by zwiędły. Głupi to pomysł.

Quakie Odpowiedz

Słuchaj, wolisz zastanawiać się do końca życia?
Próbuj. Jak nie to przynajmniej się dowiesz i zamkniesz sprawę.
A jeśli tak to... Może czeka Cię coś dobrego 😊

upadlygzyms Odpowiedz

Odpuść sobie. Już dostałeś 3 szansy. Więcej nie będzie.

anonimowe6692

Niby dlaczego? Wie gdzie dziewczyna pracuje, więc teraz może ją już znaleźć sam, nie musi liczyć na przypadek. W razie odrzucenia najwyżej pounika trochę baru, do którego i tak normalnie nie chodził, nie ma nic do stracenia

upadlygzyms

Jeśli pyta się na anonimowych czy ma to zrobić zamiast to zrobić...

Okrutnastrata Odpowiedz

Jeśli nie spróbujesz będziesz sobie pluc w brodę do końca życia. Trzeba probowac, trzymam kciuki A jak odrzuci? Co z tego, życie toczy się dalej :) Powodzenia i masz tu przysłowiowego kopa w d** na rozpęd

Dodaj anonimowe wyznanie