#8FYga

Mój chłopak zerwał ze mną po 2 latach związku. Po prostu stwierdził, z dnia na dzień, że już mnie nie kocha i że zakochał się w innej.
Byłam załamana, płakałam w poduszkę i nie wychodziłam z domu przez tydzień, nie licząc spacerów z moim psem.

Któregoś dnia przyłapałam Reksa na tym, jak się załatwia w domu. Już miałam na niego nakrzyczeć, gdy zobaczyłam, że robi kupę... na kapcia mojego byłego.

Tak, ucieszyło mnie to, a mój pies to najlepszy przyjaciel na świecie!
Whereru Odpowiedz

Dobrze, że twój byly przed zerwaniem nie namówił Cię do zrobienia sobie tatuażu z jego imieniem.

chaaroni

Wtedy pies musiałby srać na tatuaż.

Aswq

Czemu dobrze? Fajnie się pośmiać z patologii.

Patriota

O dziwo drugie wyznanie o tatuażu jest zaraz pod tym. Przypadek czy przemyślane działanie?

MrYes

Zrozumiałem o co chodzi, dopiero gdy przeczytałem kolejne wyznanie xD

JestemKubkiem Odpowiedz

Mój tak zrobił po 8,5 roku związku, tyle że nie dodał, że zakochał się w innej, a że chce spróbować jak to jest z innymi. 😒
A pieseł dobrze zrobił, zuch! 😁

Feniks06

Wiem, że przykre ale nie widzę tu nic nie właściwego w zachowaniu kolesia. Był z Tobą, stwierdził w którymś momencie, że szuka czegoś innego, zerwał z Tobą. W czym problem?

MrsDreamer

Feniks06 może w tym, że jednak 8,5 roku to ogromny kawał czasu? Wiadomo, że lepiej że nie robił tego za jej plecami, ale tak czy inaczej to mało dojrzałe w mojej opinii, bycie w związku zwłaszcza przez tak długi czas wiąże się z wzięciem odpowiedzialności za uczucia drugiej osoby, więc warto zastanowić się na początku czy jest się na to gotowym, aby właśnie w nim być.

Feniks06

@MrsDreamer... no 8,5 roku to ogromny kawał czasu ale co z tego? Przysięgali sobie? Byli małżeństwem? Nie. Byli po prostu parą. Parą która najpierw ze sobą była a potem ze sobą nie była.

Na pierwszy rzut oka to co piszesz brzmi dojrzale ale tak naprawdę to nie ma sensu i niewiele w mojej ocenie ma wspólnego z dojrzałością czy jej brakiem.

W myśl tej argumentacji powodem do dalszego bycia z kimś jest to, że się z nim już było X czasu. Im współczynnik X jest większy tym bardziej nie właściwe jest zakończenie związku. To jest jednak błędne koło. To do jakiego czasu można z kimś zerwać? Do roku, dwóch, 5 lat? Kiedy można a kiedy już się nie powinno?

"warto zastanowić się na początku czy jest się na to gotowym"

Ale skąd ja mam to wiedzieć na początku? Na początku było fajnie, były motyle, było super a ja byłem zakochany. Lata leciały, ja byłem szczęsliwy z Tobą. Mineło 8,5 roku i już nie jestem. Nie kocham Cię. Tak wyszło, po prostu. Przecież to bez sensu, że miałbym być z Tobą jeszcze 16 lat tylko dlatego, że 8,5 już za nami. Chyba się ze mną zgodzisz.

"bycie w związku zwłaszcza przez tak długi czas wiąże się z wzięciem odpowiedzialności za uczucia drugiej osoby"

Zgadza się. Tylko ja to rozumiem nie jako "to teraz muszę z nią być po wsze czasy bo będzie jej smutno". Ja to rozumiem tak, że skoro jej nie kocham i nie chce z nią być to nie będę się bawił Jej uczuciami tylko jej to powiem i zakończę ten związek żeby i Ona mogła znaleźć swoją miłość a nie marnowała czas przy mnie.

MogeWszystko91

Feniks06 dziwię się że Cię minusują, przecież masz rację. Człowiek ma niszczyć swoje własne szczęście tylko dlatego , że jest z kimś tyle lat ? @MrDreamer czy Ty byś był/a z kimś kogo nie kochasz tylko dlatego że spędziliście że sobą X czasu ? Tak do końca życia? Każdy taki mądry jak jego coś nie dotyczy. Wiem sama po sobie. Kiedyś też w pewnej kwestii miałam swoje zdanie ,którego byłam pewna na 100 % na tamten czas i myślałam że nie ma szans żeby mi się zmieniło i co ? Jak sprawa zaczęła mnie dotyczyć to już nie byłam tego taka pewna i zmieniło mi się podejście. Widzisz jakie to życie bywa przewrotne.. Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.

Uzurpatorka Odpowiedz

To lepiej by było, gdyby nie zerwał i puszczał się, będąc z Tobą w związku?
No czasem się zdarza, że już kogoś nie kochasz i nic z tym nie zrobisz

lilsleep

A ty kim jesteś, żeby decydować czy może z tego powodu cierpieć czy nie? Każdy by to przeżywał, a jeśli ty byś powiedziała w jej sytuacji, to co właśnie napisałaś, to chyba by coś było nie tak.

Uzurpatorka

Absolutnie nie chodziło mi o to, że nie może z tego powodu cierpieć, jedynie zaaprobowała szczerość chłopaka. Gdyby ktoś powiedział mi, że już mnie nie kocha, bo kocha kogoś innego, to być może popłakałabym trochę, ale gdyby tego kogoś „kochał” równocześnie ze mną, to wyrwałabym mu jaja przez uszy...

PrzezSamoH Odpowiedz

Chciał Cie pocieszyć :d

Furiatka Odpowiedz

Po co masz kapcie byłego w domu? Wywal wszystko, co Ci się z nim kojarzy, zobacz jak dużo czasu masz bez tego idioty na własne pasje i zacznij robić to co ci poprawia humor

HerbatkaMalinowaa

Zastanawiam się dlaczego go wyzwałaś.

Feniks06

@HerbatkaMalinowaa jak to czemu? Spójrz na nick. Furiatka. I wszystko jasne.

Zresztą tutaj nie brakuje ludzi, którzy twierdzą, że jak ktoś zrywa to z automatu jest szmaciarzem i idiotą. Aż dziw, że jeszcze nikt nie napisał "śmieci się same wyniosły" bo mam wrażenie, że to ulubione hasło pod tego typu historiami.

Anda

No co wy, nie wiecie, że wejście z kimś w związek oznacza deklarację bycia razem do śmierci i jeden dzień dłużej? Nie ważne jak bardzo się męczysz i masz ochotę to skończyć, masz wytrwać! A jak nie, to jesteś frajerem.

MissStonem

Dziewczyna zapewne nie myślała zaraz po zerwaniu o tym, że facet coś zostawił. A może były względnie nowe i zostały w mieszkaniu jako awaryjne kapcie gościnne... Cholera wie, ale zastanawia mnie jedno - jaki jest sens robienia calkowitej czystki po zerwaniu i wyrzucania wszystkiego, co się z byłym/byłą kojarzy? Pomijając oczywiście sytuacje, kiedy ktoś naprawdę potrzebuje tego, żeby czuć się lepiej, bo rozkleja się na widok np. kapci byłego ;)

vansen Odpowiedz

Trzymasz kapcie byłego? Co, aromat jego zjełczałych skarpet ci go przypomina?

Dodaj anonimowe wyznanie