#8EwbJ

Parę dni temu byliśmy z moim narzeczonym na kolacji u jego rodziców. Podczas posiłku przypomniałam sobie, że muszę wziąć o tej porze tabletkę antykoncepcyjną, więc dyskretnie chciałam ją połknąć i właśnie w tej samej chwili zebrało mi się na nagłe kichnięcie. I to tak niefortunne, że nie zdążyłam w pełni zakryć ust i tabletka poleciała wprost na talerz mojego przyszłego teścia. Nie miałam odwagi się przyznać i tylko patrzyłam, jak z kolejnym kęsem bierze ją do swoich ust.
MotoMyszZmarsa Odpowiedz

Przy stole pełnym osób połknęłaś tabletkę, kichnelas z otwartymi ustami (w innym przypadku tabletka by "nie wyleciała") tabletka wpadła do posiłku teścia i nikt tego nie zauważył?
Tak to rzeczywiście bardzo prawdopodobne...

Lyssa

I jeszcze ten wybitnie istotny szczegół, że to akurat tabletka antykoncepcyjna... No bo przeciez wszelkie tabletki trzeba brac dyskretnie, żeby nikt nie widział, bo każdy po kształcie i kolorze rozpozna co sie bierze, a to że 90% tabletek jest mała okrągła i biała? nieistotne!

asienaebaam Odpowiedz

Potem sie zdziwi jak mu cycki urosną.

PaniDyrektor Odpowiedz

Tak trudno było wyjść i zażyć? Nie da się tak dyskretnie wziąć tabletki jak Ci się wydaje, z pewnością ktoś i tak zauważył, że sięgasz do torebki...
I uwierz mi, najgorsze co mogłaś zrobić to właśnie się nie przyznać. Podejrzewam, że ktoś również był świadkiem lotu Twojej tabletki. Obrzydliwe.

Ajaxior Odpowiedz

... oczywiście wiesz, że tabletek nie trzeba przyjmować co do minuty i spokojnie mogłaś to zrobić po kolacji, a nawet i po powrocie do własnego domu? ;) w 12. godzinach chyba byś się zmieściła.

Serwatka31

Niby tak, ale nie mogła przypuszczać, że spotka ja taka sytuacja. Dyskretne połknięcie tabletki (szczególnie, gdy jej wyjęcie nie sprawiło problemu) jest chyba zerowym wysiłkiem, i gdyby nie zdarzyła się ta jedna sytuacja na milion, że kichnęła w trakcie, nie byłoby sensu odkładać na później.

To w każdym przypadku. A u niej mógł jeszcze zachodzić jakiś dodatkowy, choćby mogła wiedzieć, że ma problemy z pamiętaniem o braniu leków jak zostawia je na później.

Ajaxior

Fredrica, masz rację, że jest mniejsza tolerancja, ale te 3-4 godziny jednak chyba są.

rollingthunder Odpowiedz

"Tato nie jedz, w zupie masz trutkę na bociany"

vansen Odpowiedz

Możesz teraz teścia przelecieć i nie wpadniecie.

Dodaj anonimowe wyznanie