#8CZPP
Upalny dzień, nikomu nic się nie chce i ostatnia lekcja - WF...
Ja jako kreatywny człowiek stwierdziłam, że trochę pokuleję i sobie cały tydzień nie będę ćwiczyć. Jako geniusz zbrodni kulałam też w domu.
Nadszedł dzień, w którym mama zabrała mnie do lekarza. Oczywiście jechałam tam ze spokojem, bo nic mi nie było, więc nie powie mi nic, czego bym usłyszeć nie chciała (a dodam tylko, że mimo że chciałam się wymigać od ćwiczeń, jestem typem sportowca). Lekarz po prześwietleniu stwierdził, że mam rzadką chorobę kolana... Minęły ponad 3 lata, a ja dalej nie ćwiczę na WF-ie :/
Ha, zawsze cos sie w takich przypadkach wykryje.. szkoda, ze jak czlowiek naprawde cierpi, to jest odsylany z kwitkiem i stwierdzeniem, ze przeciez jest zdrowy :/
Dlaczego zawsze się wykryje?
"nie ma ludzi zdrowych... są tylko nie przebadani"
Taki mały cytacik :D
Ja miałam pęknięte kości śródstopia, stopa 3x większa, fioletowa jak śliwka, piórkiem się dotknąć nie dało bo był niesamowity ból. Żaden lekarz tego nie stwierdził, a jeździłam po prywatnych szpitalach rtg, usg, usg 3d itp. I to kilka razy. Wydane X kasy.
Nic tam nie ma - słowa lekarzy^^😒
Dali mi maść.
Leżałam w łóżku miesiąc.
Dopiero nowo poznany ortopeda jak mu pokazałam z ciekawości rtg stopy złapał sie za głowe, jak mógł nikt tego nie rozpoznać. Widać gołym okiem..
(sama stwierdziłam to co on na podstawie wujka Google więc chyba jestem lepsza od lekarzy)
Jestem typem sportowca, biegam, jeżdżę konno, jeżdżę na rowerze na długie dystanse itd,itd. Stwierdzili mi chorobę kolana, cierpie na nią bodaj kilka lat, i pocierpie następne lata. ulzyc mogą tylko zastrzyki. mimo to zakazał mi TYLKO uprawiania sportów ekstremalnych. Nie zgodziłam się na to. Nie zaproponował mi Żadnej rehabilitacji, żadnych lekarstw, maści. Czegokolwiek.
.
W sumie udawanie wyszło ci na dobre.
Tak jak dziewczynie od kostki
Na dobre? Bo nie ćwiczy na wfie? Gratuluję podejścia. Szkoda tylko, że między innymi przez to potem mamy w naszym kraju tłuste dzieciaki, bo komu się chcę iść trochę poruszać w szkole...
@FokaNaRowerze Tak, na dobre, bo zdiagnozowali rzadką chorobę kolana. Nie wiadomo, co by się mogło stać, gdyby dalej ćwiczyła w takim stanie.
@fotkanarowerze chyba nie zrozumialas tu wyszło autorce na dobrze bo wykryli jej chorobę
Lepiej żeby dalej ćwiczyła i po latach miała tak rozjebane kolano że codziennie musiała by brać przeciwbólowe leki :)
Uwielbiam sport, każdy powinien mieć trochę ruchu, ale WF w większości szkół to kpina, zatem dziewczyna nic nie straciła.
WF to jest dno totalne w szkołach, ZAWSZE ta sama rozgrzewka i siatkówka, co tu ma niby uchronić przed tyciem? Przez wf i chamskie wfistki nie lubię sportu
Jak z ta babka od publicznych toalet :)
Ja tam nie uważam żeby wyszło mu to na dobre, bo jak sam napisał, był sportowcem ;3 czyli lubił sport...
Jej * nw czemu ale coś mi mówiło że to facet :')
Też miałam podobna sytuację. Zaczęło się to pewnego lata jednak byłam o tym nieświadoma. Jechałam konno z kolegą po skoszonym polu,koń się przestraszył i spadłam,no nic,zdarza się.Wstałam,dogoniłam konia,wsiadłam i pojechałam dalej. I myślałam,że tu historia się skończyła. Po 2 miesiącach,na samym początku roku szkolnego,z racji,ze była to klasa maturalna,uznałam,że nie chce mi się zostawać na dwóch ostatnich WF-ach bo zajęcia wtedy kończyłam o 18. Więc sprytna ja,postanowiła iść do lekarza,że niby kręgosłup boli,że niby ćwiczyć nie mogę. Myślę,dostanę zwolnienie i będzie z czachy. A więc kilkugodzinna kolejka,gadka szmatka z lekarzem. W rezultacie wysłał mnie na prześwietlenie no bo on tu nic nie widzi może zdjęcie coś pokarze. Co się okazało na prześwietleniu? Kręgosłup złamany z przemieszczeniem,sprasowane dwa dyski między kręgami,ogólnie zabrakło 3 mm do mojego kalectwa...Wszyscy się tylko dziwili jak dałam radę normalnie funkcjonować ze złamanym kręgosłupem,że mnie nie bolało.
Ale faktycznie masz tą chorobę czy się pomylił?
znając polskich lekarzy to się pomylił ...
Z wyznania wynika, że faktycznie, skoro dalej nie może ćwiczyć na w-fie.
@miensnywosz - kończ waść, wstydu oszczędź. Polscy lekarze są naprawdę bardzo dobrzy i cenieni na świecie, więc jak nie wiesz to się nie wypowiadaj.
"Polscy lekarze są naprawdę bardzo dobrzy i cenieni na świecie, więc jak nie wiesz to się nie wypowiadaj." - zdarzają się prawdziwi lekarze, ale nie zaprzeczysz, że zdecydowana większość nadaje się do odstrzału.
Szczególnie rozbawiło mnie to "jak nie wiesz to się nie wypowiadaj" - a ty cebulaczku co takiego wiesz? Może się podzielisz swoją wiedzą? Ja rozumiem, że jak swoje informacje czerpiesz z jakiegoś serialu czy coś, to uważasz, że lekarze w Polsce są fantastyczni i dbają o pacjentów, gówno prawda, liczy się kasa, a i tak będą mieli cię głęboko w dupie.
Poszłam kiedyś do lekarza, bo miałam długo utrzymujący się stan podgorączkowy (i nadal mam). Usłyszałam, żebym przestała mierzyć temperaturę. :)
To tyle na temat polskich "lekarzy".
@Frimes dokładnie, ja z zapaleniem ucha na nfz dostałem termin za 3 tygodnie :D (myślałem, że to żart) Powiedziałem, żeby sobie to skierowanie w dupę wsadzili ... a zazwyczaj nawet jak już się dopchasz do jakiegoś lekarza, to dopóki nie sypniesz pieniędzmi, to ci powie że wszystko jest ok, idź do domu i tyle
.
Jak mi się nie chciało ćwiczyć na WF,zgłaszałam "niedyspozycję".Działało,dopóki pan od WF nie poprosił mnie na rozmowę w cztery oczy i nie wyraził szczerego zaniepokojenia nieregularnością mojego cyklu miesięcznego i nie zalecił wizyty u ginekologa....
Ja nie chodziłam na WF przez ostatnie 2 lata - też z powodu choroby, której nie odczuwam - i mam zwolnienie na kolejny rok.
i też jest to choroba kolana
Ja w klasie maturalnej udawałam, że mi słabo i że kręci mi się w głowie po wysiłku fizycznym. Okazało się, że mam Hashimoto i niedoczynność tarczycy.
U mnie było podobnie jednak olałem lekarza. Przez praktycznie 14 lat grałem w piłkę i uprawiałem inne sporty i nigdy nie miałem problemu. Nawet badania lekarskie do 3 ligi przechodziłem bez problemu. Jednak pewnego razu złapałem kontuzję gdzie zerwałem więzadło poczne. Wtedy lekarz po badaniach podobno stwierdził, że mam jakąś chorobe gdzie moje więzadła są dużo słabsze niż u normalnych osób. Co było dla mnie zdziwieniem i w duszy śmiałem się z tego lekarza bo on chyba nie wiedział, że byłem, aż nadto aktywny a kontuzję złapałem gdy bawiłem się w tzw. parkour i źle upadłem. Oczywiście każdemu mówiłem, że to podczas grania w piłkę bo trochę wstyd mi było:D
.
Też tak chcę 😃