#86K6j
Oszczędzanie wody - nie załatwiamy "jedynki" do kibla, tylko do zlewu/umywalki. Nie tracimy na spuszczanej wodzie. Myślałam, że żartuje. Nie. Robi to.
Pomysł z wczoraj - "dwójki" załatwiamy do toalety, ale wodę spuszczamy dopiero, aż zbierze się kilka "dwójeczek". Oszczędnie. Zapach zabije się odświeżaczem.
W mieście widział rowerek treningowy, na którym pe*ałując można naładować sobie telefon. Już przebąkuje gdzie taki można dostać i czy inne urządzenia też da się podłączyć.
To się kwalifikuje do lekarza, czy od razu do egzorcysty?
Odświeżacz się szybko zuzyje, bo będzie caly czas psikal żeby nie smierddziało, a to tez kosztuje pinionszki. Może lepiej okno otwierajcie xd
Jeśli nie mają okna w łazience to ta opcja odpada.
Z doświadczenia wiem (a mieszkałam kiedyś z bydłem, co nie sprzątało po sobie), że odświeżacze absolutnie nic nie dadzą, jeśli gówno nadal leży na wierzchu. Nie mówiąc już o tym, że kilka gówien tak zatka odpływ, że więcej wody się zużyje na odtykanie tego. No i wyobraźcie sobie sraczkę kilka razy dziennie bez spuszczania wody ;/
Oszczędzanie jest spoko. Dopóki nie przekroczy się granic rozsądku. A owy pan już dawno wypedałował poza kraj.
Ów*!!!
Zima idzie, będziecie mogli srac w ogródku, śniegiem zakryjcie. Choraaaa głowa!
A na wiosnę "przebisniegi" :D
To jest skąpstwo, a nie oszczędność.
Ja proponuje
Nie kupować telewizora - oglądać tylko filmy w kinie
Nie kupować lodówki - jeść tylko na mieście
Wybudować basen w domu - oszczędzić na prysznicu
Sprzedać samochód - jeździć taksówka
A na to, to nie wpadłem. Dzięki!
Niech sie może dogada z tą panią z wyznania, która przesadnie oszczędzała i nawet myć się przy wyłączonym świetle chciała.
Z tym oszczędzaniem to jest tak, że oszczędzasz na Ferrari, na Iphone X, a potem nie wytrzymujesz i za całe oszczędności kupujesz sobie paczkę chipsów i piwo :/
mam nadzieje ze nie starczy ci na internet i nie bedziesz mial gdzie wyszukiwac tych niesmiesznych tekscikow
pozdr
Jak wam się zapcha kibel po kilku 2, to mu się odechce.
Gdzie kupie taki rowerek? Przyda mi się 🤣
Można mieć w zlewach takie małe wiaderka/duże miski i wtedy w trakcie mycia rąk/naczyń zabiera się tam woda, którą przelewa się do wiader i wodą z tych wiader spłukuje się toaletę. Nie jest to niewygodne a można sporo zaoszczędzić.
Jest też opcja instalacji systemu, w którym woda z umywalki po prostu odpływa bezpośrednio do spłuczki :) To fajne rozwiązanie.
Spoko jeśli chodzi o zużycie wody, ale woda z mydłem i brudem robi osad na ściankach toalety i trzeba częściej używać detergentów