#7q2uL

Za każdym razem, jak widzę osobę z ulotkami, sam do niej podchodzę i proszę nie o jedną, a o kilka-kilkanaście sztuk, aby było jej łatwiej. Może i to dziwne, ale w ten sposób czuję się, jakbym pomagał. A szczególnie osobom starszym, jak sobie „dorabiają” na życie...
BlachazRdza Odpowiedz

Też zawsze wystawiam ręce, albo kawałek podchodzę do rozdających. Tyle ludzi ich pomija a to praca jak każda inna.

icstond

I przy okazjiniszczenie natury, jak każde inne.

Jestemawsome

Mnie za to zastanawia czy serio firmom się opłaca, bo kurcze tym ludziom trzeba zapłacić, same ulotki też kosztują. A wydaje mi się, że w dobie internetu to właśnie internet jest najlepsza forma reklamy docierajacą do znacznie większej ilości osób.

Accio

Jestemawsome odkąd chodzę do szkoły sąsiadującej z galerią zaczęłam to trochę obserwować. Moje koleżanki biorą ulotki i zerkają na nie, czasem nawet wyczają jakąs promocję. Więc myślę że to zależy od miejsca, studenci np. bardzo chętnie korzystają z takich ulotek

KillEmWithKindness

Studenci korzystają z ulotek, ale to raczej tych z rabatami albo darmowymi kuponami. Jeśli chodzi o te reklamujące jakąś firmę to mam wrażenie, że mało kto chociaż je czyta

wroblitz

@Jestemawsome (swoją drogą, "Jestemawesome" było zajęte, to celowa zagrywka, odnosząca się do przyjętego znaczenia takowego zapisu tego słowa, czy zwyczajna literówka / niewiedza?)

Zwłaszcza gdy nadrukują 10 000 takich ulotek, a każdy weźmie po kilkanaście - jak autor wyznania - efektem czego nie dotrą nawet do tysiąca potencjalnych klientów.

Pusia Odpowiedz

Spokojnie - płacą za godzinę, nie za ilość wydanych ulotek. ;) Tzn. nie można stać i nie rozdawać wcale, ale jeśli nie ma się nad głową agresywnego pracodawcy, który ci wmówi, że na bardzo mało ruchliwej ulicy da się rozdać w godzinie 200-300 ulotek, to jakoś da się przeżyć bez umęczenia psychicznego.

brainka

Nie zawsze jest na godzinę. Kiedyś rozdawałam ulotki zaraz pod firmą, która płaciła od ilości. Pracownicy mogli spokojnie mnie obserwować, a więc sprawa możliwego wyrzucenia ulotek odpadała.

mordimer0madderdin

ja kiedyś miałam płacone od liczby ulotek, musiałam rozdać 10 tysięcy w trzy dni i za to miałam płacone, a mogłam rozdawać ile godzin dziennie chciałam i jakbym rozdała wszystko w godzinę to mogłabym sobie iść do domu. z tym, że byłam sprawdzana czy faktycznie rozdaję i nie wyrzucam, a szef dowoził mi partiami, tak że nie mogłam ich gdzieś zostawić.

KierowcaBusa

U mnie w mieście jest na ilość rozdanych ulotek.
Często jak jadę samochodem to zatrzymuje się i mówię aby wrzucili sporo ulotek do tyłu auta :D

Pusia

Tylko obecnie tak się nie robi, są to pojedyncze przypadki. Poza tym nie wydaje mi się to takie w porządku. W swoim życiu spotkałam się raz z taką ofertą - wszyscy ją wyśmiali. Oferowali bodajże 4 grosze za ulotkę. Jedno jest pewne - nie zgadzać się na tego typu oferty, nigdy nie wyjdziesz tak dobrze, jak w sytuacji, gdzie płacą ci około 13zł netto na godzinę.

Poziomkowa

No właśnie, że obecnie też cześć osób ma za godzinę plus premie za ilość więc opłaca się brać od nich więcej

BladaChoinka Odpowiedz

Kiedys chciałam byc dobra i wziac ulotke banku (nie bylam jeszcze pelnoletnia), podchodze a gosciu do mnie "nie jestes za mloda?". Aha.
Dostalam ta ulotke, ale w sumie to juz ja chcialam wyrzucic do smietnika obok za to. :v

Telve Odpowiedz

Było wyznanie gdzie ktoś tłumaczył jak to działa tzn. Jak weźmiesz ulotkę i ją wyrzucisz nie korzystając z oferty to (nie pamiętam jak to było) firma której są te ulotki traci

KnightingKnight Odpowiedz

Pamiętam jak kiedyś pomagaliśmy koledze rozdawać ulotki, około 30 miałam na ręce; wystawiłam jedną do bezdomnego, zignorował ją i wziął całą resztę. Mnie to niby żadna różnica, ale jak pomyślę że może też chciał pomóc to mi się ciepło na serduszku robi :}

zurawinka Odpowiedz

Ja ulotek na ogól nie biorę, bo dają je ludzie ze spojrzeniem pt. "masz ku*wa!", i ani "proszę" ani spier....

dominges Odpowiedz

Niby miło, ale pomyśl, bo pewnie nie jesteś jedyną osobą co tak robi, jakie pracodawca ponosi straty na waszej "pomocy"

KnightingKnight

Biorąc pod uwagę średnie wynagrodzenie za rozdawanie ulotek to jakoś mi szczególnie tego pracodawcy nie szkoda :"D

Flaflinka Odpowiedz

Ale wiesz, że dostają wynagrodzenie od godziny, a nie od ilości rozdanych ulotek?

Potterhead493 Odpowiedz

Moja przyjaciółka kiedy miała ok.7 lat zbierała ulotki z szyb samochodów i rozdawała z koleżanką w parku. Niezłe musiało być zdziwienie przechodniów kiedy małe dziewczynki Rozdawaly ulotki

L13 Odpowiedz

Uświadomię Cię, że nie zawsze Twoje podejście jest dobre. Zazwyczaj płaci się od godziny, a nie od ulotki. A jak na miesiąc się ma ograniczoną ilość ulotek to ma się nadzieję, żeby na jak najdłużej starczyły. Biorąc po kilkanaście sztuk pozbawiasz osobę dodatkowej godziny pracy, czyli dodatkowego zarobku. Pozdrawiam ulotkarz :)

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie