#7nWvv

#UtFOQ, pamiętacie jeszcze to wyznanie? Stwierdziłam, że to idealny moment na napisanie ciągu dalszego. Przed napisaniem poprzedniego wyznania jeszcze się wahałam, ale dzięki komentarzom stwierdziłam, że albo zrobię to teraz, albo zmarnuję sobie życie tonąc w obowiązkach.
W maju skończyłam 18 lat, więc miałam taką możliwość. Po trochu wynosiłam z piwnicy nikomu niepotrzebne graty, które jednak przydałoby mi się na nowej drodze życia. Wszystkie komunistyczne garnki itp. zanosiłam do szkoły, tam przejmowała je koleżanka i składowała u siebie. Mam szczęście, że otrzymałam wsparcie.

Znalazłam sobie pracę na wakacje. Miałam też spore oszczędności, co chwilę coś dostawałam od rodziny, jednak nie miałam czasu tego wydawać. Mam to szczęście, że mieszkam w mieście akademickim, więc ani ze znalezieniem taniego pokoju, ani pracy nie miałam problemu. Zabrałam też papiery z mojego liceum i przeniosłam się do przeciętnego.
Rodzicom oświadczyłam w czerwcu, że się wyprowadzam, zabrałam wszystkie swoje rzeczy, jedna torba poszła do koleżanki, a z drugą pojechałam do pracy. Po powrocie wprowadziłam się do nowego mieszkania i zaczęłam kolejną pracę.

Po dwóch miesiącach samodzielnego życia mogę już stwierdzić, że było warto. Mam tylko dwie bluzki, które muszę prasować, żadnych koszul ojca, fartuchów mamy czy gaci i skarpetek, bo trzeba zabić bakterie. Pranie robię raz w tygodniu zamiast co drugi dzień. Nie muszę raz w tygodniu myć kuchni, łazienki i wszystkich okien w domu. Nie muszę ścierać codziennie kurzy. Gruntowne porządki robiłam tylko po wprowadzeniu się, na mycie kuchni i łazienki nie nadeszła jeszcze moja kolej, a wypucowanie mojego pokoju zajmuje mi może z godzinę. Gotuję sama dla siebie i preferuję proste potrawy, więc ani nie muszę sterczeć przy garach, ani myć tony naczyń.
Do szkoły mam dwa przystanki, dlatego wstaję dopiero o siódmej. Poziom jest tu średni, a ja jednak mam talent do nauki i o wiele większą wiedzę wyniesioną z poprzedniego liceum, więc radzę sobie świetnie. Lekcje zazwyczaj zdążę zrobić na przerwach w szkole i w pracy, naprawdę rzadko przynoszę coś do domu. Pracę kończę o 21, mam też dwa dni w tygodniu wolne. Zdążę się na wszystko nauczyć i jeszcze zostaje mi trochę czasu wolnego, i tak jak ktoś napisał, nie wiem co wtedy ze sobą zrobić, od dawna nie miałam czasu na jakąkolwiek rozrywkę, więc nie wiem, co lubię.

Wypłaty starcza mi idealnie na rachunki, bilet miesięczny i jedzenie. A jeśli będę potrzebowała np. butów na zimę? To po to mam oszczędności, aktualnie mam jeszcze 4 tysiące, sądzę że na ten rok szkolny mi starczy, bo nie mam potrzeby, by wychodzić na miasto.


Samodzielnie żyje mi się o wiele łatwiej niż z rodzicami, a oni w tym czasie nastawiają całą rodzinę przeciwko mnie. Na szczęście nikt nie ma pojęcia gdzie mieszkam.
metr50iZyletka Odpowiedz

Aż miło się czyta, że tak dobrze sobie poradziłaś. Gratuluję i powodzenia w dalszym życiu :)

asienaebaam Odpowiedz

Brawo!

bazienka Odpowiedz

jestem dumna <3
jak oni sobie biedni bez ciebie poradzili? brudem zarosli? z glodu umarli? wydeptuja sciezki wsrod hald smieci i prania?

wolves Odpowiedz

Boże, brawo! Aż ciepłej mi się w duszy robiło, jak z każdym zdaniem pokazywałaś jak dobrze sobie radzisz. Oby tak dalej i aby życie Ci sprzyjało!

SweetChildOMine Odpowiedz

Anonimowi są z Ciebie dumni!

Misiekbd3 Odpowiedz

Gratuluję, a to że twoja rodzina jest nastawiana przeciwko tobie, to się nie przejmuj. Teraz skup się wyłącznie na sobie :) Jeszcze raz gratki

Rogatek Odpowiedz

Gratulacje i dołączę się do kilku poprzednich komentarzy. Dopóki się uczysz/studiujesz, a sama masz trudną sytuację materialną możesz pozwać rodziców o alimenty. Wynajęcie prawnika może nie jest tanie ale się opłaci. I jeszcze jedno: Twoi rodzice dali wystarczająco dużo dowodów na to żeby przypuszczać, że w przyszłości sami Cię o te alimenty pozwą jeśli ich sytuacja finansowa się pogorszy, więc nie miej skrupułów. Bądź pierwsza i ciągle zbieraj dowody na ich niewdzięczność bo to moze Ci się kiedyś bardzo przydać.

EzioAuditoreFirenze Odpowiedz

Jeżeli chcesz zaoszczędzić to polecam kupować jedzenie na miesiąc za 50zl na necie jest gdzieś dokładny spis. Stosowalem, nie dość że dużo zaoszczędziłem to trochę schudłem.

Aldi2018 Odpowiedz

Brawo! Pamietaj tez, ze póki sie uczysz, możesz żądać alimentów na siebie i sąd na oewno Ci je przyzna. To taka uwaga, gdyby podwinęła Ci sie noga. Wszystkiego dobrego!

izka8520

@Aldi2018 POWINĘŁA. Nie lubię przekręconych przysłów, konstrukcji i powiedzonek, przepraszam

SSJGSSJ Odpowiedz

Boże... Jak dobrze... Jednak w narodzie są jeszcze osoby, które potrafią podejmować trudne decyzje i rzucać się na głęboką wodę. Gratuluje, a Ty wyobraź sobie jak publiczność wstaje i klaszcze :). Życzę powodzenia i dalszego utrzymania trendu nie wchodzenia sobie na głowę - czy to w pracy, czy w związkach :)

Zobacz więcej komentarzy (14)
Dodaj anonimowe wyznanie