#7WKWP

Moja siostra w tym roku kończy szkołę. Na każdą okazję (typu Dzień Nauczyciela, zakończenie roku szkolnego, urodziny/imieniny wychowawczyni) rodzice muszą kupować prezent. Wychowawczyni podaje im trzy warianty do wyboru. Są to rzeczy typu żelazko i inne sprzęty domowe, droższa biżuteria... Nie jakieś tam zwykłe kwiatki i czekoladki.
Do tego dochodzi składka na poczęstunek z okazji zakończenia szkoły i upominki dla reszty nauczycieli...

Nie każdego rodzica stać na takie wymysły, a mnie przeraża bezczelność niektórych ludzi.
Wazaaa Odpowiedz

Pod..bać do kuratorium i urzędu skarbowego

Myszcz Odpowiedz

Nie, nie muszą :) a juz szczególnie na imieniny i urodziny wychowawczyni, ona tez daje kazdemu uczniowi z ich okazji?

wyzwolonaa Odpowiedz

To prawda, u mnie w liceum też były takie wymysły. Szkoła katolicka, ale tylko z nazwy (ksiądz był dyrektorem). Czasem na przerwie chodził po korytarzu z tacą i obniżał zachowanie jak ktoś nie wrzucił

Myszcz

Egzorcyzmy też odprawiał? Bo chyba za mało na tą tacę dawałeś.

Dragomir

To chyba ten proboszcz co go podrywał 😁

wyzwolonaa

Ja nigdy nie rzucałam, przez co miałam zachowanie nieodpowiednie (chociaż w sumie nie tylko przez to). Owszem, miałam kontakty seksualne z nauczycielami, dzięki temu skończyłam szkołę, ale ten ksiądz był jednak za stary

Dodaj anonimowe wyznanie