#7Sjcm
Poszłam do sklepu po potrzebne składniki, w tym oczywiście czekoladę. Niestety jakiś mądry człowiek poustawiał to jedzenie bogów na prawie najwyższej półce, do której ledwie sięgałam. Napociłam się, naskakałam, byleby tylko wziąć ze dwie tabliczki. I udało się, ale za tymi dwoma poleciała trzecia, czwarta i jakieś milion następnych na podłogę. No nic, czerwona na twarzy, bo widziało to chyba pół sklepu, zaczęłam zbierać je z podłogi. Nagle obok mnie kucnął mega przystojny chłopak. Ja zapatrzona w niego jak obrazek, już miałam przed oczami nasz ślub, dom, wymyślałam imiona naszych dzieci, zaplanowałam prawie całą naszą przyszłość, a on co? Chwycił jedną czekoladę, popatrzył się na nią, wstał i szczęśliwy sobie poszedł z nowym nabytkiem w dłoni.
Nie powiem, ja to mam szczęście :D
Metr pięćdziesiąt pozdrawia, też nieraz miałam takie sytuacje, tylko mi się nigdy nikt aż tak przystojny nie trafił :D
Może przystojny, ale ani gentelman, ani pomocny ☺️
Ostatnio w pracy wypuściłam z rąk takie małe karteczki, rozsypały się po całej podlodze. Dwóch kolegów patrzyło, jak zbieram. Ani jeden się nie ruszył, a mi aż się dziwnie zrobiło. Uprzedzam, ani cycki ani pupa nie były na wierzchu 😉
Zdarzył się kiedykolwiek przystojny, pomocny, życzliwy, wrażliwy i inteligentny gentleman w jednym? Częściej jest to słynne ,,coś za coś". Trzeba by się skupić na układaniu priorytetów... Chociaż pewnie tylko zazdroszczę idealnym mężczyznom i stąd ten głos rozpaczy ;)
Czy to Ty pisałaś komentarz do wyznania trochę niżej (#f4OPO)? :D Bo pasuje idealnie ;)
Nie przejmuj się, może chciał Ci ją potem dać, jak już zapłaci? ;)
Fajnie byloby gdybys napisal/a o co chodzi
@ComedyCentral Jeśli chodzi o komentarz z pieczeniem prezentów dla dziadka, to prawdopodobnie nie, ponieważ trzeba doliczyć czas dodania wyznania.
To pewnie by o tym napisała, że dostała tą czekoladę od niego... Wyznania pewnie nie pisała w trakcie zdarzenia, albo przy tej półce z czekoladami a jak już wyszła ze sklepu...
Mnie kiedyś przystojniak podrywał w przychodni. Ja 15, on na oko 18, więc byłam wniebowzięta. Potem wepchnął się przede mną do gabinetu. Jak wyszedł, nawet na mnie nie spojrzał.
Ale to wcale nie jest głupie. Musisz się naskakać, napocić, natrudzić i dopiero wtedy, kiedy faktycznie swoim wysiłkiem fizycznym spalisz odpowiednią ilość kalorii - dostajesz czekoladę! Zasłużenie!
masz szczęście jak cholera, z marszu przetestowałaś przystojniaka i okazał się bucem... Niektórzy dowiadują się o tym po roku związku!
Nie zawsze bycie przystojnym idzie w parze z kulturą i dobrym wychowaniem ;) Ale wiesz co, racja, masz szczęście, bo ślub i dzieci z taką osobą to nie najlepszy pomysł :D
Zrobil tak zeby dzieci nie kupywali czekolady bez zgody rodzicow
Kupywali? Po jakiemu to jest?
To pradawny, zapomniany język ludu Januszów
Miał wziąć serce, wziął czekolade :D
"Przepraszam, mógłby pan mi pomóc? Nie mogę sięgnąć..." bo tak trudno poprosić kogoś o pomoc...
Nie każdy ma tyle odwagi
Do tego nietrzeba odwagi. Umówmy się poproszenie kogoś o pomoc to nie skok ze spadochronem
Hermiona1 dla niektórych osób to jest bardzo trudne
Odwaga odwagą, ale może w tamtym momencie po prostu nie było nikogo w pobliżu
Lepiej sobie kup coś na rozwolnienie ... widze ze masz