Moja mama nie toleruje takich rzeczy jak jakieś specjalne kremy do twarzy, pudry, podkłady, szminki, lakiery do paznokci czy nawet pomadki. Po prostu jej zdaniem to niepotrzebne. Próbowałam z nią o tym rozmawiać, ale zawsze kończyło się awanturą.
Mam 16 lat, moim pilniczkiem do paznokci jest papier ścierny z warsztatu ojca.
Dodaj anonimowe wyznanie
Jak schowa Ci papier ścierny to ostatnią deską ratunku będzie szlifierka albo piła motorowa...
Albo własne zęby...
Jedzenie czegokolwiek widocznie też jest niepotrzebne - TO CHEMIA! .-.
To wyda jej zakaz skracania paznokci zębami. Całą sytuacja dość absurdalna.
Troszkę przesadza, bo higiena to jedna sprawa a nadmierny makijaż to druga. Pilniczek do paznokci nie jest czym nadzwyczajnym szkodzącym wręcz przeciwnie, natomiast papierem ściernym niszczysz tylko płytkę paznokcia
Ewentualnie ściana z elewacja kamyczkową. Potwierdzone info :)
Osobiście widziałam jak koleś się założył i szlifierką obcinał paznokcie u stóp:) a drugi kciuka ;) nawet ładnie im to wyszło.
dzemiasnie, na ścianach na korytarzach w mojej starej podstawówce był taki żwir. A uczniów mnóstwo. A potem pytania rodziców dlaczego ma się zdartą skórę na ramionach i policzkach...
To jest przesada... Przecież pilniczek do paznokci jest potrzebny żeby paznokcie były równe i schludne... Rzecz normalnego, codziennego użytku, nie kosmetyk... A np. Pomadka chroni usta i ja osobiście nie wyobrażam sobie jej nie używać...
Pilnik tak samo jak krem do twarzy sa dla dziewczyn niezbedne. Ja nie maluje sie, ale bez przesady ktem molesz nalozyc.
@Ikunien, ja dziewczyną nie jestem, ale że nie chcę mieć "kanciastych" paznokci używam pilnika ;).
@Ikunien
Ja się z tym w 100% zgadzam, tylko na przykład dla mnie kremy nie są konieczne, wręcz przeciwnie, niestety robi mi się po nich wiele krost bo skora mi się przetłuszcza :( wiec ne używam
właśnie, nawet mój chłopak czasami używa pomadki, żeby nie mieć popękanych od mrozu/wiatru ust, bo to nic przyjemnego :o
@NarutoUzumaki
bo krem, tak jak żel do mycia twarzy, tonik trzeba dobrać odpowiednio do cery i do tego czego aktualnie potrzebuje.
a krem konieczny bo ma filtry.
jak Ci się robią wypryski to własnie może używasz za tłustego. spróbuj lekkiego nawilżająco-matującego. bo nawet cera przetłuszczająca potrzebuje kremu. bo jak nie sama będzie przetłuszczać się bardziej. ewentualnie spróbuj effaclar duo.
@abbadon
Dzięki za rade, ale ja juz byłam z tym u dermatologa i mam juz odpowiednie środki do mycia twarzy ;)
Chyba jestem jedyna, która nie używa pilnika do paznokci xd
Też nie używam xd cążki wieczorem i jazda, przez sen się przypiłują trochę same z siebie :D a co do pudru to ponoć idealnie działa mąka ziemniaczana, ale osobiście jednak nie testowałam :D
Czy tylko ja tutaj do twarzy używam zwykłego mydła w kostce, nie smaruję się nigdy nigdzie niczym, a paznokcie reguluję obcinaczem (a później odrapuję ławki w szkole)?
A nie możesz kupić sobie normalnego pilniczka i schowac przed mama?
no prawda? taka ciężka do ukrycia rzecz...
Chore
Przeczytałam Twój nick "toniejatomojamucha". :D
Hahaha, wybaczam :D
Kamień z serca. :D
Shauma, to ty?? <3 Tak bardzo tesknilam <3
Gitarzystko, jestem osobą z dobrym serduszkiem! 😂
AnonimowaCayenne, naprawde?;o 😍
Lekka przesada.
Oj chyba lekka to mało powiedziane :D
Chyba zostaje Ci malowanie się po wyjściu z domu i zmywanie makijażu przed powrotem...
Współczuję tak ograniczonej matki.
Swoją drogą, to aż boję się pomyśleć jak wygląda matka Autorki... Żadnego pilnika do paznokci, żadnych kremów, żadnej pielęgnacji ciała... Szamponu też nie używa?
Horror...
@gitarzystka - z tym szamponem to możesz mieć rację. Znam dziewczynę, której mama kazała myć włosy samą wodą "bo szampon to chemia i niszczy włosy". Taaaa.
Jak się myje włosy zbyt często to niszczy.
Moja mama też uważa że bez makijażu wyglądam ładniej , no ale akceptuje mnie
O, mam chyba dobry pomysł. :)
Autorko- zaciągnij Mamę pod jakimś pretekstem na wizytę do lekarza rodzinnego. Jesteś niepełnoletnia, więc będzie musiała wejść z Tobą do gabinetu. Podczas wizyty powiedz do lekarza: "Mam takie pytanie: Czy pilniczek do paznokci, krem nawilżający i pomadki ochronne są szkodliwe? Bo Mama nie pozwala mi ich używać.".
Jeśli lekarz ma głowę na karku, to upomni Twoją Mamę, że to są podstawowe środki pielęgnacji ciała i koniecznie trzeba uch używać. Może to coś pomoże?
akurat co do szamponow... czytalam kiedys artykul jak jedna kobieta przestala myc wlosy na pol roku... chodzila z tlustymi, ale po tym czasie wlosy jej sie bardzo wzmocnily i odtad wystarczy jej mycie sama woda bo nawet sie nie przetluszczaja... ciekawe czy to mozliwe...
@orangutan ostatnio pełno takich kaczek. Wątpie, że sposób działa ;)
Ludzie już nie przesadzajcie - podstawą jest mydło i szampon (którego właściwie nie trzeba używać, z tym myciem włosów samą wodą to prawda)
Oho, parę lat temu zaspałam i nie miałam czasu na planowe całkowite umycie głowy, więc na szybko zmoczyłam i wysuszyłam. Dopiero po wyjściu przejrzałam się w lusterku... Tłuszczu było wręcz dwa razy więcej niż przed myciem (a może po prostu rozprowadziłam go na całej długości). Serio, tyle smalcu, że jajka można było smażyć...
W sensie najpierw jest okres przejściowy (2-3 tygodnie przetłuszczonych włosów) a dopiero później można samą wodą myć
Nie lubię, kiedy ludzie są aż tacy "staromodni". Btw, nie wiem czemu, ale skojarzyło mi się, jak w telewizji mówili o rodzicach, którzy nie zawieźli dziecka na pogotowie, tylko się za nie modlili.
Dziecko umarło.
Sposoby działania ludzi z średniowiecza, a tu XXI wiek...
Szkoda, że nie włożyli go do pieca na 3 zdrowaśki...
Papier ścierny nie jest zły. Można nakleić na patyczek po lodach i pilniczek pierwsza klasa. 😂
O kur*a.. :/
Na Twoim miejscu kupiłabym sobie pilniczek do paznokci - na początek. Jakiś krem do twarzy w zależności od rodzaju cery. Pomadka ochronna. To są podstawowe produkty, które używają dziewczyny/kobiety w cywilizowanym świecie. Dobrym pomysłem byłoby zabranie mamy do lekarza. Niech wytłumaczy (o ile też nie jest jakiś dziwny), że to nie są żadne fanaberie ani szkodliwe rzeczy. Krzywdy sobie tym nie zrobisz. Chyba, że masz alergie.
Moja babcia nie jest aż tak nastawiona na to, ale twierdzi, że wcale nie muszę się malować. Nie mam jakichś dużych wad do zakrycia na twarzy, ale dla własnego komfortu, samopoczucia lubię użyć podkładu chociażby. Nie widzę w tym nic absolutnie złego.
Jestem ciekawa czy jak skończysz 18 lat to też Ci zabroni? I najważniejsze pytanie - co na to tata? Jakie on stanowisko zajmuje w tej kwestii?