#vHRuQ
W mojej chorej głowie zrodził się pomysł - wleję wódkę do szklanki, doleję soku i spróbuję.
No i tak zrobiłam. Czułam się winna, gryzło mnie sumienie. Wypiłam z 20 szklanek soku, żeby nie było czuć alkoholu, po czym usiadłam z powrotem koło rodziców. Mama na mnie patrzy (nic nie podejrzewając, ot, po prostu patrzy).
Na co ja...
- Co?! Jaki alkohol?
Hahaha, najwazniejsze, to umiec zachowac pozory 😂😂😂
Haha, sprzedałaś się zanim coś zaczęła podejrzewać 😂
Mój brat mając jakieś 8 lat, całkowicie przypadkowo wypił całą szklankę mocnego drinka. Nigdy nie zapomnę jego wywijania na parkiecie. ;)
Wiem,wiem to bardzo nieodpowiedzialne i moi rodzice powinni spłonąć na stosie.
Miałam tak samo, tyle że miałam 5 lat. Rodzice do dziś się ze mnie śmieją, że orkiestra mi za głośno grała na weselu (mojej siostry) xD
Ja kiedyś wypiłam kilka szlanek piwa bo myślałam ze to sok jabłkowy, a pozniej mi po prostu zasmakowało... Mialam kilka lat ale nadal pamietam jak krecilo mi sie w głowie i jak nie mogłam wejść na schody i ciągle z nich spadałam, próbując lapac sie drzwi i tak aż do skutku. Ze jednak bylo to niczym syzyfowa praca to polozylam sie pod schodami i zasnęłam.
Szatański pomysł:D
Rozbawiło mnie to wyznanie , nawet bardzo 😭😭
. <- kropka służy teleportacji, jeszcze tu wrócę 😈
Hahaha najlepszą obroną jest atak :D
Ja w wieku jak miałam 13/14 lat to wypiłam 2,5 kieliszka wódki, gdzie wcześniej praktycznie wcale jej nie piłam. Wywróciłam się na parkiecie.
😂😂😂
No nieźle :D