#7Ojpd
Wakacje. Podróż tramwajem po stolicy z 6-letnią siostrą. Zmęczone, z zakupami przedobozowymi siedziałyśmy na jednym siedzeniu. Siostra zaczęła mi odpływać, ale się budziła, bo nie miała jak się oprzeć.
Naprzeciwko nas siedziała pani w wieku 80+. Uśmiechnięta, wstała, powiedziała, żeby moja siostra usiadła na jej miejscu. Ja jej dziękuję, ale mówię, że sobie poradzimy. Pani dalej nie odpuszcza. Mówi, że woli sobie postać, a widać, że maleństwo musi się zdrzemnąć.
Siostra usiadła, zasnęła. Pani stała, więc się spytałam, czy na pewno nie chce usiąść, a ja postoję. Babcia mówi, żebym siedziała, bo jestem też zmęczona.
Jakiś chłopak, który siedział za mną, wstał i powiedział, że on postoi, a pani powinna siedzieć.
Usiadła, ale pod nosem powiedziała, że on zmęczony po pracy też zasługuje na siedzenie w tramwaju, a ona emerytka, jakoś sobie poradzi.
Widzicie, czasem można spotkać wspaniałe babcie w komunikacji miejskiej.
Babciu, dziękuję Ci, pomogłaś mi bardzo. :)
Dobrych ludzi (w tym starszych, o których piszesz) jest zdecydowanie więcej. Tyle tylko, że chamstwo jest głośniejsze, bardziej zauważalne, mocniej wbija się w pamięć.
O tych dobrych starszych ludziach nikt nie chce zbytnio pisac, niektorzy wola ponarzekac.
O tak, tak. Jaki Twój komentarz jest prawdziwy!
Podaję kolejny przykład starszego miłego pana, który usilnie chciał mi ustąpić miejsca, mimo że sam chodził o kulach. Nigdy mi nie było tak głupio, bo on taki poczciwy, a ja po prostu wyglądałam na zmęczoną, bo o 10 rano wracałam z imprezy.
Dzisiaj w busie siedziałam z koleżanką na takim szerszym,jednoosobowym siedzeniu. Wstałyśmy żeby ustąpić miejsca pani takiej na oko 80-85. Usiadła,podziękowała i zabrała zakupy na kolana i praktycznie wciągnęła siłą na siedzenie bo "jeszcze jest miejsce,a wy pewnie dziewczynki zmęczone po szkole,ciężko prawda? Zaraz wysiadam,to jeszcze koleżanka sobie tu usiądzie. Jest jeszcze grzeczna uprzejma młodzież, dziękuję wam dziewczynki... Na stare lata już się nie da postać..."😂
Ja nigdy złosliwych moherów nie spotkałam. Za to wielokrotnie widziałam cały tabun młodzieży i facetów siedzących i wchodzi dziadek czy babcia z kulą/laską i nikt oprócz mnie nie wstał. Wstyd.
Ale fajnie. Taki łańcuszek życzliwości się zrobił z tego 😀
Równie dobrze Ty mogłaś wstać żeby twoja siostra mogła wygodnie usiąść.
To byłam ja
I to jest historia na anonimowe?
To, że spotkałaś normalną osobę, jest tak niezwykłe, że piszesz o tym "wyznanie"? Spoko.
Moim zdaniem takie rzeczy warto pisać gdziekolwiek tylko się da. Tak jak pisze @karolyfel w swoim komentarzu chamstwo jest niestety głośniejsze. Nagłaśnianie pozytywnych sytuacji daje przyjemną i przede wszystkim potrzebną równowagę.
Ale to nie jest pozytywna sytuacja, lecz normalne zachwanie. Może zacznę opisywać to, że ekspednientka się do mnie uśmiechnęła, sąsiad przytrzymał mi drzwi, a uczeń przywitał się ze mną w sklepie? Spoko, widzę, że większości się to podoba, co nie zmienia faktu, że tego nie rozumiem i tyle. 😉
Oczywiście, że to są pozytywne sytuacje. Oczywiste jest też, że powinny być normą, ale gdy jesteśmy karmieni hejtem płynącym ze wszystkich możliwych stron, to uważam, że takie sytuacje też powinny być opisywane i nagłaśniane, bo inaczej utoniemy w tym hejcie i, co gorsza, zaczniemy uważać go za normę (co już się zresztą powoli dzieje).