Zbliżał się długi sierpniowy weekend, na który mieliśmy wybrać się z ukochanym w Karpaty. Wszystko już dogadane, pokój wynajęty. Trzy dni przed wyjazdem Bartek zadzwonił odwołując tak długo wyczekiwane wakacje, jego brat wylądował w szpitalu. Sytuacja losowa, zrozumiałam. Chciałam przyjechać, ale usłyszałam, że mogę to zrobić dopiero jak Kamil się lepiej poczuje.
Kilka dni później siedziałam sobie w kuchni, gotowałam obiad i słuchałam radia. Akcja wakacyjna, dziennikarz zaczepia ludzi na plaży i pyta jak im mija czas. Nagle słyszę znajomy głos:
- Jest super! Przyjechałem z kumplami i bratem na męski wypad, wiesz, opalanko, piwko, no i piękne dziewczyny w bikini!
Ojjj nie wyszło mu to kłamstewko...
Dodaj anonimowe wyznanie
I jak potem ufać takiej osobie? Nie da się, a zaufanie to podstawa związku. Mógł jechać z autorką, a potem drugi wypad z kumplami, autorka pewnie by nie miała nic przeciwko. A tu tak kombinować...
Z autorką nie ma szans na zaczepki lasek w bikini 😁
Nie rozumiem takiego postępowania. Gdyby mój chłopak chciał wyjechać na męski wypad to po prostu by mi o tym powiedział. Pewnie nie byłabym w siódmym niebie, ale pozwoliłabym mu na to... Na moje szczęście jedynie gdzie chce jechać to zloty passków więc martwić się nie muszę o niego, ma moje błogosławieństwo ;)
Chyba chodziło Ci o Passerati
Cooo? i może jeszcze myślał, ze to się nie wyda...
współczuję!
Rzuciłabym faceta za takie coś.
Zmyslac chorobe brata? Okrutne.
Nie rozumiem chłopaka, nie mógł powiedzieć Ci że kumple zapraszają go na męski wypad i chce na niego jechać? Chociaż.. może bał się Twojej reakcji; tego że się nie zgodzisz, albo tzn "focha". Co i tak nie zmienia faktu że słabo to ugrał.
Co do tych dziewczyn w bikini to już przesada, chyba że mówił to tylko po to by żeby zabłyszczeć w gronie ;) :p
Ehh, przykre :/
Kłamstwo ma krótkie nóżki...
Czuję już jak serce Ci wtedy biło z wściekłości. Autorko współczuję :C
Co za...