#7EtxZ
Kiedy wróciłam do domu napisałam ołówkiem, mniej więcej w połowie książki, na akurat pustej kartce „Jestem Jasiek **** (tu podałam jego nazwisko) i jestem bardzo głupi + plus jakieś przekleństwa” bardzo niestarannym pismem (podobnym do pisma mojej ofiary). Wiem, że książek się nie maże, ale jako dziecko nie miałam takiej świadomości, no i to był plan wielkiej zemsty. Po przeczytaniu lektury oddałam ją do biblioteki i tak właściwie zapomniałam o tym co zrobiłam.
Kilka dni później, na początku zajęć jedna z koleżanek podeszła do pani wychowawczyni i zaczęła jej coś pokazywać. Zrobiło się małe zamieszanie, bo ta koleżanka wypożyczyła tę samą książkę co ja i znajdując ten napis postanowiła go pokazać nauczycielce. Jasiek był w szoku, a ja siedziałam lekko podenerwowana, że zrobiła się z tego taka afera. Bałam się, że wszystko się wyda, mało tego pani kazała pójść tej koleżance do biblioteki i sprawdzić kto jeszcze miał tę książkę. W chwili oczekiwania siedziałam jak na szpilkach i wskazówki na zegarze się jakby spowolniły. Po jej powrocie oznajmiła, że z naszej klasy książkę wypożyczałam jeszcze ja, Jasiek (aż sama w to nie wierzyłam) no i oczywiście ta koleżanka. Jako że byłam grzecznym dzieckiem i nigdy nie przeszkadzałam w prowadzeniu lekcji, wychowawczyni nawet nie wzięła mnie pod uwagę przy szukaniu sprawcy, a nawet powiedziała: „No Weronika na pewno nie byłaby do tego zdolna, jest za grzeczna”. Kamień spadł mi z serca!! Ufff jestem bezpieczna.
Nauczycielka zaczęła zadawać kilka pytań Jaśkowi dając mu do zrozumienia, że tylko on może być winny. On zaczął płakać i krzyczeć, że to nie jego sprawka i przecież nie napisałby o sobie, że jest głupi. Jednak pani nie przyjęła tego do wiadomości i odprawiła mu długie kazanie nawiązujące również do jego ogólnego złego zachowania. Wychowawczyni kazała mu zetrzeć ten napis i posadziła go samego na końcu sali. Moja intryga jakimś cudem zakończyła się sukcesem.
Chcialabym widzieć reakcje Jasia, jakby zobaczył to wyznanie :D
Musiałby być zabawna :)
Inaczej być nie może.
@78FS Musiałaby*
@78FS Raczej bezcenna ;)
Gorzej dla Ciebie, gdyby Jasiek tej książki nie wypożyczył. Swoją drogą, może teraz to czyta i szykuje jakąś zemstę za lata życia w nieświadomości ;P
Wtedy na miejscu nauczycielki pomyślałabym, że zwinął książkę koleżance w trakcie lekcji by było na nią ;D
Gdyby Jasiek nie wypożyczył tej książki to wina i tak spadłaby na niego - w końcu autorka i Jaś siedzieli razem w ławce, więc wytłumaczenie mogłoby być takie, że jej tą książkę podkradł jak nie widziała i wpisał coś w środku. ;D
U mnie w szkole było podobnie. Co prawda nigdy nie zaplanowałam takiej zemsty, ale gdy zrobiłam coś złego, to i tak nikomu nawet przez myśl nie przeszło, że mogła to zrobić taka grzeczna dziewczynka jak ja :P
Ach, jak ja to dobrze znam :')
Aż szkoda mi się zrobiło Jasia :D
Weroniki łączmy się ?
Z całym szacunkiem dla Twojej osoby, nienawidzę imienia Weronika. Mimo, że mam tak na drugie. :D
Spoko ja też xD
Mała geniusz zbrodni xD
W dzisiejszych czasach wszystkie dzieciaki wyciągnęłyby smartphony by to nagrać i bylby teraz gwiazdą YT
Geniusz zbrodni xd
Pozrdowienia dla Janka ! ;)