#76Kzw
Chodziłem sobie po swoim miasteczku, jako że byłem ciekawskim szkrabem, wstąpiłem do sklepu jubilerskiego. Zobaczyłem ładny pierścionek i powiedziałem do sprzedawcy:
- Proszę pana, czy może pan zostawić mi ten pierścionek? Kiedyś go kupię jak będę miał dziewczynę.
Kilka dni temu poszedłem do tego sklepu, poszukać czegoś dla mojej dziewczyny. Sprzedawca rozpoznał mnie, i powiedział że ma dla mnie pierścionek, który kiedyś sobie "zaklepałem".
Wczoraj się jej oświadczyłem!
Trzymajcie kciuki ;)
Osobiscie ciezko mi w to uwierzyc, ale wole myslec, ze tak bylo ;d
No mi też jakoś ciężko uwierzyć, że jubiler by tyle lat trzymał pierścionek 😀
Może powiedział to dla żartu albo miał podobny lub nawet taki sam model pierścionka? Poza tym wielu jubilerów wyrabia nawet na miejscu (w sensie w zakładzie w którym je sprzedaje, a nie tego samego dnia jak dostanie zamówienie) pierścionki więc mógł powiedzieć że ma ten pierścionek i jak autor go sobie zażyczył to dorobił taki sam.
Jeżeli wczoraj się oswiadczyłeś, a jeszcze nie znasz odpowiedzi to średnio.
Gdzie jest napisane że nie zna odpowiedzi?
może się zgodziła, a autor powiedział żeby trzymać kciuki, aby im się układało
Naciągane jak stare gacie. Skoro się oświadcza to chyba było na tyle dobrze, że zdecydował się na ten krok. Trzymacie za kogoś kto się zaręczył kciuki czy gratulujecie?
To wcale nie jest naciągane. Chodzi o to, by było im dobrze jako narzeczeństwu, co w tym dziwnego?
Dla mnie jest. Mam masę znajomych, którzy dopiero co się zaręczyli i nikt nie prosił by za nich kciuki trzymać. To brzmi jakby miało się im nie udać.
Oh to na pewno spisek ;)
A może nie dała mu odpowiedzi... jeżeli tak się jeszcze robi...
Myślę że raczej chodzi my o to żeby trzymać kciuki za związek, ale no.. Xd
Boże ale parodie robisz,oświadczył się jej to napisał trzymajcie kciuki co w tym dziwnego
Mój prapradziadek oświadczył się mojej praprababci listem. Odpowiedź za dwa miesiące - ona mieszkała w Anglii, a on przebywał w Indiach... Znajomość nawiązali listownie, a poznali się, gdy przyjechała do Indii na ślub. :)
Albo pierścionek brzydki jak noc,albo drogi jak cholera ;)
Trochę niewiarygodne, ale i tak fajnie
Kiedyś powiedziała mi babcia... Narzeczeństwo otwiera serce , a małżeństwo oczy.
Wczoraj?
Nie chce mi się w to wierzyć, no i nie rozumiem, za co mamy trzymać kciuki, skoro już się oświadczyłeś...
Za udany związek pewnie ;)
Skoro się oświadczył, to zakładam, że związek już jest udany :)
No to za udany okres narzeczeństwa ;)
"Sprzedawca rozpoznał mnie, i powiedział że ma dla mnie pierścionek, który kiedyś sobie "zaklepałem".
Odpowiedziałem, że już mi się nie podoba."
Powodzenia życzę! 😉
Ann trzasnęła drzwiami..jej sztuczne rzęsy były posklejane od łez...w powietrzu unosił sie dym malboro...to wszystko sprawiło ze zaczęła bardzo głośno kaszleć co jeszcze bardziej wyprowadziło ja z równowagi
No, bezsensowne komentarze powróciły :))
Jak ty mnie wkurzaja tacy idioci...
Skąd jest ten fragment ?
Bezsensowne? Toż to sztuka. Nadal czekam na książkę!
Ja akurat uwielbiam jego komentarze. Są takie surrealistyczne, abstrakcyjne, zupełnie niezwiązane z niczym :D
Z dwojga złego kiedyś Jego komentarze były poprostu głupim, bezmózgim trollingiem. Dla mnie to miła odmiana, jak zaczął się bawić w Anonimowego Poetę - przynajmniej pisze z polotem. :)
Marlboro jak coś :D :D