#6yIfG

Wiecie jak to jest kogoś stracić? Pewnie wielu z was straciło kogoś bliskiego... A czy wiecie jak to jest, gdy ktoś kogo kochacie jest obok was, możecie go przytulić, możecie mu powiedzieć, że go kochacie, a jednak czujecie się jakbyście go stracili i czekacie żeby wrócił?

Kilka lat temu mój kochany młodszy braciszek postanowił nas zostawić, mnie, rodziców, przyjaciół, wszystkich i po prostu umrzeć, odebrać sobie życie... W ostatniej chwili zdążyliśmy pokrzyżować mu plany. "Zdążyliśmy"... Nie wiem, czy to dobre słowo. "Uratowaliśmy mu życie"... Nie wiem, czy można to nazwać uratowanym życiem...

Nie zdążyliśmy... Doszło do niedotlenienia mózgu, dziś nie chodzi, nie mówi, nie je, czasem się śmieje, czasem płacze, ale wiem, że wszystko rozumie, wszystko wie... Codziennie go widzę, codziennie go przytulam, mówię do niego, a mimo to cholernie za nim tęsknię, za jego głosem, uśmiechem, rozmowami z nim, za prostymi rzeczami jak wspólne oglądanie serialu, nawet za kłótniami... Chciałabym, żeby wrócił, żeby wszystko było jak dawniej... Żałuję, że nie przyszłam kilka sekund wcześniej, może wtedy wszystko wyglądałoby inaczej, a z drugiej strony jestem ogromnie wdzięczna Bogu za to, że codziennie mogę chociaż usiąść obok niego i potrzymać go za rękę, bo zdaję sobie sprawę z tego, że nawet tego mogłam nie mieć...

Wierzę, że jeszcze wszystko się ułoży i że kiedyś napiszę tutaj historię o tym, jak mój brat wyszedł ze śpiączki, albo on sam o tym napisze, trzymajcie za niego kciuki.
bojakniemytokto Odpowiedz

Właśnie dzisiaj córka Ewy Błaszczyk miała operację, więc może i dla Was jest szansa? ;)

lubieszczypior

Interesujace cholernie.

Malutkaaalwg

Najpierw może warto poczekać na wyniki tej operacji, poza tym pewnie koszty są nie małe. No i tak jak wyżej było wspomniane chłopak może teraz cierpieć jeszcze bardziej...

niewszystkodlaludzi

Taa, kosztowne zabiegi dla niedoszlych samobojcow którzy prawdopodobnie targna sie na swoje życie ponownie najpierw ludzie z wypadków, naprawdę potrzebujacy..

Karo

Córka Ewy Błaszczyk miała okropny wypadek... Nie chciała odebrać sobie życia.

bojakniemytokto

Hm... Czyli według was chłopak nie zasługuje na pomoc, bo chciał popełnić samobójstwo? Lepiej żeby był rośliną do końca życia?

Karo

Według mnie na pomoc zasługują przede wszystkim osoby chore, które chcą żyć.

superiorvenacava

Na pomoc zasługuje każdy człowiek.

WoeddBlath

Na pomoc zasługuje każdy człowiek, ale najpierw też, który chce żyć.

LubieZielen

A skąd wiesz dlaczego targnął się na życie? Może ktoś go prześladował, ktoś się nad nim znęcał, gowno wiesz o tym chłopaku, o jego historii, a tak łatwo wydajesz wyroki. Brawo!

Uzurpatorka

Cóż za hipokryzja w komentarzach.
Jeśli ktoś uważa, że samobójców nie należy leczyć, ponieważ nie chcieli żyć, to po jaką cholerę było ich ratować?
Osobiście pałałabym szczerą nienawiścią do człowieka, który najpierw nie pozwolił mi się zabić, a potem nie pozwolił mi się leczyć.
Może nie leczmy ludzi palących z nowotworów układu oddechowego, ludzi otyłych z chorób serca, a ludzi przekraczających prędkość na drogach z urazów powypadkowych?

Pusia Odpowiedz

zaczelam sie zastanawiac, czy on nadal mysli w ten sam sposob i czy jeszcze bardziej nie cierpi przez to, ze nie moze ani ruszyc do przodu ani umrzec, skoro tego pragnal.

Livka

Ja jestem na przykład zdania, że nie należy powstrzymywać osoby, która chce się zabić.
W "Lalce" Prusa Wokulski mówi do Wysockiego, który zabrał go z torów, że następnym razem, widząc taką sytuację, ma pozwolić tej osobie umrzeć. Zgadzam się. Myślę, źe to, do czego na pewno powinniśmy mieć prawo, to odebranie sobie życia (mówię też o eutanazjii). Niemniej ja osobiście nie zrobiłabym sobie krzywdy. To tchórzostwo.

muszedodackomentarz

Ja uważam że należy tej osobie POMÓC a nie tylko uratować. Pomagać jej, wspierać i pomóc się podnieść. Zgadzam się, odbieranie sbie życia to tchórzostwo, a poza tym to okrutne jeśli go nie powstrzymasz. Jeśli osoba jest wierząca - po takiej śmierci do Nieba nie trafi, jeśli nie jest to tym bardziej.
Chodzi o to by ujrzała na nowo jak piękne i cenne może być życie a nie popadała w beznadzieję, bo nie ma sytuacji bez wyjścia

RainbowDash

Z własnego doświadczenia wiem że u niektórych taka próba samobójcza jest niemym wołaniem o pomoc. Często samobójcy myślą, że są opuszczeni, nikt ich nie kocha ani nie wspiera, dlatego myślę że zawsze trzeba takiej osobie pomóc. Livka, ja nie sądzę żebyś potrafiła nie uratować np. Swojej mamy, taty, czy innej bliskiej osoby, kiedy widziałabyś, że próbują popełnić samobójstwo. Stałabyś i patrzyłabyś? Trochę w to nie wierzę.

Poison

Wątpię czy samobójstwo to tchórzostwo. Trzeba być niezwykle odważnym by odebrać sobie życie. Podejrzewam, że prędzej odbierzesz je obcej osobie niż sobie.

soraka

Wydaje mi się, że każdy z nas widząc swojego umierającego brata/siostrę nie przyglądałby się bacznie i pozwolił na śmierć.. W takich sytuacjach nie ma czasu na myślenie 'a może tak pozwolić mu odejść, a może i nie..'. Działamy według instynktu i w takiej sytuacji objawia się on chęcią uratowania ukochanej osoby.

YouAreMyHope

Livka.. ciekawa jestem czy jeżeli Twoja siostra/brat/mama ktokolwiek kogo kochasz nad życie, odbierałby sobie życie a ty na to byś patrzyła i mówiłabyś ze tak jest dobrze i niech robi co chce. w takiej sytuacji stać bezczynnie mogłaby osoba która nie kocha. Bo w ratowaniu czyjegoś życia nie chodzi tylko aby jego serce biło tylko żeby psychicznie też jakoś funkcjonował

Ceglofon

Wiedza z doświadczenia: samobójstwo jest wołaniem o pomoc. Niejednokrotnie jest tak, że samobójca jest zdecydowany zrobić ten krok i albo doprowadza go do końca, albo "coś" psuje mu sytuacje (mało tabletek, źle pociągnięcie) co w sumie (według mnie) nieudana próba samobójcza jest ostatecznym wołaniem o pomoc. Zabić się jest łatwo, nie tyle dużo tabletek co przeciąć odpowiednią żyłę, chociażby aortę i mamy pewną śmierć.
Chciałam jeszcze nadmienić, że Twój brat autorko wcześniej dawał sygnały. Chociażby zamykanie się w pokoju, głośna muzyka. Sama tak robiłam puszczając smętne rapsy. Długie rękawy też, chociaż warto pilnować także nóg i kostek (!)

Poprostuja20

Dokładnie nad tym samym się zastanawiam. Skoro nie chciał żyć sprawny to teraz moze być mu jeszcze gorzej.

fairytale

Ja bym okropnie cierpiała gdybym była w śpiączce. Chyba już wolałabym umrzeć niż nie móc się ruszyć, nie widzieć ani nie móc wytłumaczyć się czemu się to zrobiło.

paulala Odpowiedz

Odbiegając troche od wyznania, ale chyba wolałabym umrzeć najgorszą śmiercią niz do konca życia pozostawać rośliną. Okropnie mnie przeraża taka perspektywa

Anonimowana

Też tak myślę. Leżysz, słyszysz, rozumiesz, ale nie możesz nic zrobić, powiedzieć, poruszyć się :/

orangutan

a czytal ktos ksiazke albo widzial ktos moze film "Johny got his gun"? jest czarno-bialy... o zolnierzu, ktory zostal bez rak,nog, twarzy... nie moze mowic, nie slyszy ale trzymaja go przy zyciu... straszna historia

paulala

Niee nie czytalam takiej książki ani nie ogladalam filmu, ale bardzo dziękuje, ze o tym wspomniałaś/ałeś z chęcią takową książkę przeczytam :)

orangutan

po polsku to "Johnny poszedl na wojne" Daltona Trumbo. Naprawde warto przeczytac... niezwykle poruszajace. Fragmenty z filmu sa w teledysku"One" Metallica... jakby to kogos ciekawilo

shiro

Jest też film o sparaliżowanym po wypadku człowieku, niestety nie pamiętam tytułu :/ Bynajmniej jest oparty na faktach, główny bohater napisał książkę pokazując pielęgniarce litery które chce napisać.

Kalbi

@shire Bynajmniej =/= przynajmniej.

vellady

Też od razu pomyślałam o "Johny got his gun" i o "One". Swoją drogą, świetny utwór, ale równie przerażający jak się pomyśli o tym, co ludzie w takim stanie mogą przeżywać... a film muszę obejrzeć :>

fairytale

Też wolałabym umrzeć. To przerażające, że nie można się ruszyć, porozmawiać, wytłumaczyć ze swoich czynów, całe życie trwać w nudzie i wyrzutach sumienia.

VWb3 Odpowiedz

Nigdy w życiu nie chciałabym takiej wegetacji. Wy go kochacie i cieszycie się, że jest z wami, a on może umierać na nowo każdego dnia...

NigdyNieUlegne Odpowiedz

I właśnie dlatego jeszcze nic sobie nie zrobiłam. Nie mogłabym znieść myśli, że moi najbliżsi cierpią przeze mnie tylko dlatego, że codzienność mnie przerasta. Wystarczy, że z moim starszym bratem pod tym względem jest źle. Wystarczy, że sama boję się, że dostanę informację, że popełnił samobójstwo. Nie muszą się jeszcze martwić o mnie. Chociaż... łatwo jest mi mówić. Nie jest ze mną aż tak źle, żebym nie była w stanie wygrać z tymi myślami. Dlatego też nie oceniam osób, które jednak to zrobiły. Nie wszyscy są w stanie dalej walczyć.

TorbaKangura

Nigdy nie ulegnij ;)

Cichociemna

Może powinnaś udać się do psychologa?

NigdyNieUlegne

Cichociemna, biorąc pod uwagę, że wciąż jestem osobą nieletnią... psycholog poczeka, na tę chwilę zależy mi na tym, żeby nie wiedzieli. I jeżeli dam radę, to nigdy się nie dowiedzą.

Zp21DmbP Odpowiedz

Wiem co czujesz,2 tygodnie temu przeżyłem to samo ze swoją siostrą. Jej nie udało się uratować,dała nam tydzień na pożegnanie się i oswojenie,jeśli to możliwe z myślą,że jej już nie będzie. Dziś mija tydzień odkąd odeszła,a do mnie dopiero zaczyna docierać co się stało. To wszystko jest nie do opisania...

Eisoptrofobia

Popłakałam się na samą myśl co możesz czuć.

YouAreMyHope

Trzymaj się.. W pewnym sensie wiem co przechodzisz

alexx Odpowiedz

O masakra. Sorry, ale z dwojga złego mogliście dav mu umrzeć niz skazać ma takie tortury... Szkoda mi chłopaka.

wumpus Odpowiedz

Cholerna egoistka. Chciał umrzeć, to powinnaś mu na to pozwolić. Tak skazujesz go na większe cierpienia. Nie masz pojęcia autorko, co niektórzy ludzie przeżywają, budząc się rano i zmuszając się do życia. Boli mnie takie uzależnianie życia od innych.

Frodo Odpowiedz

Nie jestem zwolennikiem aborcji, ale szczerze mówiąc, wolałbym umrzeć, niż żyć jak roślina (wiem, że jej brat był w śpiączce, ale tak mi się skojarzyło).

brzydal Odpowiedz

Chciał umrzeć jako sprawny, a został skazany na wegetację. Nie umiałabym spojrzeć sobie w twarz po takim "ratowaniu" człowieka.

Zobacz więcej komentarzy (13)
Dodaj anonimowe wyznanie