#6nbyO
Byłam szczęśliwą mężatką, mieliśmy z mężem piękny dom z ogródkiem na wsi. Prowadziliśmy spokojne i szczęśliwe życie.
Pewnego sierpniowego wieczoru postanowiliśmy rozpalić grilla i zaprosić na niego Marcina - brata bliźniaka męża, wraz z narzeczoną Karoliną. Bawiliśmy się świetnie - dobra muzyka, tłuste żarcie i duże ilości alkoholu. Jak dla mnie za duże. Było po godz. 24.00, gdy poczułam, że nadmierna ilość alkoholu robi swoje i że jak zaraz się nie położę, to będę leżeć pod stołem. Życzyłam im miłej zabawy, usprawiedliwiając się bólem głowy, i uciekłam do domu. Jest! Dotarłam. Pokonałam schody. Moje upragnione łóżko!
Mając już bardzo ciężkie powieki, usłyszałam, że mąż wchodzi do sypialni. Położył się obok mnie, jego twarz oświetlał jedynie księżyc zza okna. Zaczął dotykać mnie tu i tam, nie miałam nic przeciwko (tym bardziej po takiej ilości alkoholu). Zaczęliśmy się kochać, było wspaniale, dopóki nie zapaliło się światło. Do końca życia zapamiętam ten przeszywający krzyk Karoliny. W pierwszej chwili pomyślałam "Bez przesady, jesteśmy przecież dorośli, przykryci kołdrą, to czego ona się tak drze?".
Jednak przy zapalonym świetle zauważyłam, że nie kocham się z mężem... tylko z Marcinem.
Dziś jestem rozwódką na terapii. Robiłam wszystko, co w mojej mocy, by naprawić ten błąd, ale miłość mojego życia nie chce słuchać moich usprawiedliwień i nie chce mnie znać, tak jak swojego brata, który wyznał, że od samego początku się we mnie zakochał i zrobił to tej nocy świadomie.
Jeżeli to prawda, to z brata sukinsyn :)
Ale mąż też mógł być bardziej wyrozumiały.
Frodo może po prostu mąż nie umiał już spojrzeć inaczej na swoją żonę niż jako na tą, która spała z jego bratem....
Ty chciałbyś spać w jednym łóżku z kobietą, która kochała się [w tym samym łóżku] z twoim bratem? Umiałbyś powiedzieć "Ups, masz rację... mogłaś się pomylić, nic się nie stało"?
Nie chciałbym, ale starałbym się ocalić małżeństwo.
Może gdyby brat powiedział prawdę bratu, że zrobił to SPECJALNIE itp...
A ta była napita w trupa niby, to może...
Ee... Ale tak na dobrą sprawę to był gwałt... Zaczął się do ciebie dobierać, wiedząc, że jesteś pod wpływem alkoholu... Do nieswojej żony, w łóżku brata.
Marcin nie użył wobec tej kobiety, ani przemocy, ani przymusu, bycie czyimś bliźniakiem podstępem nazwać raczej nie można, biorąc pod uwagę fakt, że jednak się różnili skoro w świetle była widoczna różnica. Autorka dobrowolnie poddała się stosunkowi z tym mężczyzna, więc nie ma mowy o gwalcie. Pomijając, że nie poznać swojego męża... Unlucky
nie był to gwalt ale napewno wykorzystanie seksualne co też podchodzi pod paragraf
Byłaś tak pijana, że musiałaś pójść się położyć bo byś leżała pod stołem, a jednocześnie na tyle sprawna i przytomna by uprawiać seks? 😉
mogla lezec a on wszystko robil xd
@orangutan to by chyba podchodziło pod gwałt
To o stole to chyba było troszkę wyolbrzymione...
@NedzaszWZieleni jesli sie nie sprzeciwiala to nie
Czasem w ciężkim stanie jest to dużo prostsze niż choćby rozmowa, każdemu inaczej różne rzeczy przychodzą ;)
Gdzieś to już czytałem...
Na wyznajemy :)
@ratata dzięki, też sie zastanawiałam, skąd znam to znam
Na wyznajemy tylko tam było, że to jej brat rodzony nie męża
Tego nie da się dobrze skomentować...
W sumie to był gwałt, bo chciałaś się z mężem kochać a nie z jego bratem.. Przykra sytuacja, chociaż dziwne, że się nie zorientowałaś, że coś jest nie tak.
Nie ,mimo wszystko to nie był gwałt...
@Toby - a może jednak się dowiedz więcej na ten temat? Jakby nie było jeszcze kilka lat temu żona nie mogła zostać zgwalcona przez męża (prawnie było to nieuregulowane).
@toby, według KK gwałt to m.in. doprowadzenie innej osoby podstępem do obcowania płciowego, więc jednak był... o ile autorka rzeczywiście nie zorientowała się, że to nie ten brat, bo nie do końca chce mi się w to wierzyć
Nie oceniajmy. Nikt nie wie, jak zachował by się w sytuacji jej męża.
Jaki podupczony brat...
No to mąż też coś ma nie tak w głowie, skoro masz podstawy i jest wytłumaczenie.
Zawsze mnie denerwuje w takich historiach, że bliźniak powinien chyba wiedzieć, że jest zbyt podobny do rodzeństwa, by po ciemku i do tego po alkoholu można go było łatwo odróżnić. A do tego jeszcze rozwieść się z żoną, która przecież nie wiedziała i szczerze żałowała...
Zdrada to zdrada. Ciekawe czy bylybyście takie skore do wybaczenia, gdyby to wasz mąż przespał się przez przypadek z waszą siostrą blizniaczką
@SpacMiSieChce ,ja byłabym ;)
Jeśli by żałował ,to bym przebaczyła i jemu i siostrze :)
Teraz mówisz że tak, ale nie wiesz, dopóki nie będziesz postawiona w takiej sytuacji. Bo mówić że "ja bym wybaczyła" jest łatwo.
Bliźniakowi oczywiście ciężko wybaczyć, ale winienie nieświadomego partnera jest chore. Przecież nie jest duchem świętym
.
Twoj maz troche przesadzil... przeciez widzial ze jestes pijana, a onbyl zapewne prawie taki sam jak on. pomimu urazu i bolu, powinnienen zrozumiec i wybaczyc, z czasem by sie udalo bo mysle ze bardzo go kochasz.
Nie wiem czy alkohol to akurat dobra wymówka :P co do pomyłki to jestem w stanie zrozumieć. Jednak nie ma co krytykować jej męża bo jednak taka sytuacja to szok dla każdego i nie każdy jest w stanie pozbierać sie po czymś takim. Jedni wybaczyliby inni nie. Ja sam zapewne codziennie zadawałbym sobie pytanie o to jak mogła się pomylić (brat bliźniak i może z twarzy taki sam ale w łóżku każdy jej inny, pocałunki są inne). Więc lepiej nie oceniać, prawdziwym sku... byl ten brat, który w ten sposób rozwalił dwie rodziny.
masz racje, ale milosc wybacza, zwlaszcza ze wywniosowuje ze autorka na prawde nie wiedziala ze to brat blizniak.
Masz racje nie bede oceniac, sama tez nie wiem jakbym sie zachowala ale szkoda mi autorki, widac ze jest w rozsypce i szczerze zaluje ze sie nie zorientowala
Może mąż potrzebuje czasu na wybaczenie? A jeśli nie to też trzeba zrozumieć, że zdrada boli.