#6jPQt
Nas dwoje i piękne mazurskie jezioro. Romantyzm jak się patrzy. Ubrań ni kąpielówek rzecz jasna nie posiadamy na sobie.
Łapie mnie za ręce i zabiera na głębszą wodę. Zlękniona przed ciemną tonią, zarzucam mu uda na biodra. Czuję, że jest gotowy, ja także. Serce wali mi młotem. Ale... Coś jest mocno nie tak. Nagle przerywam i mówię, że chcę szybko na płytszą wodę, bo jakiś dziwny glon mizia mnie między gołymi pośladkami i to wcale nie jest to, czego się w tym momencie spodziewałam.
Coś dalej jest nie tak, bo glon nadal tam jest i nie chce sobie pójść. Zagadka szybko została rozwiązana. W moim rowku, tuż obok anusa, wessała się obrzydliwa, oślizgła i wygłodniała pijawka.
Spanikowałam, zaczęłam się trząść, on śmiał się jak opętany, a ja w szoku powtarzałam "ale powiedz, że wiesz jak się wyciąga pijawki, proszę!".
Mój bohater stanął na wysokości zadania. Powiedział tylko "spokojnie, oglądałem Discovery", ja się wypięłam i rozchyliłam gdzie trzeba, a on przystąpił do dzieła.
Na szczęście ten potwór nie wbił się mocno i szybko udało się odczepić niechcianego gościa, ale romantyczny nastrój poszedł się chędożyć... Nie to co my, bo resztę nocy spędziłam z opatrunkiem na pupie, gdyż substancja antykrzepliwa wstrzyknięta przez pijawkę wykonała swoje zadanie naprawdę skrupulatnie.
Znajomi mieli ubaw, gdy opowiedzieliśmy im o tym tuż po powrocie znad wody, ja jeszcze zawinięta w ręcznik i skrzywiona jak zbity pies, a on dalej składając się ze śmiechu, ale z miną prawdziwego bohatera.
Teraz już nie wchodzę nocą do jeziora, a za dnia pływam w kąpielówkach. Nadal słabo mi na myśl o pijawkach i tym uczuciu, jak powoli przebijają skórę. Cieszy mnie jednak fakt, że otaczają mnie mężczyźni, którzy zawsze stają na wysokości zadania i nie muszę bać się nawet wodnych potworów!
Panowie, oglądajcie Discovery :D
Myślałem, że to będzie jego penis. Za dużo internetów.
Ja tak samo :D
Kurczę, ja też:D
Witam w klubie
Echh... już lepiej penis. Ja stawiałam na topielca.
A ja, że szczupak. I że będzie bolało...
Też tak na początku myślałam że to penis jej tam latał xd
Zboczuchy, łączmy się!
ale od tylu? przeciez to laska :v
od tego jest sowa;)
A Wy zboczuchy niedobre! Chyba musicie przyjść na dywanik do wujka Tomasza. :D
Bruh, ja tak samo ;D
I to jest dobry styl pisania, a nie jakieś porównania z dupy.
^ Dokładnie. Style pisania z porównaniami z dupy i przerysowanymi opisamy były śmieszne tylko pierwsze 20 razy ; /
No to nara idę się uczyć odczepiać pijawki
I to jest dobra historia :D
Pijawka też miała ochotę trochę possać ^^
Kolejna fobia do kolekcji :'D Teraz już za Chiny Ludowe nie wejdę do jeziora
Biedna :)
Chłopak bardziej xD
Za dużo anonimowych, na początku myślałam, że to będzie jego penis :D Mózgu, dlaczego mi to robisz :/
jestem teraz na mazurach i boje sie, że pijawka sie we mnie wessie ;-;
Dobrze że nie weszła do środka... 😄