#6h9A0
I tak jedziemy, droga daleka, po chwili zmęczona trudami dnia usnęłam. Nie wiem, ile spałam, ale gdy się obudziłam poczułam, że na czymś leżę. Prawdopodobnie na ramieniu. Na początku się przestraszyłam, a później, zachęcana przez moją romantyczną duszę, myślę - co za idealny sposób na nawiązanie znajomości! Zasnęłam mu na ramieniu!
Otwieram więc oczy, wybąkuje przepraszam, a tam ... Jakiś spocony, otyły pan w średnim wieku. Czar prysł. Speszona odwracam twarz, patrzę, a tuż przede mną siedzi ten przystojny chłopak. Nasze spojrzenia się spotkały, a on posłał mi czarujący uśmiech. Już, już na końcu języka miałam jakieś śmieszne zdanie, które mogłoby przekonać go do mojej osoby, kiedy on pierwszy otworzył usta i powiedział:
- Przepraszam, ale chyba się pani trochę obśliniła.
I miał rację. Nie trochę, bo pół twarzy miałam we własnej ślinie. Nigdy wcześniej nie śliniłam się w nocy, ale akurat tego dnia, w pociągu, musiałam wyglądać jak upośledzony buldog.
Również pan, na którym wcześniej się oparłam, zauważył w tym momencie, że nie oszczędziłam jego kurtki i wydał z siebie ciche "fuj". Ja zaczęłam go przepraszać, on standardowo mówić, że nic się nie stało i tak dalej.
Na samym końcu dobiła mnie pani siedząca w rogu, która podała mi chusteczkę i z miłym uśmiechem powiedziała:
- Proszę się nie martwić, każdemu się może zdarzyć. Ludzie, którzy głośno chrapią zwykle mają takie problemy. Może powinna pani zbadać zatoki?
Po tym zdaniu szybko umknęłam do toalety. A następnie na koniec składu, gdzie przesiedziałam resztę drogi.
Swoją drogą, miałaś bardzo przyjemnych towarzyszy podróży, każdy starał się być miły :)
Może oprócz tego pana
NoToSuper Myślę, że byłabyś innego zdania, gdyby obśliniła Cię kompletnie obca osoba. :P
Ale mógł ją spróbować zrozumieć
NoToSuper Wymsknęło mu się ciche "fuj". Nic dziwnego, w końcu ktoś mu obślinił kurtkę, ale jak dziewczyna zaczęła przepraszać, to starał się być miły.
No dobra, ta sytuacja była naprawdę wstydliwa. Też by mi było głupio, a to rzadkość. Współczuję przypału, ale przynajmniej masz co opowiadać. :D
Pewnie ślinka Ci ciekła, bo śnił Ci się ten chłopak. :)
Bardzo miłe i dojrzałe zachowanie tych ludzi :) Nie przejmuj się, bo pewnie już dawno o tym zapomnieli ;)
Aż mi się przypomniały książki "Percy Jackson" i sławne "ślinisz się przez sen".
A Ty autorko autorko się nie przejmuj - widzisz jak wszyscy się o Ciebie troszczyli :d
Może autorka i ten cudowny facet skończą jak Percy i Annabeth. :)
Mimo wszystko mili ludzie ;)
O jeju... W takiej sytuacji tylko cieszyłabym się że nikt mnie tam nie zna haha 😄
Przynajmniej wiesz, że powinnaś zbadać zatoki xd
Ale w sumie to mili ludzie, mi pewnie też byłoby wstyd (ślinię się strasznie, w ogóle mam wrażenie, że zawsze mam za dużo śliny w ustach), mimo tego pewnie bym się z nimi zaprzyjaźniła
Kąciki mych ust uniosły się w górę :D