#6URij
Mam 20 lat i jestem studentką jednego z kierunków medycznych. I jak to zwykle bywa, po każdym roku trzeba odbyć miesięczne praktyki w szpitalu (na moim kierunku to 4 tygodnie praktyk pielęgnacyjno-pielęgniarskich).
Wybrałam oddział intensywnej terapii i to były jedne z najgorszych tygodni w życiu...
Trafiali różni ludzie, w różnym wieku.
Jednakże najbardziej poruszył mnie pacjent, mój rówieśnik, 20-latek (w historii będzie to "X"). Trafił do nas, jak się domyślacie, po wypadku samochodowym. Ale to nie było najgorsze - wypadki były, są i będą..
Grupa pięciu kolegów wracała autem po piątkowej imprezie, już w sobotę nad ranem, oczywiście wszyscy pijani. Mieli wypadek. Czwórce z nich nic gorszego się nie stało, zwykłe otarcia. X, czyli pasażer, który siedział z przodu, w wyniku wypadku stracił przytomność. Tamci pijani, chcąc chronić swoje cztery litery, najpierw usadzili X na miejscu kierowcy, a później uciekli z miejsca wypadku, oczywiście nie dzwoniąc po żadną pomoc...
X znaleźli po kilku godzinach. Trafił do nas w stanie krytycznym. Miał straszne obrażenia, m.in. złamaną kość skroniową, klinową (czyli kości czaszki), obrzęk mózgu, krwiaka mózgu, niewydolność wielonarządową...
Po niecałym tygodniu zmarł. Zmarł 20-latek, wysportowany, umięśniony, zadbany, przystojny...
Wiem, że zaraz zarzucicie mi, że ludzie, w tym dzieci, umierają i nie ma nad czym się rozwodzić. Owszem. Ale X zmarł przez LUDZKĄ GŁUPOTĘ!! Połowy z tych obrażeń dałoby się uniknąć, gdyby na czas przyjechała pomoc!
Wnioski wyciągnijcie sami. A ja nadal nie mogę się otrząsnąć.
Skoro wiesz że tamci go usadzili na fotelu kierowcy, to mam nadzieję że policja już wie? Mają sprawę w sadzie?
Życia to mu już nie wróci, ale przynajmniej dostaną karę.
"Zmarł 20-latek, wysportowany, umięśniony, zadbany, przystojny..." i najwyraźniej niezbyt rozumny, skoro wsiadł do samochodu gdzie kierowca był pijany....
Może sam był pijany i nie za bardzo myślał czym to grozi?
To co z tego, że był pijany? Każdy człowiek, pijany czy naćpany powinien wiedzieć i stosować się do tego, że z kierowcą po spożyciu alkoholu się nie jeździ.
No właśnie o to chodzi, że ludzie często nie zdają sobie sprawy z tego jakim zagrożeniem jest jazda pod wpływem alkoholu. Zazwyczaj głupio zdają się na kolegów, bo tacy tylko trochę wypili i mają niedużo do przejechania, więc myślą, że nic się stać nie może... A jednak...
Tak, policja wie. Prokuratura również. Bo skąd lekarze mogliby mieć takie informacje? :)
@Gingerbread - napisał*, czasem na tej stronie choćby napisało się przepis leku na nowotwór to i tak dostatnie się minusy, takie uroki wypowiedzi "publicznych". :)
Okej, a czy kiedy jesteś pijany lub naćpany to kojarzysz dobrze fakty i itd.? Bo mi się zdaje, że wtedy człowiek nie myśli zbyt logicznie...
@Misiaaaa Jeśli człowiek po alkohololu nie myśli zbyt logicznie, a jest rozumny to moim zdaniem nie powinien pić, bo wie jak to się skończy. Idąc Twoim tropem możemy wybaczyć i zapomnieć o wszelkich przewinineniach wszystkim mordercom, osobom znęcającym się nad bliskimi i wszystkimi innymi ludźmi, którzy zrobili coś po alkoholu lub narkotykach, bo nie myśleli zbyt logicznie...
Kara... Trudno karać kogoś za głupotę i tchórzostwo. Myślę, że poczucie winy nigdy ich nie opuści, a od teraz będą zawsze wyczuleni na osoby potrzebujące pomocy, które tak często bierzemy za pijaków, lub po prostu głupio nam podejść i jakoś zareagować...
Już czytałam tu bardzo podobną historię, tyle że bodajże o ojcu bohaterki wyznania którego koledzy posadzili na miejscu kierowcy
też o niej pomyślałam od razu!
Potwierdzam. Była identyczna historia tylko o ojcu. Wszystko się powtórzyła. Fejm fejm....
@noddam Że co? One nie są identyczne.
Kiedyś z kumplem poszliśmy na krótką rundkę motocyklami. Ot tak, dla frajdy. Staliśmy na światłach, kiedy jakiś palant wjechał w nas autem. Po wszystkim stwierdził, że takich "brudasów", jak nas to i tak nie żal ;p
Wiele lat temu, w okolicach w których mieszka moja babcia, gówniarze potrącili kobietę(doskonale ją znali). Nie zostawili jej, tylko wpakowali do bagażnika i pojechali na kolejny balet. Gdy z niego wracali, po prostu ją wyrzucili na pobocze jak śmiecia.
Niestety, po tej planecie stąpa zbyt wiele ludzkich śmieci.
Tego to nawet nie potrafię sobie wyobrazić. Trzeba nie mieć żadnych uczuć, żeby pójść się dalej bawić, mając kogoś potrąconego w bagażniku...
Po prostu mordercy.
Wnioski: niech zajmie sie tym prokuratura i wywala ich za nieudzielenie pomocy i doprowadzenie do sytuacji zagrazajacej zyciu w nastepstwie ktorego smierc poniosl czlowiek.
To moje wnioski, gnidy z nich. Gardze.
X zmarł przede wszystkim przez SWOJĄ głupotę, bo wsiadł do auta z pijanym kierowcą.
podobnie miał chrzesny mojej matki.Tylko ,że wina była po stronie innego kierowcy jadącego z naprzeciwka.Uderzyli w drzewo i koledzy uciekli przestraszeni a jego zostawili z kierownicą przy szyji odcinającej mu dopływ tlenu.Zmarł,a wystarczyło go wyjąć z samochodu.
Jedna z moich sióstr skończyła medycynę. Powiedziała kiedyś, że najgorszej nią wstrząsnął wypadek młodej dziewczyny która krzyczała: "Nic nie czuję, zimno mi, dajcie mi kocyk"
W samochód dziewczyny walnęła ciężarówka, nie chodzi a moja siostra co jakiś czas ją odwiedza
U mnie w miescie byla podobna sytuacja kilka lat temu, kurestwo. ;/