#6ATik

Ostatnio słabiej u mnie z kasą. Po kilku latach pracy na obczyźnie wróciłem do ojczyzny i zdałem sobie sprawę, że niestety nie mogę być zbyt wybredny, bo z moimi kwalifikacjami zawodowymi póki co nie mogę liczyć na karierę w branży, z którą chciałbym się związać. Z braku innych możliwości zdecydowałem się odpowiedzieć na ofertę, która brzmiała „Marketing kontaktowy! Praca dla ambitnych!”. Brzmiało fajnie, więc poszedłem na spotkanie. Dzień później paradowałem po ulicy w stroju wielkiego misia. W środku lata, w temperaturze grubo ponad 30 stopni, rozdawałem ulotki reklamujące nowo otwarty kryty plac zabaw dla gówniarzy z zamożnych rodzin.
Miałem paskudny humor, było mi piekielnie gorąco, chciało mi się pić, a poczucia beznadziei nie łagodził też fakt, że za 8 godzin katuszy miałem zarobić jakieś śmieszne pieniądze.
I kiedy już gorzej ze stanem mojej psychiki być nie mogło, podszedł do mnie dzieciak. Miał, tak na oko, trzynaście lat. Trzymał w dłoniach butelkę zimnej coli i z wielkim zainteresowaniem patrzył się prosto w wielką, pluszową głowę, pod którą znajdował się moja spocona, wykrzywiona w cierpieniu, twarz.
– Wie pan co? – rzekł po chwili. – Gdy patrzę na takich ludzi jak pan i widzę, jak bardzo są w stanie upokorzyć się, aby zarobić jakieś marne grosze, to czuję się bardzo zmotywowany, żeby iść na studia...
Powiedziawszy to, ściągnął łyk lodowatego napoju, zakręcił korek i odwróciwszy się na pięcie, poszedł w bliżej nieokreślonym kierunku.

Dobrze, że miałem na sobie kostium. Dzięki temu nikt nie zauważył łez cieknących mi ciurkiem po policzkach.
SamoZycie Odpowiedz

Wielu ludzi po studiach chwyta się każdej pracy.

TakaOna100 Odpowiedz

Ciekawe gdzie pyskaty niuniuś skończy po studiach.
Skorzystaj z darmowych kursów/studiow/szkoleń, jeśli tego potrzebujesz i może Ci pomóc znaleźć pracę bardziej dopasowaną do Twoich zainteresowań

wyzwolonaa Odpowiedz

Jak pójdzie na studia to też będzie musiał łapać się każdej możliwej pracy, wiem coś o tym. Ewentualnie jest bananem, który nigdy nie pozna prawdziwego życia, wtedy jedynym słusznym rozwiązaniem jest gilotyna

karlitoska

Tak, bo prawdziwe, życie to tylko wtedy jak ci ciekną łzy rozpaczy, a jak masz rodziców, których stać na oszczędzenie ci takiego losu, to już masz sztuczne życie.

wyzwolonaa

Jak ci rodzice nie uczą dziecka szacunku do pracy i ludzi ją wykonujących to znaczy że nie nadają się na rodziców

Hablahabla214 Odpowiedz

Tak na pewno, tak było.

Dodaj anonimowe wyznanie