#685eC
Następnego dnia postanowiłam założyć nową bieliznę i te same spodnie (wczorajszych majtek nie zauważyłam, bo podczas ubierania przemieściły się do nogawki) i niczego nieświadoma poszłam do szkoły.
Na lekcji siedziałam normalnie, z rozprostowanymi nogami, i pech chciał, ale koleżanka z ławki przede mną była tego dnia zwolniona i wychodziła w połowie lekcji. Tak więc w pewnym momencie pochyla się, żeby spakować rzeczy do plecaka, i nagle przerywa panującą w klasie ciszę donośnym okrzykiem "Majtki!".
Pani lekko zmieszana prosi o powtórzenie, na co moja koleżanka podnosi zdobycz i powtarza "majtki", a moim oczom ukazują się... moje wczorajsze majtki.
Cała klasa w osłupieniu się na nie gapi, pani tylko lekko w szoku i nie wiedząc co zrobić kazała koleżance odwiesić je na wieszaki z tyłu klasy, z tekstem "Może ktoś się po nie zgłosi" :')
Nigdy się nie zgłosiłam.
Dobrze, ze nie zaczęłaś krzyczeć: "To nie moje, to nie moje" xD
Ja pewnie bym zaczęła xD
Dobra. Przyznaje sie. Nadal tak ściągam ciuchy. Ale sytuacji z majtkami nie miałam. Całe szczęście!
Pani dyrektor? A potem dziwimy się skąd dzieci mają taki zły przykład.( żart)
@poczekajdowieczora Słaby żart.
Nie jestem sama! :D
Ja też tak robię, pjona!✋
Czas się oduczyć bo jestem w ciąży. 😏
Przepraszam wszystkich, których zdemoralizowałam 😩😂
Mi nogawką wyleciałly ale nikt nie zauważył
Też tak czasem robię :D
A ja myślałam, że to całkiem normalne...
Ja kiedyś przebierałam się w moim pokoju, następnego dnia rano wzięłam majtki z wczorajszego dnia do kieszeni bluzy (chciałam je dać do pralki, ale zapomniałam) i poszłam tak do szkoły 😂 dopiero na lekcji włożyłam ręce do kieszeni i zorientowałam się że coś nie gra...
Ja za to nie zauważyłam, że do torebki, którą w pośpiechu wzięłam jak wychodziłam z domu, przyczepił się stanik. Zapewne nie zauważyłam dlatego, że zawsze mam do torebki przyczepione tryliard bryloczków. Dopiero koleżanka, z którą się spotykałam, mnie uświadomiła...
ja jak byłam w drugiej klasie to zapomniałam założyć majtek do szkoły XD
Jak byłam w drugiej klasie to zapomniałam założyć majtek w dzień przedstawienia studentów akademi teatralnej, w którym gościnnie brałam udział. Dla odpowiedniego efektu musiałam przez ponad połowę stać na pianinie (oczywiście w sukience) a później z niego zaskoczyć (sukienka bombka)
@Climino co ludzie zobaczyli to ich XD
Ja kiedyś w ten sposób wyciągnęłam w środku matematyki rajstopy ze spodni. A siedziałam w pierwszej ławce..
Mojej mamie kiedyś wypadły nogawką jak szła ulicą. Dobrze, że jej nikt nie zauważył i nie oddał zguby. 😂
Zdziwiłbym się, gdybyś się po nie zgłosiła :)
Mój biedny brat, poszedł kiedyś do Kościoła z wieszakiem na ubrania pod kurtką Dopiero gdy zaczął się wiercić, wieszak wypadł na posadzkę. To ja mu to zrobiłam.:(
I tacy ludzie zostają nauczycielami :-P
A jaki to ma związek z moim zawodem? Miałam wtedy 15 lat i za bardzo się pospieszyłam.
Wdech i wydech!
Domyślam się, że Foxy żartowała. :)
Tylko winny sie tlumaczy :D
@yakisirek, ocet winny? :D
A ja myślałam, że największym przypałem było ubranie tył na przód i to na lewą stronę. Całe gimnazjum i liceum się ze mnie nabijali
Kiedyś spodenki od wf ubrałam na lewo 😂
Koleżanka mi powiedziała ale nie śmiała się
Nie rozumiem, co w tym takiego śmiesznego. Zdarza się i tyle.
Ja raz ściągnęła bluzę z podkoszulkiem i kiedy ubrałam następny raz (chciałam na raz ubrać podkoszulek i bluzę) to mi się nie udało i miałam podkoszulek na plecach pod bluzą. Nikt raczej nie zauważył ale jedną lekcję i przerwę przesiedziałam nic nie czując. 😐