#61ghg
Ten pierwszy rok był zdecydowanie mój. Dostałam mały awans w pracy, zmieniłam fryzurę, poznałam nowych ludzi, zrobiłam prawo jazdy, kupiłam auto, zrzuciłam parę niechcianych kilogramów i odświeżyłam cala szafę, na co nie mogłam sobie pozwolić będąc w związku. Małe zmiany, ale zyskałam +100 do pewności siebie. Ale było za pięknie...
Na początku roku straciłam pracę. Kontakty ze znajomymi umarły śmiercią naturalną. Efekt jojo mnie dopadł, przez co nie mieszczę się w nowe ciuchy, a moja pewność siebie jest na takim poziomie, że boję się oddychać w miejscu publicznym przez obawę, ze komuś to może przeszkadzać. Siedzę cały czas w domu i fantazjuję o księciu na białym rumaku, ale z domu nie wyjdę, bo mam wrażenie, że wszyscy wokoło patrzą na mnie i śmieją się pod nosem. Całą sobą krzyczę o pomoc, bo wiem, że coś jest nie tak. Mam dopiero 23 lata, a czuję się tak zmęczona wszystkim, że nie daję już rady. Zaczynam bać się ludzi. Od zawsze bałam się, że ktoś mnie źle oceni, ale teraz zamienia się to w obsesję.
Piszę to anonimowo, bo boję się z kimkolwiek o tym porozmawiać. Raz podjęłam próbę wyżalenia się mamie i więcej tego nie zrobię. Najgorsze jest to, że zaczynam bać się sama siebie. Nie mogę patrzeć na siebie w lustrze. Nie mogę siebie słuchać. Zaczynają przeszkadzać mi własne myśli... Przy życiu trzyma mnie tylko mój pies, bo nie wierzę już w to, że ktoś za mną zatęskni.
Wybaczcie, jeżeli was zanudziłam, ale gdzieś musiałam chociaż część tego wyrzucić z siebie.
Hej, dziewczyno głowa do góry. Mnie tez rzucił facet, nie mam znajomych, mam marna prace ale wiesz co? Trzeba żyć dla siebie, nie dla innych. Może jeśli Ci to pomoże, to mogę podać Ci swojego maila i będziemy mogły pogadać :) chociaż może po prostu powinnaś udać się do psychologa? :)
A czy ja mogłabym poprosić o maila? Mam podobną sytuację jak autorka wyznania, a nie za bardzo mam z kim porozmawiać, gdyż znajomi tez się porozpadali. :( ale jeśli nie, to rozumiem
@Karamba44 - ja zazwyczaj mam dużo czasu, tylko musiałabyś założyć discorda. No i musiałoby Ci nie przeszkadzać, że jestem facetem. ;)
Z jednej strony kusi mnie podkraść ofertę, a z drugiej problem ten już mam za sobą...
@Shihiro, jeśli chodzi o mnie to discorda i tak mogę podać.
@JuzNieAnonimowy zawsze mi możesz podać 😄
@Supidupi - jeśli jeszcze ktoś nie zapomniał o wątku: Książę Noldorów #2503.
Prace można znaleźć, kilogramy można zrzucić, przyjaciół poznać. Wszystko jest do zrobienia, małymi krokami.
Gdzie motywacja sprzed roku? Zaciśnij pięści i weź się za siebie, wejdź z powrotem w swoje ubrania, znajdź pracę, a pewność siebie wyrobisz po drodze widząc, że wszystko się da! Idź na siłownie, kup sobie coś nowego i nie uzalaj się nad sobą, bo będzie tylko gorzej. Jasne, możesz się wypłakac, ale potem wstań i leć dalej.
Witamy w gronie "szczęśliwych" singielek bez znajomych i dalszych perspektyw na życie (przynajmniej w moim przypadku tak jest).
Nie jesteś sama :)
Dlaczego bez dalszych perspektyw na życie? ;D W sumie jeśli byś chciała porozmawiać daj znać. : )
Daj znać, a może przyniesie Ci światło ;)
@NiosacySwiatlo widzisz, czuję się jakbym była teraz zawieszona? Nie mam pomysłu na siebie i swoje życie..i to nie chodzi o użalanie się nad sobą. Po prostu jakby nie widzę swojej przyszłości. Znajomi znikają wraz z zakończeniem związku, więc nawet nie mam jak tego wszystkiego odreagować. Wyjść do ludzi, na imprezę, zrobić coś ciekawego. Niestety. Nie lubię spędzać czasu sama ze sobą, lubię kiedy mam kogoś do towarzystwa (mowa o znajomych)
@MalaWredotaa Można powiedzieć, że jesteśmy na tym samym etapie, tyle, że ja jakoś mam zaplanowaną przyszłość (tak mi się wydaję), też bym chciał mieć kogoś do towarzystwa, choćby nawet do rozmowy. ;D
Pogadać tak po prostu zawsze można ;)
To jeśli chcesz,to zostaw jakiś kontakt. ; )
Cwaniak z Ciebie :p
Liczyłam, że sam zostawisz kontakt w jaki sposób będę mogła się ewentualnie odezwać :D
Nie udało się. :( 5741113 nr gg, proszę. :D
W tym wypadku pomoc psychologa jest zdecydowanie wskazana. Najlepiej już teraz, bo uważam, że może się to przerodzić e depresję, a z tym już będzie trudniej sobie poradzić.
Autorka sama jest sobie winna, głupia dieta bo doprowadziła do efektu jojo miała znajomych ale nie podtrzynywala relacji, tylko strata pracy może nie być jej wina ale akurat teraz pracę znaleźć trudno nie jest
Raz dałaś radę znaleźć dobrą pracę i schudnąć to dasz i drugi. Wybierz się do psychologa i życzymy Ci powodzenia
Zrób coś ze sobą. Piesio Cię potrzebuje, jak nie Twoje zdrowie, dobro czy cokolwiek nie daje powodó by coś zrobić pomyśl o tym biednym piesku który Cię kocha, psia miłość nie przemija.
Hej. Jesli masz ochote porozmawiac z kims milym w Twoim wieku, to chetnie sie spotkam na kawe lub spacer. :) Jesli jestes w innym miescie, moze chcesz po prostu porozmawiac przez telefon? Studiuje psychologie i moge Ci pokazac jak kochac zycie.
Jestes bardzo mloda, wszystko przed Toba. Jeszcze nie raz bedziesz szalec ze szczescia, zobaczysz. Wszytkiego dobrego, jestem calym sercem z Toba. :*
Dziękuje. Mam problem z rozmową, nie potrafię mówić o tym co czuje. Ale miałabym do Ciebie parę pytań. Jeżeli nie masz nic przeciwko, mogę prosić o jakiś kontak ?
wahadło wychyliło się mocno w jedną stronę to teraz odchyla się mocno w drugą, tak to jest ze wszystkich w naturze :-) skorzystaj z pomocy terapety (że mama albo znajomi nie zrozumieją to norma - nie wiń ich) terapetura ma takie przypadki na codzień, naprawdę wie co z tym zrobić i naprawdę okaże się ze to nie jest takie trudne do zorganizowania tylko trzeba wiedzieć jak. Jak Ci się robi pryszcz na skórze to co robisz? Skakujesz pod kocyk czy idziesz do lekarza? Jak złamiesz nogę to co robisz? Po kocyk czy do lekarza? Jak masz zapalenie płuc to robisz? Płaczesz czy idziesz do lekarza? To normalne że czasami coś nam nie idzie bo nei wiemy jeszcez jak to ogarnać - zapytaj kogoś kto wie. Idz do psychologa zanim się zakopiesz tak ze nie wyjdziesz :-) Umów się na wizytę jeszcze dzisiaj! :-)
Jeśli byś chciała z kimś porozmawiać to napisz do mnie.. Też z chęcią bym z kimś pogawędziła :) GG 51728278