Kiedyś wracając do domu po imprezie kompletnie nawiany wszedłem w pierwszej kolejności do łazienki za grubsza potrzebą, deska w górę, spodnie w dół i cyk dwójeczka. Po skończonej robocie zorientowałem się, że ściągnąłem spodnie, ale tylko spodnie....
Dodaj anonimowe wyznanie
Ja się wysikałam po ciemku w nocy w toi toi na polu namiotowym po pijaku, a po wszystkim okazało sie, ze na sedesie była klapa. Cala podloga mokra. Dobrze, ze mialam sukienke i klapki, bo klapki umylam w jeziorze, a majtki wrzuciłam. Sukience nic nie bylo.
Zasugerowałem się "deską w górę" i myślałem że zesrałeś się na stojąco...
Zawsze się zastanawiałem, ludzie nie orientują się wcześniej że nie było słychac tego charakterystycznego plusku?
Zależy, jaka jest toaleta. Niektóre mają ''piętro'', na które wszystko spada i grybsze sprawy się szczotką wpycha do drugiej części, gdy sama woda sobie rady nie daje.
Zasugerowałam się "deską w górę" i myślałam że zesrałeś się na stojąco ...
No i to wyznanie mnie przekonuje do zrezygnowania z bielizny xD
Albo z alkoholu :p
Pewnie to była kackupa.
Nie ma to jak nie umieć przeczytać ze zrozumieniem dwóch zdań 🥴
było, won