#5wlzw
Był taki okres, że moi rodzice często się kłócili. Ja nie mogłam tego słuchać, więc przerywałam im, opowiadając śmieszne historie. Pewnego razu wpadłam na pomysł, by opowiedzieć nieprawdziwą historię na temat panny X. Skłamałam, że puściła głośnego bąka na lekcji, i to podnosząc wysoko pośladki. Rodzice przerwali kłótnię i zainteresowali się moją historyjką. Postanowiłam więc, że będę kontynuować opowiadania. Po kilku dniach powiedziałam, że X biegała po klasie, podskakując i puszczając bąka. Rodzice jeszcze bardziej zainteresowali się opowiadaniem, więc kolejna część nieprawdziwej historyjki była tylko kwestią czasu. Następnie zmyśliłam, że X podeszła do nauczycielki, wypięła tyłek i puściła bąka jej w twarz. Mama wtedy skomentowała: „Niedługo to ona chyba pokaże gołą pupę całej klasie”. Tak się złożyło, że tak właśnie miała wyglądać kolejna część opowiadania. Myśląc, że rodzice pewnie pomyślą, że te słowa mamy i rzekome wydarzenie to zbieg okoliczności, następnego dnia powiedziałam, że X wyszła do tablicy, odwróciła się, ściągnęła spodnie i... pokazała pośladki. Rodzice jednak tym razem mi nie uwierzyli. Mama zorientowała się, że zmyślam, bo o takiej sytuacji mówiła wczoraj. Przyznałam się, rodzice powiedzieli mi, że nie wolno tak zmyślać i nie, nie dostałam kary.
Od tamtej pory nie opowiadam nieprawdziwych rzeczy przy ludziach, ale zostało mi to, że opowiadam śmieszne (i prawdziwe) historie, gdy ludzie się kłócą.
A rodzice przemyśleli, dlaczego właściwie zaczęłaś opowiadać te historie i postarali się lepiej dogadać? Dla mnie to by był wyraźny znak, że naprawdę trzeba coś zrobić ze swoim małżeństwem, jeśli dziecko za wszelką cenę próbuje zapobiec kłótniom i zaczyna kłamać.
I to jest istota tej historii, choć nie uwzględniona przez autorkę.
W małżeństwach zdarzają się kłótnie, ale dzieci nie powinny być ich świadkami.
W małżeństwach zdarzają się kłótnie, ale dzieci nie powinny być ich świadkami.
Postac, nie do końca się zgodzę. Powinny czasem widzieć, że rodzice się kłócą, żeby móc się nauczyć, że potem się dogadują.
Ale kłótnie w historii to już była przesada. W wojnach małżeńskich dzieci nie powinny uczestniczyć.