#5rJRb

Siedzę ostatnio w publicznej toalecie w centrum handlowym. I nagle z kabiny obok słyszę: „Pomożesz? Papieru nie mam... Siedzę tu od 10 minut i czekam”. Mówię gościowi, że jasne, podam mu górą. Oderwałem trochę papieru dla siebie z myślą o tym, że też będę go potrzebował. Koleś w kabinie obok wstał, ja też, więc mu ten papier rzuciłem... i chyba miał dziurawe ręce, bo sekundę później usłyszałem: „No to sobie posiedzimy... Trafiłeś do muszli”. Myślę sobie, że przecież ja swój papier mam. Wyobraźcie sobie moja minę, gdy spojrzałem na spłuczkę, a tam mojego papieru nie było. Rzucając sąsiadowi rolkę strąciłem go przypadkiem i upadł na bardzo mokrą podłogę :(
No i tak sobie siedzieliśmy, czekając na jakiś ratunek.

Na szczęście po chwili wszedł nasz wybawca, rycerz odziany w niebieską zbroję – pan sprzątający. Gdy usłyszał naszą historię, to miał łzy w oczach ze śmiechu. No ale papier nam dał, więc po wyjściu z kabiny mogłem się też pośmiać, razem z kolesiem z kabiny obok :)
Frozen02 Odpowiedz

To mógł być początek pięknej przyjaźni

JoseLuisDiez

W starożytnym Rzymie kible były wspólne, można było sobie pogadać podczas posiedzenia, a potem wszyscy podcierali się tą samą gąbką.

Mondrzi Odpowiedz

Dlatego w takich przypadkach cieszę się z alergii bo zawsze mam przy sobie dwie paczki chusteczek

Dragomir

Mógłbyś je mieć i bez alergii.

bazienka Odpowiedz

tak to sie konczy jak sie klapy nie zamyka ;)

JoseLuisDiez Odpowiedz

Mogłeś skończyć posiedzenie, podetrzeć się i dopiero później mu podać papier. Jak siedzi 10 min z własnej głupoty, to parę kolejnych nie robi różnicy.

DGM Odpowiedz

Nauczycie się jak kobiety nosić chusteczki higieniczne przy sobie.

96742

To najwidoczniej bliżej mi do faceta, bo nawet torebek nie noszę, a jeśli już jakąś mam, to chusteczek w środku nie ma 😂

Dodaj anonimowe wyznanie