#5pxWW
Ze snu wybudziła mnie potrzeba oddania moczu. Otwieram oczy, miałem wstawać ze swojego łóżka, gdy usłyszałem dziwne dźwięki. Odwracając głowę patrzę na łóżko siory i poruszającą się rytmicznie kołdrę. Noż ku*wa mać, siora pieprzy się ze swoim gachem, a obok twardo śpi siostrzenica. Odwracam głowę i patrzę tępo w sufit. Na moje to jeszcze dobre 10 minut odwalali to swoje tarło, po czym było słychać sapanie. Skończyli. Przeleżałem jeszcze jakieś dobre 15 minut, po czym wstałem i udając zaspanego polazłem do tej łazienki w końcu się odlać...
Nie wiem co trzeba mieć na bani, żeby nie pohamować się i uprawiać seks w jednym pokoju z dzieciakami obok...
Ja bym miała mentalna impotencje na jej miejscu. Nie i już.
Ja bym zacząl się wiercić w łóżku lub "gadał przez sen" żeby im przypomnieć że jestem
ok, miałam własnie taką samą sytuację ze swoją współlokatorką :/ i powiedziałam jej o tym.
Tak btw, macie pomysł jak przekazać jej że nie lubię kiedy jej chłopak nocuje w naszym wspólnym pokoju, kiedy ja też tam jestem?
Po prostu jej to powiedz. Normalnie.
A ja się zastanawiam co trzeba mieć na bani żeby upchnąć dzieciaki w jednym pokoju, przy takiej różnicy wieku gdzie jedno z nich ma już nawet dziecko.
Gdybym była w takiej sytuacji, to wolałabym przenieść się do pokoju rodziców. Byłoby wyrównane 3 osoby w jednym i 3 w drugim. Autor miałby spokój z siostrą, a rodzice chyba zrozumieją sytuację
A rodzice to co, seksu nie mogą uprawiać?
To nie autor powinien wynieść się z tego pokoju tylko jego siostra. Dziewczyna ma ok. 25 lat i siedzi z dzieckiem, i facetem u rodziców. To nie jest normalne. Rozumiem to, że jedno z dzieci zostaje w domu i opiekuje się z rodzicami gdy są na to warunki. Ale tutaj tych warunków prawdopodobnie nie ma. Nie rozumiem czemu autor i jego rodzice mają cierpieć tylko dlatego, że jakaś nieodpowiedzialna panna urządza sobie tarło.
@NiepozornaMigonette, sytuacja gdzie przyjeżdżasz w odwiedziny a gdzie mieszkasz tam na codzień to dwie różne sprawy. Ja wciąż uważam że twoi rodzice zrobili ci krzywdę. Do pewnego roku życia to nic złego ale każda dorasta dziewczynka potrzebuje swojego pokoju i prywatnosci. Jak się nie ma warunków na dzieci w każdym aspekcie to się ich nie robi. Takie rodziny powinny być sprawdzane i ja osobiście bym je podpierdala gdybym tylko o takiej wiedziala.
Ja mam 23 lata i mieszkam w jednym pokoju z 5 lat młodszym bratem. Nie opłaca mi się wynająć pokoju, bo wolę dac pieniądze rodzicom. Na kawalerkę mnie nie stać, bo studiuję zaocznie i mam swoje inne zobowiązania ( Kwestia znalezienia odpowiedniej partnerki, podzielone koszty xd) i do tego wyżywienie. Z tym, że mnie nie ma więcej w domu niż jestem. W tygodniu praca, weekendy zajęcia. Brat też więcej poza domem przebywa. Pokój ma 16 metrów, więc nie narzekam. Jednak mimo wszystko autorowi współczuję.
To nie jest kwestia "upchnięcia" dzieciaków w jednym pokoju, tylko nieodpowiedzialności siostry. Jeżeli jest mieszkanie dwupokojowe to raczej nic dziwnego, że rodzice mający dwoje dzieci mieszkają w jednym pokoju i umieszczają dzieci w drugim. W pewnym momencie te dzieci dorosną i jeżeli chcą zacząć uprawiać seks i założyć swoją rodzinę powinny wziąć pod uwagę warunki mieszkaniowe i się najpierw wyprowadzić, a jeśli ich na to nie stać to poczekać. Siostra była na tyle nieodpowiedzialna żeby mieć dziecko nie mając warunków do jego wychowywania i jest tu jedyną winną obecnej sytuacji.
A zgadnijcie co było jak na Woodstocku spałam ze znajomymi w namiocie i się w nocy obudziłam... :")
Trzeba było się głośno, zacząć masturbować do tego :P może by na następny raz się zastanowili ^^
Siostra dorosla, ma dziecko, ma doroslego gacha, seks uprawia a mieszka z rodzicami, w pokoju z bratem. Widac kobieta ma nie całkiem równo pod sufitem.
Wiesz, akurat małe dziecko, które śpi to nie problem... No no co mają zrobić osoby, które np mieszkają z rodzicami i dzielą pokój z tym dzieckiem... Ale przy bracie?! Ja bym się na Twoim miejscu nie kryła tylko bym wstała i poszła do toalety. Zapewne przedtem dodałbym jeszcze "nosz kurwa mac" wiesz, swoją drogą... Fajnego sobie księcia z bajki znalazła, skoro mając dziecko nie potrafi wynająć jakiegoś mieszkanka i układać sobie z nią życie tylko mieszkają z Tobą w jednym pokoju, no ekstra! Współczuję...
Jestem w szoku, że cię tak ulkowano w pokoju :(
Ja jestem w szoku, że rodzice się godza, że u siostry mieszka jej chłopak... Bo warunki akurat bywają różne. Ale pozwalać dziewczynie, żeby facet się wprowadził do pokoju, który ona dzieli z bratem?
Nosz kur... Jak można robić sobie dziecko nie mając do tego warunków? Ja jeszcze rozumiem, jak rodzic samotnie wychowuje dziecko, ale dwójka dorosłych mieszkająca u rodziców nie mających do tego warunków? Wstyd...