#5o66A
Pewnego dnia mój tato postanowił odświeżyć salon, malując ściany na biało. Odsunął rogówkę i zaczął malować pierwszą ścianę. Później oczywiście zaczął malować ścianę prostopadłą, no i tutaj się pojawiam ja i moje misie. Ja byłam niska, a rogówka wysoka, więc kiedy tato zaczął malować kolejną ścianę, to postanowiłam wziąć moje misie i zrobić piękny szlaczek z kolorowych misiów. Raz czerwony, dwa zielone... tu niebieski. Powstała linia na ścianie, około 3 metry, miś przy misiu. Kiedy tato skończył malować pokój, to dopiero wtedy zainteresował się gdzie jest dziecko. Zaczął mnie wołać, a ja dumna wyszłam zza rogówki i mówię "tata, patrz"...
Każda próba zamalowania misiów kończyła się tym, że po wyschnięciu farby misie powracały. A moja przygoda z pieczątkami skończyła się raz na zawsze.
U mnie było podobnie
Z tym, że mój tata pomalował pokój mój i brata, a kilka dni później była jakaś impreza. Nikt za bardzo się nie interesował, że dzieci są "za cicho"... Mój młodszy brat i kuzynka pieczątkami ozdobili całą ścianę od dolu do sufitu 😂
My też nie cieszyliśmy się długo wyremontowanym mieszkaniem. Mnie tknęło, że córka za cicho siedzi u siebie w pokoju. Mąż stwierdził, iż przesadzam. Skończyło się na ponownym malowaniu pokoju córki i ściany u syna, gdyż porysowała ściany kredkami woskowymi(głownie czarną).
Też mieliśmy takie stempelki, tylko każdy kolor zostawiał inny kształt. Po drzemce mój tata obudził się cały w czarnych mrówkach, stemple miał nawet wokół oczu.
Hahahaha. Dla takich chwil zostaje się rodzicem :D wyobraziłam sobie twojego tatę patrzacego w lustro :) I te mrówki <3
Rozbudzając się i patrząc na brzuch, myślał, że są prawdziwe ;)
Miło tak dla odmiany na anonimowych poczytać, że obyło się bez lania pasem.
Nikt nie napisał, że się obyło...
Czy tylko mnie tak bardzo razi nazywanie narożnika rogówką?🙈 wiem, wiem - niektóre regiony tak mają 😉
Aaa czyli chodziło o narożnik... cholera jak mogłem sie nie domyślić xD dzięki, teraz juz wiem. Nie wpadłam na to wcześniej
Fakt, rogówka to część oka :D
Są dwa znaczenia rogówki i dwa znaczenia siatkówki. Oko inspiruje xd
Te stemple to był czad.
Nie rozumiem takiego zachowania. Dziecko pomaluje ścianę po swojemu, no trudno, ale nie wadziłoby mi gdyby te malunki zostały, przecież to również dom tego dziecka, nie tylko mój. Poprosiłabym, żeby następnym razem tak nie robiło na tych czy tamtych ścianach jeśli to miałoby większe znaczenie, ale w zamian oddałabym do twórczych wyżyć jedną ścianę w jego pokoju. Ściany to nie koniec świata ani skarb narodów. Dzieciak i pamiątki po nim ważniejsze.
Ciekawe co by właściciel mieszkania, które wynajmuję powiedział, gdyby przyszedł sprawdzić stan mieszkania, a tam ściany byłyby "twórczo wyżyte" przez dziecko...
Myślisz, że jakbym mu powiedziała, że "Dzieciak i pamiątki po nim ważniejsze", to by mi przybił piąteczkę?
Przecież napisałam, że chodzi o dom własny, a nie cudzy. Czytanie ze zrozumieniem.
Napisałaś już w pierwszym zdaniu, że nie rozumiesz takiego zachowania, to Ci wytłumaczyłam co może takie zachowanie powodować.
Oprócz tego, to że mieszkanie wynajmuję nie oznacza, że jestem bezdomna. Na ten moment to jest mój dom, to jest dom mojego dziecka i męża.
W swoim komentarzu nie zawarłaś informacji na temat prawa własności nieruchomości, a zwyczajowo przyjęło się nazywać swoim domem miejsce obecnego zamieszkania.
To moja mama tuż przed świętami wielkanocnymi wyszorowała czarną meblościankę z okleiną/drewnem z wyżłobieniami. Jednocześnie zrobiła zakupy wracając z nocki i kupiła tam 2 czy 3 kilo bananów, żeby było na kilka dni, bo każdy w domu lubił... Chcąc niechcąc chwilę jej się przysnęło podczas pilnowania mnie, a że byłam spokojnym dzieckiem to znalazłam sobie zajęcie. Mając te kilka lat budzę moją mamę słowami "Mama, pats jakie zela"... Zaspany człowiek wiadomo, zastanawia się jakie to zera, o co chodzi... Mama wstaje, a za sobą ujrzała piękne, okrągłe zera na wszystkich drzwiczkach meblościanki, po dwa na jednych, idealnie okrągłe powstałe ze wszystkich bananów w domu. Do tej pory wspomina skrobanie paznokciami rowków meblościanki.
Rogówka to jest w oku. Co to za nazwa ...
A zlinczujcie mnie, ale nie cierpię jak ktoś pisze 'tato' w każdej odmianie, chyba że ma mniej niż 10 lat. Strasznie infantylne.
Forma jak każda inna.
szmata, detergent i scierasz stemple do skutku, nawet jesli mialoby to trwac kilka godzin
a potem pedzel w lape, dosiegnelas z misiami, dosiegniesz z farba