Moja dziewczyna jest strasznie aspołeczna i ciągle siedzi w domu. Nigdy nie mogę jej namówić na jakiekolwiek wyjście, żeby się spotkać ze znajomymi czy cokolwiek. Ostatnio dowiedziałem się, że kiedy jestem w pracy, to mnie zdradza. I nie, nie wychodzi z domu - zdradza mnie z kimś przez internet. Przyznała mi się, że czasem nawet kiedy robiłem coś w domu w innym pokoju, to ona zabawiała się z nim przez kamerkę.
Dodaj anonimowe wyznanie
Zapomniałeś zmienić ,,dziewczyna” na ,,była dziewczyna”.
Wywal ją z domu na jej aspołeczny tyłek.
@Morgenrot stąd że on pracuje, a ona cały czas siedzi w domu i najprawdopodobniej większość czasu spędza przed komputerem. Najlepiej jest po prostu pozbyć kogoś takiego ze swojego życia.
Albo jest bogata albo dostała spadek albo pracuje z domu albo straciła pracę i szuka...
Tak, szuka pracy....na seks kamerkach hahaha
A wiesz ile forsy na seks kamerach może zarobić?
Etanolansodu - yyy... Kosztem ludzi, którzy sami chcą za to płacić? XD Btw, nie czaję skąd zawsze takie oburzenie o taką pracę xD Przecież laski zarabiające na kamerkach zwykle nie robią nikomu krzywdy, a ludzie zachowują się jakby z premedytacją rozbijały rodziny (one, a nie ich klienci xD).
Also, można pracować zdalnie albo mieć zawód niewymagający wychodzenia, nie wiem co w tym takiego dziwnego.
Etanolansodu - A to to tak, wiadomo. W sensie też nie byłoby w tym nic złego jeśli laska spotykałaby się z kimś kto o tym wie i to akceptuje. A tak to zwyczajna zdrada i to wybitnie żenująca :')
@Lunathiel, wszystko spoko, masz rację, ale dziewczyna była w związku, jak to robiła, i nie wiadomo czy dla pieniędzy:)
Nie rozumiem ludzi, którzy uważają, że seks przez kamerki to nie zdrada. Sama poznałam tak swojego obecnego faceta. A rozmowy czy wspólna masturbacja chcąc nie chcąc tworzą pewnego rodzaju więź pomiędzy użytkownikami.
Casanunda - Ale ty musisz mieć przykre doświadczenia z facetami.
Casanunda to prawda, że istnieją tacy mężczyźni, ale nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka. Niektóre kobiety traktują mężczyzn jedynie jako partnerów seksualnych i wzajemnie. Nie wyklucza to, że dwoje ludzi może poznać się w takich a nie innych okolicznościach i się zakochać. A to, że ty "bzykasz" kobiety i jesteś takim kasanową to już twój problem. Jedynie współczuć takiego poglądu na świat. Bo my kobiety takie biedne i naiwne przecież. Mężczyzna król świata głoszący prawdę się znalazł.
Silverwings7 - Nom, trafnie podsumowałaś. Szkoda tylko że sam zainteresowany raczej nic nie zrozumie, bo niby jak, przy tak tragicznie niskiej inteligencji emocjonalnej :') Kurde, ciekawe jak to jest, nie ogarniać koncepcji że mężczyźni są różni i miewają w życiu priorytety inne niż ruchanie XD No i koncepcji (uwaga, kontrowersyjna opinia!) że nie wszystkie kobiety odzywają się tylko żeby paplać głupoty które "kompletnie go nie interesują" XD
Wygląda na to, że chyba aż tak aspołeczna nie była...
A ty zmiast ją wywalić na zbity... sam wiesz co, żalisz się na anonimowych.
Rozumiem że Ty nie oglądasz porno i jej w ten sposób nie zdradzasz tak? Bo jak oglądasz to dla mnie jest to na tym samym poziomie :-) Ja od początku związku zawsze mówię że zabawiam się na kam i jeszcze nikomu to nie przeszkadzało, więc nie rozumiem podejścia że "zdradza".
Pozdro
Jest pewna różnica jakościowa między fapaniem do porno a fapaniem do interaktywnej osoby, nawet jeśli oba przypadki lądują na tym samym ekranie.
Kwestia umowy, ofkors, ale jak się nie umawiali to zasadniczo w domyśle jest, że nie należy.
Porno - produkt masowy, dla wielu odbiorców. Zwykły filmik, na którego przebieg nie ma się wpływu, służący do szybkiego wzbudzenia podniecenia. Bezosobowy. Druga strona nie widzi odbiorcy.
Seks przed kamerką - rzecz indywidualna, gdzie wchodzi się w interakcję z drugą osobą; jak sama nazwa wskazuje, jest to seks z człowiekiem po drugiej stronie. Wybiera się partnera, zabawia go, mogą dojść (no pun intended) mniej bądź bardziej sprośne rozmowy i co najważniejsze, w przypadku jednego takiego partnera seksualnego, również jakaś zażyłość. A widać, że autor w otwartym związku nie był, nie zgodzili się wspólnie na taki, a bez ustaleń i obustronnego przyzwolenia, tak, to jest zdrada, bo jednak zdecydowana większość ludzi myśląc o związku, myśli o cechach jak lojalności czy wierność, zarówno emocjonalna jak i cielesna.