#5ieJ0

Jestem celebrytką osiedlową. 

Pracowałam rok w osiedlowym sklepie, przez co poznałam większość sąsiadów. Wcześniej mieszkałam tu już 2 lata, a nikt mi nie odpowiadał "dzień dobry". 
Teraz ludzie zaczepiają mnie na ulicy, by sobie pogadać, często też przepuszczano mnie w kolejce w supermarkecie, dzieci mówiły mi "cześć" albo się kłaniały, bezdomni zawsze pytali mnie jak dzień, bo to z nimi rozmawiałam zawsze najszczerzej. 

Czasem miałam wrażenie, że robię za terapeutę, bo ludzie dzielili się ze mną swoimi ciężkimi sekretami takimi jak zabieg u ginekologa, śmierć żony, trudy opieki nad chorą córką. Raz przyszedł pan po 50., może starszy, który od początku mnie nie lubił. Tego dnia był jednak miły. Już miał odejść od lady, gdy powiedział: "Miałem swoją pierwszą miłość. Jechała wczoraj z mężem i dziećmi samochodem. Zderzyli się z tirem. Wszyscy nie żyją, tylko ona w stanie ciężkim jest w szpitalu". Zamurowało mnie, a on odszedł z czerwonymi oczyma od nadchodzącego płaczu. Naprawdę nic mną w tej pracy nie wstrząsnęło jak to co mi powiedział ten dziadek. 
Często płakałam przez historie klientów. Innym razem koleżanka z pracy w ramach ciekawostki powiedziała, że mój ulubiony bezdomny się powiesił. W domu ryczałam jak powalona, a na drugi dzień wypytałam jego kolegę kiedy i gdzie będzie pogrzeb. On żył! To nie ten bezdomny! Pewnego razu obok sklepu był wypadek. Zginął bardzo lubiany sąsiad. Nie zliczę ile osób płakało mi w rękaw z jego powodu. Ja tego faceta nawet nie znałam, przynajmniej tak myślę. 

Ta praca wyczerpała mnie psychicznie. Z zewnątrz byłam miła, dawałam się wygadać, a w środku wszystko przeżywałam. Znienawidziłam ludzi. 
Zaczęłam mieć koszmary, w których próbuję zamknąć sklep i iść do domu, ale oni wszyscy napierają na drzwi i próbują wedrzeć się do środka, bo muszą mi o czymś powiedzieć.
tramwajowe Odpowiedz

Pracowałem za młodu latem w spożywczo-wszystkim w kurorcie. Cenię sobie to doświadczenie. Ale sny jakie wtedy miałem... Tak jakbym w ogóle nie spał, a pracy był całą dobę. Wszystkie sny byly o klientach. Budziłem sie wyczerpany.

CzarnyMag Odpowiedz

Za wrażliwa jesteś do tej roboty. :)

Każdy, kto pracuje z ludźmi spotyka się z historiami życia. Ja tylko zbieram od klientów potrzebne informacje, a jak zaczynają swoje opowieści, to potakuję, czasem się uśmiechnę, ale w duchu czekam tylko aż skończą i sobie pójdą.

Tak czy inaczej, strzałka w górę.

Niezywa

No właśnie, autorka sama sobie to robi, bo wchodzi w konwersacje z nimi.

Jutrzenka2104 Odpowiedz

Dziadek po 50-tce... Boże 40-puka mi do drzwi, czuję się taka stara i zużyta...

2579937

Może wygląda na 70. Znam 50-Latków którzy się już trzęsą nad grobem i takich którzy świadomi że to dopiero połowa ich życia dbają o siebie, uprawiają sport, ubierają się w normalne ubrania a nie kamizelki rybackie.

bobylon89 Odpowiedz

Trochę rozbawiło mnie, gdy autorka nazwała Pana po 50tce dziadkiem.

Kolejnalosowaosoba

w sumie osoby w okolicach 50 lat często są dziadkami. no chyba, że się mylę i zwyczajnie na żyję blisko młodych dziadków.

izka8520

@Kolejnalosowaosoba bez przesady, to nie jest tak wcześnie. Średnio oni i ich dzieci mają po 20-25 lat gdy przyszły na świat dzieci (po 25 w przypadku świeżych dziadków) moja mama miała w tym roku 50, a jestem drugim dzieckiem, zarówno ja jak i starsza siostra mamy swoje maluchy

NOTHING000 Odpowiedz

Nie każdy nadaje się do pracy z klientem i nie ma w tym nic złego. Nie próbowałaś szukać czegoś innego? Jeśli nie masz konkretnych kwalifikacji, na początek fajna byłaby praca choćby na produkcji - potrafią nieźle płacić, a i spokój miałabyś większy.

ohlala

Historia brzmi tak, jakby autorka przepracowała rok i odeszła.

Joke88 Odpowiedz

Słabe bajki piszesz. Twoje osiedle to nie Wilkowyje :D

2579937 Odpowiedz

Dlatego ja jeśli już coś mówię to tylko pozytywne rzeczy. Np że kasjerka ma dziś niezłe tempo (xD to była prawda - a ona była zdenerwowana bo coś tam się wcześniej stało i ona o tym zaczęła mówić), czy że ma coś ładnego. Wyobrażam sobie że i tak przerąbane cały dzień stać za ladą.

Dodaj anonimowe wyznanie