Lubię otaczać się ludźmi biedniejszymi lub głupszymi, czy też w jakiś inny sposób gorszymi ode mnie. Nigdy się z nich nie wyśmiewam ani nic takiego, nie. Po prostu patrząc na nich, sama siebie dowartościowuję. Tylko w głowie, nie mówię tego na głos. Wiem, że to i tak okropne, zdaję sobie z tego sprawę.
Dodaj anonimowe wyznanie
Tak, była tu już taka jedna, która napisała, że "im więcej brzydkich ludzi dookoła, tym ona wydaje się ładniejsza".
Takich ludzi jest dużo a nawet bardzo dużo.
Tendencja wzrostowa.
Unikam ludzi bogatszych ode mnie i dobrze mi z tym. :)