#5UgGL

Znalazłam w internecie używaną markową kurteczkę dziecięcą na wiosnę, moja córka szybko wyrasta z ubrań, dlatego niektóre kupuję używane.
Pojechałam z moją sześcioletnią córką ją obejrzeć. Okazało się, że jest za mała.

Po wyjściu od sprzedającego moja córka powiedziała do mnie, wskazując jego dom, "Szkoda, że się tam nie urodziłam, tam był taki fajny telewizor".

Ryczałam pół nocy....
Accio Odpowiedz

Niepotrzebnie się tak przejmujesz, dzieci mówią takie rzeczy, ale to nie oznacza, że naprawdę wolałaby urodzić się w tamtej rodzinie.

loleeekxd

Ten komentarz powinien mieć dużo like'ów

Snapebitch

Dokładnie Accio. Być może chciałaby wychowywać się w tamtym domu, ale z wami. :)

Frodo

Lumos.

Anamara

To własnie oznacza, że wolałaby urodzić się w tamtej rodzinie, co więcej - sprzedałaby matkę za ten telewizor. Poczytaj o rozwoju dzieci, o rozwoju ich mózgu. Początkowo dziecko to mały egoista, który robi rzeczy wyłącznie dla korzyści lub bo musi. Dopiero dość późno zaczyna normy przyjmować, rozumieć i wyznawać jako swoje własne. To samo ze współczuciem itd.

WataiMe Odpowiedz

A ja rozumiem. Może autorka chciałaby dać dziecku co najlepsze, ale na wiele rzeczy jej nie stać? Od razu minusujecie, nic wam nie pasuje.

NiecejescZartowalam

Może dziecku chodziło o dom a nie rodzine🏠

Niveam

Pisało przecież, że o telewizor chodziło. A po drugie, który normalny rodzic płacze po takim tekście dziecka. Ja rozumiem, że może być przykro, ale bez przesady- to tylko dziecko!

zulugula

To po co się rozmnażała skoro ją nie stać? Czekam na minusy zamiast na odpowiedz na moje pytanie

ChoraGlowa

@zulugula. O przepraszam, kiedy urodziła się moja siostra, moi rodzice ledwo wiązali koniec z końcem. Tata wyjeżdżał za granicę, mama oszczędzała na wszystkim oprócz nas, żebyśmy miały chociaż dobre ubrania. I przez dobre rozumiem, że były to dobrej jakości ubrania z lumpeksu (zresztą nadal tam kupuję). Teraz żyjemy w dobrobycie i mam naprawdę wspaniałe warunki do życia. To, że nie było kolorowo zrozumiałam dopiero po latach. Po prostu wystarczyła mi miłość rodziców i siostry, a reszta mnie nie obchodziła.

peggysue

@zulugula to, że rodziców nie stać na super telewizor to nie znaczy, że nie stać ich na zapewnienie NAJAWAŻNIEJSZYCH potrzeb dziecka. W moim domu też się nie przelewało, a mimo to zawsze bylismy z rodzeństwem ubrani, nakarmieni i przede wszystkim kochani, bo mama dawala nam coś lepszego niż fajny telewizor, słodycze czy super modne ubrania. Dawała nam swój czas po 12 h ciężkego dyżuru i dużo miłości.

Niveam

@axym Sama jestem mamą, ale nie rozpaczam nad tym, że dziecko powie coś głupiego. Tłumaczy się mu pewne rzeczy tak by zrozumiało. A wiadomo, że chcemy dać jak najwięcej

Liska Odpowiedz

Powinnaś porozmawiac z dzieckiem :)
To w końcu od ciebie zależy jakie będzie i czy będzie mieď szacunek do pienioądza :)

jammoscianka

pieniądza* ;)

jammoscianka

Aaa, zostałam zminusowana! Czym złym sobie zasłużyłam, Anonimowi?

Clary23

Może tym, że każdy wie o co chodzi i to nawet nie jest jakiś błąd ortograficzny, tylko zwykła literówka ?

jammoscianka

Naprawdę? To jest błąd ortograficzny. Liska niestety zapisała to tak, jak się mówi, niestety ten zapis jest błędny, co w dobrej wierze uprzejmie poprawiłam.
A jak czytasz takie zdania jak "chejka ktury bendzie kisici ogurki" to chyba je rozumiesz, nieprawdaż? Jednak błędy rażą i to bardzo.

jammoscianka

Liska zapisała to tak, jak się mówi*

Nevoeiro

Jammoscianka, a więc mówi się pienIOĄdza?
I i O są wyjątkowo blisko siebie na klawiaturze, nic dziwnego, że za I i przed Ą wkradło się O - wyluzuj nieco. :)

gwynbleidd

@jammoscianka, serio? Gdzie Ty mieszkasz, że ludzie u Ciebie mówią "pienioądza"? To zwykła literówka, więc już tak nie spinaj pośladków. Rozumiem, jakby Liska napisała "pieniondza", ale tak nie napisała. "O" wkradło jej się najpewniej czystym przypadkiem.

Liska

Pisze z telefonu i literki mi czesto przeskakuja. Wiele osob piszacych na telefonie mnie pewnie rozumie :)

Assimilatte

Próbuję powiedzieć na głos "pienioądza" i mi nie wychodzi XD
Literówki... Skąd ja to znam...

Olixx Odpowiedz

Ja kiedyś powiedziałam rodzicom, że wolałabym si wychowywać w domu dziecka. Wyśmiali mnie :D

JaneUmbridge

Ja jak powiedziałam tak rodzicom to zawieźli mnie w odwiedziny do domu dziecka. Nigdy więcej tak nie powiedziałam

Olixx

Ja też nie powiedziałam, wyśmianie wystarczyło.

bubson

Mi za to ciągle mówiono że mnie oddadzą do domu dziecka, niefajne uczucie.

czekamnawiosne

@Olixxx, u mnie ostatnio kuzynka 6letnia stwierdziła, że może w wakacje pojedziemy na wycieczkę do domu dziecka :/ I dopiero po dokładnym wytłumaczenia mała zrozumiała, że to wcale nie byłoby zabawne.

@bubson, mnie mój ojciec też swego czasu straszył, że odda mnie i siostrę do domu dziecka (miałam wtedy z 7lat, a siostra 5 może, a mama była za granicą). Dziwne, ale pozostawiło to we mnie jakiś ślad na resztę życia w psychice. Ale jego gadanie skończyło się, gdy siostra zapowiedziała, że my go w takim razie na starość oddamy do domu starców :D

bubson

Widzę że tu ludzie są minusowani za szczerość.
@czekamnawiosne za to u mnie skończyło się brakiem ojca a później wyrzuceniem z domu

bubson

Widzę że tu ludzie są minusowani za szczerość.

@czekamnawiosne za to u mnie skończyło się brakiem ojca a później wyrzuceniem z domu.

ChoraGlowa

My właśnie też mówiłyśmy rodzicom, że pójdziemy do domu dziecka, bo coś tam. Ojciec ujmował to tak: "Okej, idźcie sobie. Ale tam nie będzie ani kilkuset kanałów, ani internetu, ani nawet telefonu, a laptopów to już w ogóle." No i się zamknęłyśmy ;)

Sykon Odpowiedz

Moja córka czasem mówi " chcę do mojej prawdziwej mamy" ja zupełnie się tym nie przejmuje( nie jest adoptowana). To tylko dzieci, a nawet najlepszy telewizor nie zastąpi miłości.

gitarzystka Odpowiedz

Myślę, że to nadinterpretujesz... Dziecku po prostu spodobał się telewizor. Jestem pewna, że nie ceni bardziej telewizora, niż swojej rodziny.
Dzieci mówią różne rzeczy. Często nieświadome ich wydźwięków i podtekstów.
Moim zdaniem za bardzo się przejmujesz.

jestemdziwna

A Tobie nie zrobiłoby się przykro?

NiecejescZartowalam

Może chodzi ło jej o dom 🏡

rollercab

@jestemdziwna Nie wiem jak gitarzystce, ale mnie nie zrobiłoby się przykro. To tylko mała dziewczynka, przekazała co miała na myśli tak jak umiała - w końcu dopiero się uczy i rozwija. A co chciała przekazać? Pewnie to, że spodobał jej się telewizor i fajnie byłoby oglądać na nim bajki razem z rodzicami. A nie to, że nie docenia starań mamy, i że wolałaby mieć innych rodziców.

Kajak

Widać, że nie jesteście rodzicami... Matka płakała,bo nie może dziecku kupić takiego telewizora. Rodzic chce dać dziecku wszystko.

lydia

Jednak to wciąz TYLKO dziecko. Dzieciaki takie sa. Gadaja co im slina na jezyk przyniesie. Nie myślą, ze moga narobic jakis problemow, przykrosci. Dzieci troche inaczej niektore sprawy postrzegaja. Tez uwazam, ze reakcja mamy trochę przesadzona. Pewnie, ze robi sie przykro, gdy wiesz ze inne dzieci maja wiecej niz twoje- to normalne no ale bez przesady.

GallaAnonim Odpowiedz

Ja i moja siostra tez mamy wiele rzeczy używanych, nie uważam żeby były one gorsze. Po prostu komuś już się nie podobają a są w dobrym stanie.

czekamnawiosne Odpowiedz

Twoja córka jest jeszcze mała, nie rozumie, że pieniądze szczęścia nie dają. Kiedyś dorośnie i zrozumie, że są na świecie ważniejsze rzeczy niż fajny tv. A ty wtedy zdasz sobie sprawę, że dobrze ją wychowałaś.

sayone Odpowiedz

Bez sensu, jakby każdy rodzic miał się przejmować co plecie jego dziecko to by wszyscy byli na antydepresantach.

Ascha Odpowiedz

Ja też często kupuję używane i jakoś mnie to nie dobija :) Tak samo w domu nie mamy tv i dobrze nam z tym ;)

Zobacz więcej komentarzy (18)
Dodaj anonimowe wyznanie