#DsBDT
Mam niecałą 15 - czyli chodzę do II gimnazjum. Mieszkam na wsi, więc już 8 rok siedzę w tej samej szkole (podstawówka połączona z gimnazjum). Nauczyciele się raczej nie zmieniają, tak samo jak koledzy i koleżanki. Jednak w ubiegłym roku przyszedł nowy katecheta, który całkowicie zmienił mój pogląd na religię.
Na początku wydawał się fajny. Dość młody, z młodzieżowym podejściem... Ba! Nawet suchary nam opowiadał, ale wszystko z biegiem dni zaczęło się zmieniać.
Wystarczyło, że ktokolwiek miał jakieś "ale" do niego i od razu była rozróba. Krzyczał, że jesteśmy niewychowani, że to religia, a nie jakiś luźny przedmiot, że powinniśmy się zachowywać jak na katolików przystało... Doszło nawet do tego, że koleżanka się popłakała, a on jeszcze krzyczał głośniej, mówiąc, że "To nie sierociniec, żeby można było ryczeć!" - taka, ot, zwykła lekcja. Zaciskałam zęby i udawałam miłą, wychowaną dziewczynę - cóż więcej mogę zrobić? Przecież jestem tylko głupim szczeniakiem. Ale to co się stało tydzień temu całkowicie zwaliło mnie z nóg.
Zadał nam zadanie z jakiś "Kultów miłosierdzia". Powiedział, że należy je pokrótce opisać. Wypisałam je wszystkie, dodałam po jednym, dwóch zdaniach objaśniających i poszłam do oceny.
Kiedy kazał mi otworzyć zeszyt i gdy zobaczył "jak mało" w nim napisałam, wszystko zaczęło się od początku.
Wstał i ryknął na całą klasę, że chyba jesteśmy upośledzeni i że to idiotyzm w dobie komputerów nie znaleźć tak "ważnych" informacji. Później wyrwał mi zeszyt, coś baźgrnął i wstawił dwa.
Mruknęłam coś, że powiedział o krótkim streszczeniu - i to był mój błąd. Spojrzał na mnie jak na idiotkę i odpowiedział, że to co napisałam to największy kretynizm, jaki w życiu widział.
Miałam szczęście, bo mój numer to 2, a kolejne osoby idące do biurka z podobnymi wypracowaniami były coraz bardziej terroryzowane. W końcu rzucił jakimś zeszytem i znów się zaczęło pierniczenie o tym, jak to jesteśmy niedorozwinięci.
Dziś było podobnie - wmawiał nam, że jeśli kobieta została zgwałcona, to nie ma prawa do tego, by to dziecko usunąć. My musieliśmy słuchać i nikt nie mógł mieć innej opinii.
A co do tamtej lekcji... Zabawne. Gdy wychodziłam z klasy z łzami wściekłości w oczach, niechcący spojrzałam na temat tej katechezy wypisany na tablicy. A brzmiał on: "Miłosierdzie".
Nagrajcie lekcje i pokażcie dyrektorowi. Przecież nie można wyzywać uczniów, rzucać zeszytami.
U nas kiedyś ksiądz rzucał kredą w rozmawiających podczas lekcji. Ale on był spoko ziomek :D
U nas ksiądz stawiał jedynki do dziennika dla po strachu i potem było "Jak będziecie spokojnie to nie będę tego liczył" ale też był spoko gość xd
Może ich pozwać do sądu o złamanie prawa mówiące o tym ze NIEwolno nagrywać ŻADNEJ os. bez jej zgody lub zgody prawnego opiekuna. Ale z drugiej strony bylo by dobrze, gdyż myślę, iż sad przymknął by w tej sytuacji na to oko, a on miałby surowsza kare. *SLOWO DO AUTORKI*. "Ja jestem bardzo pyskaty i TO ON by ze mna NIE MIAL zycia. Sadze moimi skromnymi słowami ze nie możecie sie tak mu dawać." pozdrowienia dla anonimowych i katechety 11 LETNI UCZEŃ Vkl
Dyrektor nie ma nic do gadania, bo kuria przydziela katechetów, lepiej tam się zwrócić
To jest "dobry" pomysł. Niestety nie można nagrywać lekcji, osoby bez jej wiedzy. Dziękuję, polsko... -.-
Mieliśmy kiedyś podobną sytuację z babką od niemca, wyzywała nas, obrażała i bezpodstawnie oskarżała np. o ściąganie na sprawdzianie, nie umiejąc tego udowodnić ale stawiając jeden bez możliwości poprawy. Nagraliśmy ją i poszliśmy do wychowawcy. Dostaliśmy sporo minutowych punktów i tekst: "macie szczęście, że was lubię i nie zgłoszę tego do sądu." -_-
Także to nagrywanie to nie taki dobry pomysł jakby się wydawało.
Nagrywanie jako zbieranie dowodów chyba jest legalne tylko nie można tego nigdzie udostępnić.
Niedawno w "uwaga po uwadze" był temat o nauczycielce technikum, chyba matematyczce, która bardzo źle traktowała uczniów. Została nagrana w trakcie lekcji jak wyzywała i poniżała uczniów. Trafiła sprawa do telewizji, ale niestety dyrektorem szkoły jest... jej mąż, więc pewnie sprawa ucichnie. jednak trzeba próbować, nagrać katechetę, pokazać nagranie dyrekcji, nikt nie może Was poniżać tylko dlatego, że sobie nie radzi z własnymi emocjami.
tez pomyślałam o nagraniu. Niby nie można ale co zrobić? Rodzice mając dowód i potwierdzenie całej klasy mogliby coś z tym zrobić. Jeśli dyrektor się nie zainteresuje, kuria oleje to media tak to rozdmuchają, że na 100 % nie zagrzeje miejsca w szkole...
Ja bym wpierw pokazała nagranie rodzicom, by uwierzyli i by oni polecieli do dyrektora.. Bo mysle, że jakby poszli sami to jeszcze "przypał" by mieli za nagrywanie na lekcji. A jak dyrektor by nie poszedł, kuratorium na niego nasłać.
Facet to wariat :/ Już kiedyś pisałam tu podobny komentarz, ale się powtórzę - przez takich świrów katolicy są traktowani jak świry i idioci, co NIE jest równoznaczne przecież....
A katecheta z tego wyznania zamiast rozwijać, krzewić wiarę u młodych ludzi, tylko zniszczy :>
Jak ktoś ci będzie przez ponad 2000 lat wmawiał, że jesteś jaszczurką to w końcu uwierzysz. Nigdy nie przepadałam za całą tą błazenadą - tu nie mogą mieć dzieci, a mój ksiądz proboszcz ma 5 letnie dziecko. Ksiądz na wsi mojej cioci - żonę i 5 dzieci. No ludzie! Ksiądz powinien dawać przykład tego miłosierdzia, a nie najlepszy samochód, motocykl, nauka gry na perkusji..
@Smaailll, nazywanie religii, która miała znaczenie w historii naszego kraju zalatuje brakiem szacunku. Wierz w to lub nie, Twoja sprawa, ale szacunek powinnas/es mieć. Poza tym religiato coś więcej niż grzeszni księdza.
Zreszta, celem wyznania jest człowiek-wariat, a nie ocena, czy religia ryje ludziom glowe.
@smaailll o przepraszam bardzo ale ksiądz też człowiek :) jedyne co ma robić to siedzieć na dupie i głosić kazania? Nie ma prawa do pasjii albo słuchania cięższej muzyki? Właśnie tacy księża najczęściej są z powołania i zachęcają do wiary. Znam księdza, który chodzi w glanach i tańczy pogo. A nauka gry na perkusji przeszkadza ci przepraszam w czym? Bo naprawdę tego nie rozumiem.
PS. Jestem niewierząca więc moja wypowiedź nie wynika z fanatyzmu :)
@KawaiKoty popieram Cię w 100% ksiądz owszem powinien dawać przykład i chociażby księży obejmuje celibat, więc dzieci mieć nie może, ale w mojej parafii był ksiądz który pochodził ze wsi i nie kryje się z tym, że kiedyś z jakąś grupą chłopa pobił kilku ludzi bo myśleli, że ukradli im samochód, a jak się okazało, że to nie oni to po prostu przeprosił i tyle. Grał również na gitarze, palił papierosy, miał chyba tatuaż, świetnie dogadywał się z młodzieżą, był również mechanikiem i naprawiał starszym parafianom samochody, a jego kazania były na prawdę ciekawe i dawały do myślenia i to nie było zwykłe pierniczenie starego zgorzkniałego dziada, więc ksiądz może mieć pasje i nawet jakieś tam przewinienia bo nikt nie jest święty, ważne żeby dawał dobry przykład miłosierdzia, wiary, itp. i nawracał ludzi
@Smaailll najgorsze jest to, że Ksiądz nie zobowiązuje się do życia w ubóstwie. W moim mieście widać tą różnice, mam taki zwykły kościół i kościółek Ojców Pasjonistów. Ojczulkowie są przemili, msze ceni się co łaska, wszystko idzie na jedno wspólne konto
Mialam podobnie, więc wypisałam się z religii, bo nie mam zamiaru być pomiatana przez faceta, który myśli, że jest na wyższym poziomie, tylko dlatego, że jest księdzem. Śmieszą mnie tylko pogardliwe spojrzenia mojej byłej katechetki, a pomyśleć, że rok temu bylam jej ulubienicą:)
a ja omijam kosciol boksiadz mnie traktuje jak tredowata bo mam slub cywilny, a tylko jeden u mnie w miasteczku jest xd po zalatwianiu chrzcin juz mialam dosc. Planowalam wziasc koscielny ale po tym co sie nasluchalam odechcialo mi sie
To zamiast pokarżyć się naucżycielą, dyrektorowi czy innym jego przełożonym, lub zamiast wyjść całą klasa z sali na znak protestu piszesz to na anonimowych. Dużo zdziałasz.
Jak wyżej opisane sposoby zawiodą polecam nagrać i do telewizji.
Tak jest, nagrać i niech oglada swój debiut w Uwadze albo Interwencji. Niech nie myśli, że jest bezkarny!
Ten face jest chyba niezrównoważony psychicznie... Zgłoście to jak najsnajszybciej.
W 2 klasie podstawówki miałam taką siostrę zakonną w szkole, która na każdej lekcji wyzywała dzieci i wyklinała. Po roku czasu wywalono ją z zakonu
Donieś na niego, bo nóż mi się w kieszeni otwiera jak widzę takie chamstwo i ograniczenie od ludzi, którzy mają szerzyć dobro
To nie jest normalne zachowanie nauczyciela. Najlepiej byś zrobiła gdybyś zgłosiła to do rodzica, nauczyciela czy dyrekcji. A jeszcze lepiej jakby cała Twoja klasa się zebrała i poszła do gabinetu dyrektora. Trzymam kciuki!
radze to zglosic. To przemoc psychiczna.
Z powołaniem to on się daleko minął...