#5UNLk
Ćwierć wieku później pracuję na kasie w monopolowym. W radiu dziennikarz przeprowadza wywiad z jakimś politykiem. Dziennikarz, który przed maturą wyznał mi miłość, a dziś pewnie nawet mnie nie pamięta. Według Wikipedii ma żonę, kiedyś widziałam artykuł ze zdjęciami jego mieszkania i aż mnie ścisnęło z zazdrości. Moja szefowa uwielbia tę stację, więc codziennie słyszę jego głos. Wracam do domu, patrzę na męża, który z aspirującego gangstera stał się zwykłym dziadem. Od piętnastu lat „nie ma pracy dla ludzi z jego wykształceniem”. Patrzę na córkę, ze wszystkich facetów na naszym osiedlu chyba tylko ksiądz nie był z nią w łóżku. Syna nie ma w domu, zostało mu 6 lat do odsiadki. Młodszy syn ma 13 lat, co chwila jestem wzywana do szkoły z powodu bójek.
Jak to się stało? Po ślubie zamieszkaliśmy u rodziców męża, on początkowo coś tam zarabiał, ale szybko wyszła na jaw jego agresja. Za każdym razem jak chciałam odejść, przepraszał mnie i obiecywał, że się zmieni. Z biegiem lat dostaliśmy mieszkanie socjalne, duże, ale w kompletnej ruinie. Żeby zarobić na remont, wyjechałam do Holandii na truskawki i robiłam tak co roku przez 15 lat. Najmłodszy syn jest owocem zdrady, mąż o tym nie wie. Przestałam wyjeżdżać w trakcie pandemii, ale jednak przez większość czasu dzieci były pod „opieką” męża. Stąd ich podejście do życia.
Ugotowałam obiad, siedzę sama w domu i płaczę. Mąż pewnie wróci od kolegi po północy, znowu trzeba będzie go taszczyć po schodach. Wychowawczyni ostatnio przyłapała syna na paleniu marihuany. Córka powtarza moje błędy, a ja jestem bezsilna. Co za ponury absurd, żeby o wyborze faceta decydować za młodu, kiedy jest się kretynką.
bait.
ale pierdy xD
Gargal uśmiechnął się doodbytniczo - ale znów udało mi się was wkręcić!
Przepraszam za kłopot. Czy tylko mi się wydaje, czy historia dość mocno pasuje do pewnego wzoru, który często się pojawia? Zwykle są tutaj publikowane dwa typy historii, albo jakiś pan pisze, że mu się jakaś piękna pani podobała, ale go nie chciała, bo on był "miłym chłopakiem" i wybrała zamiast niego jakiegoś gangstera czy motocyklistę, ogólnie typa spod ciemnej gwiazdy, którego uznała za "ciekawego", zaś po wielu latach on jest mega bogaty, a ta piękna dziewczyna jest matką piątki dzieci, wygląda tak, że lepiej nie patrzeć i nagle go wielce pokochała jak on zdobył pieniądze, albo druga wersja to identyczna historia, ale pisana niby z perspektywy kobiety, czyli właśnie młoda kobieta jeszcze przed wiekiem odpowiednim do zamążpójścia, najdalej dokładnie w minimalnym ku temu wieku, odrzuciła zaloty jakiegoś miłego pana i poszła z jakimś gangsterem, ale po kilku latach ona ma na głowie pijaka i kilkoro dzieci, zaś ten miły pan jest sławny i bogaty. Oczywiście wtedy jest dużo komentarzy, przy historii z perspektywy mężczyzny prawie wszystkie to "nie patrz nawet na nią, ona teraz cię lubi, bo masz pieniądze" czy jakieś, że miał szczęście, że go odrzuciła. A przy historii z perspektywy kobiety może dwie osoby napiszą, żeby zostawiła tego złego pana, z którym teraz jest, cała reszta gratuluje temu panu, którego odrzuciła czy mówi jaka ona jest obrzydliwa, że nagle teraz żałuje, że go wtedy nie chciała. I właśnie, tutaj mamy właśnie historię pasującą do tego wzorca i komentarze też pasują.
Bo takich historii są tysiące. Sam znam parę takich przypadków. To schemat który upodobały sobie kobiety w wybieraniu facetów. Lepszy gangsterek bo wazne
Tak, dlatego ludzie piszą, że to ragebait. Te historie są częścią większego ruchu, redpillowego ruchu, mającego wpłynąć na poglądy i wybory kobiet. Powiedzmy sobie szczerze, kto by z żalem mówił, że „mąż był aspirującym gangsterem” a z drugiej strony żałują, że syn był w więzieniu XD ludzie widzą jak tendencyjne jest to wyznanie, i może nawet pomyślą, że to akurat jest wymyślone, ale wzorzec w głowie się utrwali. I potem kiedy zobaczą historię, gdzie kobiecie życie rodzinne się nie ułożyło, ma jakieś problemy z mężem, zaraz dopasują do wzorca. I potem będą gadać, że takich historii są tysiące, choć tak naprawdę połowa jest wymyślona, a połowa niepoprawnie zaklasyfikowana ;P
Nie kajaj się Minesko.
I nie taszcz go po schodach! Jak jest pijany to niech w ogóle nie wraca. Nie brzydzi cie spanie koło naebanego dziada? Wez sie wygrzeb z tej patoli i dzieci tez.
Przecież to bait. Wszystko jak w łzawej historii.
Decyzję można zmienić, tak samo jak życie. Ty postanowiłaś w tym tkwić i nadal nie wygląda jakbyś chciała coś zmienić
Coś przegapiłem - w którym momencie pasażerowie zaczęli klaskać?
po co piszesz takie bajki? niedobrze się robi czytając takie rzeczy
A co ci szkodzi odejść od męża i zostawić dzieci? On się nie zmieni, nie łudź się. Trzeba było zaczepić się w tej Holandii na dłużej, zostać tam, zerwać kontakty z rodziną i zacząć wszystko od nowa. Każdemu zdarza się popełnić błąd, ale tkwienie w tym błędzie to idiotyzm. Czasami po prostu trzeba się cofnąć, by iść dalej.
ale się wczułaś XD
Myślę, że powinnaś do końca życia karać się za to, że jako młoda dziewczyna dokonałaś złego wyboru. Wtedy nie mogłaś wiedzieć, jak potoczy się Twoje życie. Z tego, co opisujesz, największym problemem nie był sam wybór „motocyklisty zamiast ambitnego chłopaka”, tylko to, że później przez lata tkwiłaś w relacji, w której była agresja, alkohol i ciągłe obietnice poprawy.
Rozumiem, że patrzysz dziś na życie tamtego chłopaka i myślisz „co by było, gdybym wtedy wybrała inaczej”, ale tego już się nie dowiesz. Możesz natomiast zdecydować, co będzie dalej z Tobą. Masz jeszcze dużo życia przed sobą. Nie musisz naprawiać całego życia jednocześnie — można zacząć od jednej rzeczy: zadbania o siebie i poszukania realnej drogi wyjścia z tego małżeństwa, jeśli nadal jest w nim przemoc i alkohol.
I jeszcze jedno: nie jesteś bezsilna wobec dzieci. Nie zmienisz tego, co już się wydarzyło, ale możesz spróbować przerwać ten schemat, zamiast pozwolić, żeby kolejne pokolenie powtórzyło Twoją historię. Córka nie musi skończyć tak jak Ty, a synowie nie muszą powielić zachowania ojca.
Nie myśl o sobie jak o „kretynce”, która zmarnowała sobie życie. Byłaś młodą dziewczyną, która podjęła decyzję, której konsekwencji nie znała. Teraz jesteś kobietą, która już je zna. I właśnie ta wiedza może Ci pomóc podjąć inne decyzje.