#5Q5fd
Po powrocie do domu zauważyłem jednak niepokojące zmiany na moim sprzęcie. Zadomowiło się tam bowiem małe zwierzątko, które nazywa się kleszczem.
Oczywiście poszedłem z tym do lekarza. Nie uważałem jednak, że wyciąganie kleszcza może być tak kompromitującą sytuacją.
Wszedłem do gabinetu a tam pan doktor wraz z jedną z pielęgniarek. Ułożyłem się wygodnie w miejscu gdzie miał być przeprowadzony zabieg.
Doktor się przygotowywał i kazał pokazać gdzie jest ta mała istotka. Jego oczy rozszerzyły się do wielkości piłeczek tenisowych, kiedy ukazałem mu miejsce spoczynku kleszczyka.
Zabieg przebiegł szybciutko, więc mogłem z prędkością światła z powrotem ubrać spodnie. Wtem pielęgniarka zapytała się doktora gdzie miałem to coś. Doktor płaczący ze śmiechu wykrztusił z siebie, że był on na FUJARZE. Oczywiście pielęgniarka i doktor w śmiech, lecz pan doktor powiedział to na tyle głośno, że reszta osób czekających do gabinetu też to usłyszała i widać było, że też rozbawił ich mój problem.
Świetny lekarz, nie powiem :/
Najlepszy!! [sarkazm]
Profesjonalność lekarza na niezwykłym poziomie, nie ma co. Albo był wyjątkowo młody i niedoświadczony, albo to zwykły cham. Przecież lekarza widują mnóstwo krępujących rzeczy.
obstawiałabym raczej chama :P
A sie kleszcz zassał
To zazwyczaj jest samica.
Lekarz dyskrecja pierwsza klasa 👌
pełen profesjonalizm...
Proponuję lekarza zgłosić do NFZ, nie można przypuszczać takich zachowań.
Kocham mój słownik w telefonie, oczywiście powinno być odpuszczać*.
A mi się wydaje,że to nie lekarz był nieprofesjonalny tylko autor trochę za bardzo to wziął do siebie i przekoloryzował reakcję otoczenia...
No tak, bo to takie śmieszne, że ktoś ma kleszcza w penisie, szczególnie dla lekarza.
Szkoda słów na zachowanie tego lekarza.
Niektórzy lekarze zapominają o podstawowych zasadach etyki... :/
Trochę tak nie profesjonalnie.