#5O8gM
Odkąd skończyłam 6/7 lat i dowiedziałam się, co to seks, byłam tym zafascynowana i wiedziałam, że chcę to robić w życiu. Lubię, gdy ludzie widzą mnie bez ubrań, jestem na grupie dla dziewczyn, gdzie wymieniamy nagie zdjęcia. Mam ponad 50 GB filmów dla dorosłych. W wieku 7 lat chciałam zostać pr0stytutką, potem chciałam pracować na seks linii. Gdy ktoś pyta, co chcę w życiu robić, to odpowiadam, że chcę pracować w branży psychologicznej, kiedy tak naprawdę chcę otworzyć OF w wieku 18 lat. Wiem, że nie powinnam, ludzie odbierają takie osoby jako latawice bez szacunku do samych siebie, ale ja naprawdę tego chcę. Czuję, że to moje „powołanie” i praca dla mnie. Nie chcę z nikim sypiać za pieniądze. Wiem, że takie kontakty to poważna rzecz tylko dla osób, które kochamy i którym ufamy. Ja chcę, po prostu chcę, żeby ludzie widzieli mnie bez ubrań albo podczas odczuwania przyjemności. Wstydzę się tego, ale jednocześnie uśmiecham się, gdy tylko pomyślę o tym, jak zakładam konto.
To wyznanie tak bardzo pachnie patologią i brakiem ojca w życiu.
Albo ściemą lub odrealnieniem.
Sex kamery nie pokryją składek na przyszłą emeryturę, nie pokrywa urlopu czy L4.
HansVanDanz - owszem, możliwe że to przynęta pod gówno burzę.
To jak bolec, tylko on się realizuje tak, że oddaje się menelom za łyk taniego wina.
Z niego jest taki filantrop, że on idzie na numerek z oszczanymi menelami, dając im praktycznie za darmo, na zeszyt.😁
I bardzo dobrze, trzeba spełniać marzenia. Oczywiście spotkasz się z hejtem, ale nie przejmuj się - jesteś wolnym człowiekiem i masz prawo robić co ci się podoba. Zresztą będziesz wyklinana głównie przez konfiarskich facecików, którzy będą ci zazdrościć zarobków. Prawdziwy mężczyzna zaakceptuje twoją pracę i będzie cię wspierał
Sprzedawanie swoich nagich zdjęć nazywasz pracą? Serio?
To troll i do tego głupi.
@Biedronkawkropki1 sprzedawanie swojego czasu januszowi biznesu nazywasz pracą? Serio?
Mam na tyle dużą wiedzę, że mam się czym chwalić, a nie wygrana loteria genów żeby dupę pokazywać online, co to za osiągnięcie? Nie masz poczucia, że jesteś za głupia żeby zarabiać mózgiem? Ale przykre...
@Biedronka
Każda w miarę regularnie wykonywana czynność wg. określonych zasad, płatna wg. określonych reguł jest z założenia nazywana pracą.
Raczej żałosne, bo to koleś, troll-piwniczak.