#5N6Vg

Parę miesięcy temu byłam na zakupach odzieżowych w jednym z dużych domów handlowych. Krążąc pomiędzy półkami zauważyłam, że jedna z klientek wychodzi ze sklepu zapomniawszy zabrać duże pudełko, które stało przy jej nogach koło kasy. Niewiele myśląc, chwyciłam zgubę i ile sił w nogach wyleciałam za nią, wyobrażając sobie, jak bardzo będzie jej przykro, gdy okaże się, że w zawieruszonym pudełku było dla niej coś szczególnie ważnego. Nie dałam rady jej dogonić. I to wcale nie dlatego, że wolno biegam. Rzuciło się na mnie dwóch rosłych ochroniarzy, którzy, jak się okazało, gonili mnie przez ostatnich paręnaście metrów.

Musiałam potem długo tłumaczyć się, że wcale nie chciałam ukraść pudła-skarbonki z datkami na lokalny dom dziecka...
traxixi Odpowiedz

O boże chciałabym to zobaczyć 😂😂

Gwiazdeczka3 Odpowiedz

I jak, uwierzyli? Jak się wytłumaczyłaś w końcu?

MagicPower Odpowiedz

Bieganie nie zmieni przeszłości, ale może ukształtować przyszłość 😜

ogienek Odpowiedz

Trochę dziwi mnie umiejscowienie tego pudła na datki...

Mavis113

@ogienek Mnie bardziej dziwi brak jakiejkolwiek informacji co to za pudło i po co tam stoi.

tinybell

Informacja mogła być tylko autorka po prostu nie zauważyła.

AleksanderV Odpowiedz

Pieniądze w pudełku na podłodze. A obok splujka dla wielbłądów. Ludzie, kłamać trzeba umieć.

SlodkaPomarancza

Tam raczej nie były pieniadze, a ciuchy, zabawki, jedzenie w puszkach ;)

AleksanderV

Skarbonka. Takie słowo dla pudła z zabawkami, co nie?

Selevan1

Lollercopter.

makwell Odpowiedz

Ciekawe czy uwierzyli... Myślę, że każdy złodziej tłumaczyłby się w ten sposób: pomyliłem się.

Dodaj anonimowe wyznanie