#57uDt
Ostatnio musiał być właśnie w takim "anger mode", bo jak wyszedłem z psem na spacer, to zaczął strzelać do mojego psa śrutem, krzycząc, że tylko srają te psy i że za każdego psa powinno się płacić 10 000 rocznie podatku. W każdym razie w psa na szczęście nie trafił, bo wtedy ja mógłbym dostać ze 20 lat za morderstwo tego społecznego menta. Sytuacja więc skończyła się tak, że pozdrawiam serdecznie anonimowych z SORu, gdzie czekam na wyjęcie śrutu z brody i ręki, kolejny przystanek: komisariat.
Wiesz gdybyś go zabił to byłaby to samoobrona skoro strzelał do ciebie...Albo przynajmniej trzeba było zadzwonić na policje, że sąsiad ma broń, jest agresywny i strzela do ludzi.Dodałbym też, że wielokrotnie mówił o zniszczeniu świata i być może ma on zamiar przeprowadzić jakiś zamach.Jak wbiliby do niego antyterroryści i zacząłby do nich strzelał dostałby serią i po kłopocie.
Być może i by była, ale wiesz jak sądy w Polsce i ich interpretacja prawa. Skończyć by się mogło na więzieniu dla autora :/
Zawsze można było sąsiadowi strzelić w łeb i zwalić na samobójstwo. Skończyłoby się na wersji, że strzelał do autora, a potem palnął sobie w oko rozwalając mózg.
Broń śrutowa to zazwyczaj broń myśliwska, jeśli taką posiada też ww. sąsiad to z pewnością nie strzeliłby z niej do siebie, a już na pewno nie w oko. Z resztą pracownicy policji wiedzą jak odróżnić samobójstwo od tzw. "Zbrodni zabójstwa maskowanej samobójstwem" i nie jest to trudne jeśli zabójcą jest amator. Poza tym samobójcy najczęściej strzelają w bok głowy na wysokości włosów lub w otwarte usta a nie w oczy.
DarkPsychopathll kiepski byłby z ciebie morderca i psychopata. Po prostu jesteś głupi, albo masz 13 lat. Ciężko jest upozorować samobójstwo z broni.
Veriki i Psychopath, co za populistyczne chrzanienie. Jeżeli autor w odpowiedzi na zabicie psa bronią myśliwską zabije następnie sprawcę, to nie będzie to obrona konieczna. Dlaczego? Otóż obrona konieczna to odparcie bezprawnego zamachu na dobro chronione prawem. Zamachu. Jeżeli autor postrzeliłby sąsiada w momencie, w którym on strzela do jego psa (czyli czyni zamach) - mieści się to w obronie koniecznej. Do rozważenia - czy jest to adekwatny sposób obrony? Ale kiedy sąsiad postrzelił psa, a autor idzie spuścić mu solidny wpi*rdol, to zakwalifikowałabym to raczej jako pobicie ze skutkiem śmiertelnym, okoliczność łagodząca - silne wzburzenie. Jednakże ja zawsze jestem po stronie oskarżenia;) Natomiast orzecznictwo i doktryna zna pojęcie ekscesu ekstensywnego, czyli spóźnionej obrony koniecznej i opisana sytuacja mieści sie teoretycznie w tym pojęciu. Zamiast więc wieszać psy na sądach, zapoznaj się veriki z orzecznictwem.
Cyberman zależy jaka broń śrutowa ,skoro autor dostał 2 razy tzn. że nie była to broń na zwykły śrut , a raczej na kulki BB, więc musiał to być raczej pistolet. Chyba, że autor stał na ulicy i czekał jak ktoś kolejny raz załaduje i strzeli do niego.
A co do reszty za waszych wypowiedzi to upozorować samobójstwo jest banalnie łatwo i policja zazwyczaj woli taką wersję. Pomyślcie racjonalnie jaka wersja jest lepsza ,ktoś sam się zabił - dziękujemy koniec sprawy czy szukamy sprawcy tygodniami i być może go nie znajdziemy.. Nie mówie o tej sprawie tylko ogólnie.
Teraz mam już pewność, Psychopath ma 13 i obok medycyny leżał ostatnio jako niemowlak na porodówce.
Czemu ?
Znam orzecznictwo queenB, też napisałam, że być może by była, a nie że byłaby to obrona konieczna. Sama napisałaś, że aby uznać coś za obronę konieczną wystąpić musi wiele czynników i różny sąd różnie może je interpretować, stąd też mój powyższy komentarz. Warto zauważyć, że zamach był zarówno na autora jak i na psa, nie tylko na psa, więc obrona siebie byłaby w tym przypadku jak najbardziej na miejscu. A zwolenniczką zabijania w obronie nigdy nie byłam i nie jestem.
Upozorowanie samobójstwa jest niezwykle trudne, o ile nawet nie niemożliwe (Chodzi mi o to, że zawsze znajdzie się jakiś szczegół, tylko, że specjaliści to też ludzie i mogą coś przeoczyć). Tym bardziej wątpię, aby zwykły zjadacz chleba jakim jest autor był w stanie dokonać czegoś takiego (i tu też wchodzi wątek psychiki i mentalności) Już nawet nie wspominając o znajomości broni czy też dostania się do mieszkania sąsiada i podejścia go. Reasumując, cały wątek upozorowania samobójstwa jest niedorzeczny. Na taki proces potrzeba miesięcy planowania, autor nie mógłby ot tak podejść i to zrobić.
Jego tak śrutem...
Może by zmądrzał
dawaj znac co dalej
toz to atak z bronia, pare ladnych lat mozna za to dostac, mam nadzieje ze sasiada przez te pare latek nie zobaczysz
Na prawdę jest niezrównoważony.. Jak najszybciej na policję z nim zanim komuś krzywdę zrobi !
Skoro autor po wyjściu ze szpitala chce iść na policję to albo już go zatrzymali, albo chce zgłosić to zgłosić
mój kot, który od 4 lat łazi ze śrutem w dupie pozdrawia ;)
On jest naprawdę niebezpieczny. Mam nadzieję, że go zamkną.
Ehjrhehndvwgr