#53En1
Ostatnio jednak spotkała mnie dość przykra sytuacja. Każda pani, która miała lub ma pokaźny brzuszek, rozumie jak ciężko jest założyć normalne buty. Człowiek chce się schylić, a tu przeszkadza mu wielki, twardy brzuch.
Będąc w domu założenie buta nie jest takie upierdliwe. W domu mogę się położyć, poprosić o pomoc lubego, lub zwyczajnie powyginać się pokazując przy tym swoje wszystkie "walory".
Dużo słyszy się o moherach, które jeszcze cię zwyzywają za bycie w ciąży. Zazwyczaj większość taki rzeczy kończy się triumfem starszej pani, chyba że do dyskusji włączy się mężczyzna.
Idąc do sedna historii: upał, zaduch i idę ja, orka. Wachluję się ulotką, by przypadkiem nie zemdleć, do domu jeszcze dwie ulice. Przystanęłam by złapać oddech, gdy nagle poczułam, że lecę. W ostatniej chwili złapałam się płotu. Przed oczami ciemno i nagle zaczyna się potok niepochlebnych słów. Dwie starsze kobiety dosłownie opieprzały mnie za to, że stanęłam na ich drodze, że jestem niepoważna, a potem na dodatek zaczęły psioczyć o tym, że nie mam... obrączki na palcu, a mam taki brzuch.
I tak stały nade mną, ja bez buta, zdyszana, trzymająca się płotu i one. Dosłownie miałam ochotę położyć się na ziemi i albo umrzeć, albo zacząć rodzić.
I nagle moim wybawcą nie okazał się ksiądz, Seba, jakiś starszy pan czy Karyna z dzieciątkiem, tylko... grupka nastolatek.
Grupka młodych dziewczyn, które od razu podeszły do mnie, ignorując starsze panie.
Wiem, że jedna z was mówiła o Anonimowych, gdy mnie odprowadzałyście. Dziewczyny, uratowałyście mi wtedy dosłownie życie. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś was spotkam!
Może to były wolontariuszki Greenpeace?
Dostajesz awans :D
Hahaha, wygrałeś ! :D
ale mnie to rozśmieszyło, gdy wyobraziłam sobie takie je 3 idące pod ramię i szukające orek do spełnienia misji
Cieszę się, że komuś poprawiłam humor :D
Dla takich komentarzy tu wchodzę :D pjona!
Anonimowe nastolatki szacun :)
Wielki szacuneczek
Ale o co chodzi z tym butem?
@Emzu Myślę, że pani autorka na ulicy poczuła kamyka w bucie, chciała go wyciągnąć więc zdjęła buta, lecz w pewnym momencie zasłabła i musiała trzymać się płotu by się nie przewrócić
jasno jest napisane, że szła, wachlowała się i przystanęła, by złapać oddech, a nie po to, by wyciągnąć kamyka z buta. Ja z kolei myślę, że to autorka powinna dopowiedzieć, jak było z tym butem, a nie ktoś, kto tam nie był
No dobra, ale jak to się stało, że nie miałaś na nodze buta? szłaś ulicą, zapewne w butach. Nagle obsunęłaś się na płot, ale na szczęście nie upadłaś. One stały i psioczyły, nastolatki podeszły i odprowadziły Cię do domu. Miałaś klapki/chodaki i jeden but Ci spadł? Tego typu buta przecież łatwo założyć, wystarczy wsunąć nogę, nawet nie trzeba się schylać, więc co ma do tego wstęp o trudności w zakładaniu butów?
@ProstowOczy może by pokazać jak była/jest otyła że nie mogła nawet założyć buta
ale co ma otyłość do sytuacji z wyznania? One komentowały to, że jest w ciąży, a nie ma obrączki. Czyli mimo wszystko dobrze rozpoznały brzuch - jako ten ciążowy :)
Szłaś bez jednego buta, po czym wpadłaś na pomysł, żeby jednak go założyć?
Skoro mówiły o anonimowych, to teraz pewnie im przykro, że uprzedziłaś je i pierwsza wykorzystałaś ten "materiał" na napisanie wyznania :D.
A ja nie rozumiem tego hejtu na ciężarne wśród moherów. Przecież zgodnie z ich filozofią to kobiety powinny być w domu i dzieci na potęgę robić, a nie kariery jakieś. A mimo to jak już spotkają jakąś to nagle be, fe i w ogóle siedź w domu i póki się nie urodzi to się światu nie pokazuj. Może to wstyd jakiś? Może trzeba w domu te kilka m-cy a wyjść można dopiero z dzieckiem? Anyway - brawo dla młodych:)
Może się czepiam, ale to (mało anonimowe) wyznanie można było zawrzeć w kilku zdaniach, nie akapitach. Nieznośne, starsze osoby potrafią zajść za skórę każdemu, bez względu na okoliczności. Niemniej życzę szczęśliwego rozwiązania!
Miałam wielki brzuch i nie miałam problemu z zakładaniem butów. Prawdopodobnie dlatego, że zawsze staram się mieć jedna pare butow, które wystarczy wsunac na stopę...
Ojej 🤗