Stacja benzynowa, zmiana nocna. Do kasy podchodzi pani. Wybiera batona. Informuję panią, iż drugi baton jest w promocji za pięć złotych. Pani po dłużej chwili odkłada pierwszego batona i bierze drugiego, kładąc go na ladę.
Nie mogłem się powstrzymać, wybuchnąłem śmiechem i musiałem udać się na zaplecze, by się opanować.
Dodaj anonimowe wyznanie
No fajnie. Zmiana nocna, czyli kobieta pewnie zmęczona, a ty zamiast powiedzieć wprost o co ci chodzi wprowadziłeś ją w błąd. Ja jakbym pracowała na kasie, nie robiłabym takich głupich żartów mizoginie
Wprowadził w błąd...
XD
Ty tępa dzido, skoro coś co nawet małpa by zrozumiała wprowadza cię w błąd to Ty się nawet nie rozmnażaj...
On lubi kolegów. Jest szansa że nie złoży jaj.
Jezus Maria nie można nic napisać bo od razu plucie jadem. Przecież autor pisze że wybuchnął śmiechem, czyli zrobił to celowo. Po co? No i przypominam że to była noc, babka pewnie zaspana i w pierwszej chwili nie ogarnęła, normalna rzecz
Nie rozumiesz idioto że to nie był szyderczy śmiech, a śmiech z nieoczekiwanej zabawnej sytuacji? Jak widać nie.
@Dragomir piszesz do @krux7735 czy do samego siebie? Bo używasz męskiej formy. Jaki masz dowód że to nie był szyderczy śmiech? Tak się składa że to ja byłam tą kobietą z wyznania i dobrze pamiętam co się wydarzyło. Nie dość że autor próbował mnie ośmieszyć, to jeszcze tutaj spotykam się z chamstwem takich jak ty
Przegłeś pałkę koleś. Już nigdy nie odezwę się do ciebie w żadnym komentarzu. Będziesz dla mnie jak powietrze, takie o zapachu trolla.
@Dragomir xd tyle wygrać