#51RoE
Tym razem nie było inaczej. Gdy już skończyliśmy, chłopak zmęczonym głosem wyznał:
- Jak ja nie cierpię tych gumek!
- Cóż, z gumką zawsze trzeba się więcej p***rzyć - przyznałam.
W tym momencie do pokoju weszła moja rodzicielka. Po jej nietęgiej minie można było się domyślić, że usłyszała naszą rozmowę. Po chwili jednak zorientowała się w sytuacji i jej mina zmieniła się w jeszcze bardziej zaskoczoną.
Otóż razem z chłopakiem zdjęliśmy i złożyliśmy wiszące u mnie w pokoju pranie. W tym pościel i prześcieradła. Z gumką.
Musialam 2 razy przeczytać żeby zrozumieć.. :x :P
Nie tylko ty ;)
miałam podobny problem xD
Ja na szczescie zrozumialam za 1 razem ;d
Minęły 2 lata ja nadal nie ogarniam..
Sucha gra słowna.... tssts :D
Hm, ciekawie napisane. Trzy razy wystarczyło, żeby załapać faktyczny sens wyznania :D
( ͡° ͜ʖ ͡°)
Gdyby nie jeden z komentarzy nie zrozumiałabym ?
a ja nadal nie rozumiem...
Hahah w sumie kazdy by na miejscu Twojej mamy pomyslalby o tym ;d
.
gratuluje rodzicom wchodzacym znienacka do pokoju, w ktorym dziecko siedzi z sympatia... po jednej takiej akcji do konca zycia beda do tego pokoju pukac, nawet jak sie dziecie wyprowadzi... ;)
Przypał...