#4vBQx
Laboratorium z elektrotechniki. Robiliśmy jakieś zajęcia z silnikiem pod obciążeniem.
Ogólnie było kilka grup, każda na innym stanowisku w jednej sali. Jedna pani profesor, która ogarniała wszystkich. Podchodziła do każdego stanowiska co jakiś czas. Gdy była dalej, z racji, że mi się nudziło, zacząłem sobie gwizdać. Tak, wiem, niegrzeczne, ale uwierzcie, wtedy nawet nie kojarzyłem, że gwiżdżę.
Pani profesor usłyszała te "dziwne dźwięki" i pomyślała, że to jakiś pisk z silnika. Jak tylko się zbliżała, dźwięki cichły, bo ja gwizdać przestawałem.
Sprawa powtórzyła się 3 razy. Za tym ostatnim przerwano nam ćwiczenie i wyprowadzono z sali, bo stanowisko zostało uznane za uszkodzone i grożące naszemu zdrowiu.
Cóż, z mojej 5-osobowej grupy tylko jedna koleżanka zorientowała się jakie naprawdę dźwięki przerwały ćwiczenie. Pozostali byli przekonani, że to serio awaria.
Przynajmniej były krótsze laborki i łatwiejsze sprawozdanie do zrobienia :)
Nie wolno oszukiwac grzeszyc i przez swom glupote niszczyc innym dzien. Pomodl se nas swo postawo
Nie mów tak, bo cię Papaj pokarze.
Omg Grazyna wróciła!!!!!!!
Tęskniłam
Grazynka ❤️
Grażka nas wysłuchała!
GRAŻYNA!!!
Grażyna!!! 😭😭😭😭
Nie straż mnie tak więcej! 😖😖
Już myślałam, że nie wrócisz!
W sumie troche idiota jestes. W takim razie tez wypada Ci zyczyc, zeby w Twojej oracy jakis inny idiota Ci przeszkadzal, robiac Cie celowo w ciula i mial z tego ubaw, a Ty nic nie moglbys zrobic.
ale z tego co zrozumiałam, on nie był świadomy że gwiżdże?
No to trzeba byc troche nie teges zeby nie wiedziec ze sie gwizdze i to kilka razy.
To już wiem, dlaczego zabrania się gwizdania w domach :D
jasne, Marcin
Dłuższe życie każdej pralki to calgon