#4EN1e

Ostatnio coraz częściej poruszany jest temat aborcji, a dokładniej jej zakazu przez rząd. Długo się zastanawiałam, czy w ogóle jest jakiś sens pisać to tutaj, lecz w końcu zebrałam się w sobie i postanowiłam podzielić się moją historią, a raczej wspomnieniem.

Z Jolą przyjaźniłyśmy się od dziecka, mieszkałyśmy w jednym bloku, a że była rok starsza, to nie chodziłyśmy do jednej klasy. Mimo tego spędzałyśmy ze sobą prawie każdą wolną chwilę.
Był sierpień, prawie koniec wakacji. Jola miała wtedy 13 lat, ja 12. W wiosce obok organizowane były dożynki na boisku, na których niestety nie mogłam być obecna, bo od dawna rodzice mieli zaplanowany wyjazd wakacyjny do rodziny, a mi nie robiło to w sumie żadnej różnicy. Jola natomiast potrafiła bardzo ładnie śpiewać, więc jak co roku występowała na scenie, wszyscy ogólnie ją znali. A jak wiadomo, na takich imprezach często sprzedawane jest piwo, więc i niektórym upić się nietrudno.

Nastał wieczór, Jola poszła do toi toi, które były oddalone kawałek od imprezy. Na scenie grała muzyka, ludzie tańczyli, głośno było, a przy toi toi niestety ani oświetlenia. I jak się już pewnie domyślacie, Jola została zgwałcona i pobita. Przez 3 podchmielonych, przeszło pięćdziesięcioletnich facetów. Po wszystkim sama wróciła na imprezę, zawiadomiono pogotowie i policję.
Gnoje zostali aresztowani, ale nie o sam gwałt chodzi.

Jola trafiła do szpitala. Lekarze oczyścili ją, w szpitalu spędziła tydzień. Ja zdążyłam wrócić z wyjazdu, odwiedziłam ja w szpitalu. I mimo że wiedziałam przez co przeszła, Jolka w miarę dobrze sobie z tym radziła, miała kilka siniaków, była trochę przestraszona, ale nic poza tym. Po wyjściu ze szpitala dochodziła do siebie w domu, odwiedzałam ją prawie codziennie, a 2 tygodnie po całym zdarzeniu wróciła do szkoły.
 
Wszystko wróciło do normy, aż tu nagle szok. Jolka jest w ciąży. Wiadome było, że to z gwałtu, bo Jolka nigdy wcześniej nawet się nie całowała, a co dopiero mówić o świadomym współżyciu.
I koszmar się zaczął, gdy dowiedzieli się o tym jej rodzice. Dlaczego? Nie, nie dlatego, że ich córka jest ciąży. Koszmarem stało się to, że Jolka musiała to dziecko urodzić. Jej rodzice byli typowymi fanatykami religijnymi, co sąsiedzi i ludzie z miasta pomyślą, jeśli oni pozwolą na aborcję. Jolka prosiła, błagała, mówiła, że nie chce tego w brzuchu, nie chce demona, który w jej rośnie, ale jej rodzice byli stanowczy. Z każdym dniem było z Jolką gorzej, popadła w depresję, biła się po brzuchu, krzyczała, ale dalej nic.

4 miesiące. Tyle wytrzymała. W 7 miesiącu ciąży uciekła z domu, znaleźli ją 3 dni później w lesie z podciętymi żyłami szkłem z butelki. A rodzice? Rozwiedli się, wyjechali za granicę, ojciec się zapił. A ja nie potrafię nie porównywać rządu do jej teraz zniszczonych rodziców. Oby tylko zakończenie było inne.
SweetChildOMine Odpowiedz

Gwałt to bestialstwo. Zmuszanie kobiety (w tym przypadku dziecka!) by urodziła dziecko "z gwałtu" jest równie okropnym bestialstwem. I nie piszcie, że dziecko jest niczemu winne. Kobieta też nie. Taka ciąża to bardzo często może być jeszcze gorsza niż sam gwałt

Mammalia

Pomyślcie też o tym jak się poczuje takie dziecko gdy matka zdecyduje się mu powiedzieć kim jest "tata".

Sebastian001

Takie dziecko byłoby wdzięczne i dumne ze swojej mamy. Gdyby myślało logicznie wiedziałoby, że ono nie jest niczemu winne, a jego matka to bardzo dzielna kobieta.

Mammalia

Sebek, ty jak zawsze wiesz najlepiej co czułoby takie dziecko. Twoje dzieci też są szczęśliwe jak dajesz im klapsy bo się rozpłakały?

Sebastian001

Mammalia jak zwykle masz fakty ze swojej własnej głowy, to logiczne, że daje się klapsa gdy do dziecka już nic nie dociera by coś dotarło. I po drugie są dwie opcje co może czuć mniej więcej wdzięczność i dume lub wstyd i obrzydzenie. Ale trzeba myśleć logicznie, przecież matka sama wybrała donosić ciążę to znaczy, że poświęciła siebie i to jest miłość. Po drugie czasami miłość przychodzi i dużo dziewczyn mówi, że to dziecko to najlepsze co mają. Dlaczego dzieci ojca, który siedzi w więzieniu lub po prostu dziecioroba i uciekiniera nie czują obrzydzenia do siebie? Czemu ty jesteś winna, za gwałt? Za to, że ktoś jest zwyrolem? Ja bym nie czuł się winny za winy innych, nawet jeśli to byłby mój ojciec. A uświadomienie takich rzeczy kilkulatkowi to ogromne głupstwo. Logiczne myślenie to właśnie „Nie ja to zrobiłem, nie ja jestem winny”. Nie rozumiem czemu moja wiara jest zła skoro nikomu nie robię krzywdy. Czuję się na swój sposób „prześladowany” (nie mogę znaleźć innego słowa) za wiarę, komu robię krzywdę? Nikomu, bo nawet nie namawiam. Ale jak się z tobą nie zgadzam to już głupi, wierzący kretyn. Właśnie, że jestem konserwatywny, ale nie ide ślepo za religią, a nawet jeśli to ciebie to nie dotyczy.

Mammalia

Powiedz mi gdzie ja wspomniałam o twojej wierze? Gdzie nazywam cię głupim i konserwatywnym kretynem? I to ja mam fakty z mojej głowy? Oj chyba ci się osoby pomyliły. To ty znowu piszesz jakieś głupoty i próbujesz mnie oskarżać za coś czego ja nie napisałam, i robić z siebie ofiarę. Znowu jesteś jak chorągiewka, raz wersja A, a jak ktoś napiszę inaczej to już wersja A+B. Nikogo nie krzywdzisz? Nikogo? A tych kobiet, które po gwałcie usunęły ciążę nie krzywdzisz mówiąc o nich takie rzeczy? Nie krzywdzisz swoich dzieci dając im klapsy?

Poroniec

Sebastian - kłaniają się podstawy psychologii. To oczywiste, że kobieta nie jest winna. Co nie znaczy, że bardzo często tak się czuje, czuje też obrzydzenie i wstyd. Psychologia.
Ludzka psychika jest skomplikowana, nie wyjaśnisz tego kilkoma zdaniami.
Strasznie to naiwne.

Sebastian001

Mammalia weź się już schowaj, bo druga połowa wypowiedzi nie była nawet do ciebie. Nie, nie krzywdzę dzieci klapsami. Nie wysilaj się pisaniem komentarzy, bo od dziś cię ignoruje, to troche trudne, bo potrafisz wkurzac, ale sama o tym wiesz, bo pewnie nie tylko tutaj ludzie tak twierdza. Poroniec no dobrze, ale ja pisze o tym jak ci ludzie powinni myslec, a niektorzy wlasnie tak mysla.

YetiNieWielkaStopa

@Mammalia Nie masz może ochoty poczytać coś o sztuce dyskutowania? Bo właśnie zostałam przez Ciebie skutecznie przekonana, że ktoś, kto wierzę że nie ma racji w swoich poglądach(Sebastian gwoli ścisłości) jednak ma rację :/ trochę to głupie uczucie

AnonimowyCzytelnik

@Sebastian001 czasami, jak są wyznania "owoców" gwałtu lub zgwałconych osób to piszą że chcieli by kochać swoje dziecko ale nie mogą/ nie czują się kochani oraz sami siebie nie chcą.

Mammalia

Sebastian001, na początku twojej wypowiedzi wyraźnie widać mój nick, a później nie ma żadnego innego. Do kogo niby jest reszta wypowiedzi?

Zobacz więcej odpowiedzi (5)
Poroniec Odpowiedz

Po prostu nie wierzę. Nawet pod takim wyznaniem musiały się odezwać głosy, że aborcja to zło.
Mowa o trzynastolatce, o zgwałconym dziecku. Zmuszonym do urodzenia dziecka.
A. No i dziewczynka popełniła samobójstwo.
Może jeszcze dopiszcie, że teraz płonie w piekle, bo samobójstwo to grzech.
Po prostu brak mi słów. Tracę siły, tracę wiarę w ludzi...a i tak mam jej bardzo mało.
Jestem w szoku.

Vstorm

To sobie trać tą wiarę, co mnie to obchodzi? Dalej uważasz, że świat jest taki piękny?

Powiem ci coś, co sam dobrze wiesz. Świat to nie samo słoneczko i tęcze. To podłe i okrutne miejsce i nieważne, jaki z ciebie twardziel, powali cię na kolana i tak przytrzyma, jeśli na to pozwolisz. Ty, ja ani nikt inny nie bije tak mocno, jak życie. Ale nie chodzi o to, jak mocno bijesz. Chodzi o to, jak mocno możesz oberwać i ciągle przeć do przodu. Ile możesz znieść i ciągle przeć do przodu. Tak się zwycięża!

Poroniec

Wiem, że świat jest obrzydliwy. Wiem to lepiej niż Ty. Z tego powodu chodzę sobie do psychologa.
Po prostu czasami ma się jeszcze gdzieś tą minimalną wiarę w ludzi. Ale zawsze to ginie, bo ludzie to idioci.
(Jestem kobietą).

WhatDoesTheFoxSay76

Hahaha a mówi to poroniec!
(W wiedźminie dziecko na które w wyniku gwałtu padła klątwa i stało się porońcem bo nie dostało imienia)
Ps. Nie potępiam aborcji.

Czartawa

Jestem chrześcijanką, co z automatu mówi że jestem przeciw aborcji. Nie rozumiem dlaczego argument że dziecko jest niczemu winne jest uznawany jako nic nie warty lub wręcz wyśmiewany. Nawet nie mogę sobie wyobrazić co czują zgwałcone kobiety ale dlaczego dziecko ma płacić. Bardziej byłabym za zaostrzeniem kar za gwałt wraz z publikowaniem tożsamości gwałcicieli (tak jak ofiara która całe życie ma we wspomnieniach te okropne chwilę tak i oni nie powinni mieć drogi ucieczki od swoich zbrodni) oraz otoczeniem opieką kobiety przez prawdziwych psychologów. Nie zmienię nigdy zdania zabicie bezbronnego dziecka nigdy nie ma usprawnienia - wyjątkiem może być zagrożenie życia matki.

amnestia

@Czartawa no tak dosadnego przykładu zagrożenia życia matki jak w wyznaniu, to ze świecą szukać.

Kdcs

@Czartawa jestem w tym momencie w ciąży. Zaplanowanej, wyczekanej i upragnionej ciąży. Myślisz że to takie fajne przez prawie rok bujać się od lekarza do lekarza, patrzeć jak ciało się zmienia, buzują hormony? Każda ciąża to ryzyko powikłań, naraża się własne życie i zdrowie. Owszem mamy zaawansowaną medycynę, ale nawet zwykły ból pleców na ktory najlepiej nie brać leków utrudnia życie.
Ja nie skarżę się na swój stan, bo wiedziałam na co się piszę, ale na litość boską jak można zmusić kogoś żeby przez to przechodził? I to w momencie próby poskładania sobie życia po gwałcie?! Zlepek komórek nie jest dzieckiem!
Chyba katolicy wiedzą że każdy ma wolną wolę daną od Boga?

wolnyloginwolny

Czartawa - Nie zmieniaj sobie zdania miej swoje, masz prawo. Piszesz "Nie zmienię nigdy zdania zabicie bezbronnego dziecka nigdy nie ma usprawnienia - wyjątkiem może być zagrożenie życia matki."Tylko weź może pod uwagę, że w tym konkretnym przypadku niemożność dokonania aborcji doprowadziła w konsekwencji do śmierci matki. Dziewczyna sama była jeszcze dzieckiem, które nie dostało wsparcia od najbliższych i przerosła ją ta sytuacja, trudno się dziwić.
Ciąza to nie pikuś, zmienia się ciało, gospodarka hormonalna, łatwo o depresję.
BTW znam kobietę, która urodziła dziecko z gwałtu, nawet nie było mowy o aborcji, rodzina by ją chyba wygoniła z domu. I wiesz co, ona nie kocha tego dziecka, jest wobec niego obojętna, traktuje go jakby go nie było, nie interesuje się jego życiem, ocenami w szkole, niczym. Kilka lat później urodziła córkę, którą uwielbia. Wyobraż sobie co może czuć ten chłopak... Może napiszesz, że mogła go oddać skoro o nie chciała, ale tego nie zrobiła, może łudziła się, że będzie w stanie go pokochać, ale nie umiała. Ogólnie nie popieram aborcji, ale obecnie obowiązująca ustawa jest bardzo dobra. Co innego jak ktoś sie puszcza bez zabezpieczenia a co innego jak ktoś kogoś zgwałci.

Vampire7

wolnyloginwolny - ogólnie masz rację, tylko mam pytanie- uważasz, ze lepiej by było gdyby syna nie urodziła? Masz racje, że to dziecko będzie miało gorsze dzieciństwo, bo matka go odrzuca lub jest obojętna, ale to znaczy automatycznie, że jego życie nie ma znaczenia? Żadnej wartości? Bardzo smutne, bo w sumie to dziecko nie zawiniło, ale zapewne matce kojarzy się z bardzo przykrym przeżyciem, jakim jest gwałt. Może kiedyś jej się to zmieni? A jak nie, to trudno, nie pierwszy raz dziecko ma niekochającą matkę, ale to nie znaczy, że całe życie musi być stracone. Akurat dużo szczęśliwych ludzi sukcesu miało patologiczne, ciężkie dzieciństwo.

Papaja00 Odpowiedz

Jestem mężczyzną i nie chcę sobie wyobrażać, co czuje zgwałcone dziecko. Gwałt to bestialstwo,
a za pedofilię kastrowałbym bez znieczulenia i wsadzał półmetrowego kija w dupę po sam koniec.
A rodzice? Nie są lepsi od gwałcicieli.

Kdcs Odpowiedz

Nie rozumiem dlaczego aborcja nie może być normalnym zabiegiem na życzenie. Nigdy nie usunęłabym swojego dziecka ale kim jestem żeby zabraniac komuś decydować o swoim ciele? To nie moje sumienie, nie mój interes.
Chrześcijanie wierzą w wolną wolę daną od Boga, więc czemu pierwsi stają żeby ograniczyć czyjąś wolę?
Jeśli komuś bardzo zależy to i tak zrobi aborcję, za granicą lub w podziemiu aborcyjnym.

Vampire7

No dobra, a co z życiem i wolą nienarodzonego dziecka? Nie ma żadnych praw? Rozumiem, mówisz o decydowaniu o swoim ciele, ale ciąża to tez ten drugi człowiek, który jest w Tobie i tu pojawia się pytanie: czy takie dziecko nie ma już żadnych praw? Ciężki temat, bo tu nie ma jasnych i prostych odpowiedzi.

ZyciowaApokalipsa

@Vampire7 Nie ma praw. I woli tez nie ma. Mozg rozwija sie dopiero w po dluzszym czasie. Do okolic 12 tygodnia plod nie czuje, nie ma swiadomosci, nie reaguje.

Ninetales Odpowiedz

Ja wyrażę swoje zdanie na temat aborcji.
Płód nie ma świadomości, poczucia w czasie, nie ma żadnych pragnień, on nie wie czy chce żyć czy nie (filozofia Paula Singera zalecialo).
Jeśli odbierzemy mu życie, jemu to nie zrobi różnicy. Według mnie lepiej podjąć się aborcji, niż jakby inne osoby miały na tym ucierpiec a ich życie mialoby być zrujnowane.

Ninetales

Wow aż dziwne, że nie na minusie. Myślałam że będzie z -50 jak tu wejdę. :P

Vampire7

Nie zgadzam się z Tobą, jestem właśnie w ciąży, czuję już ruchy dziecka, wiem, że ono czuje i żyje i że np. już otwiera oczy, cwiczy oddychanie, wiem ze słyszy mój głos...serio to nie jest tylko zlepek tkanek, a niesamowita mała istota. Wolałabym, żeby kobiety nie zabijały takich dzieci z głupich powodów typu "mam za małe mieszkanie". Wiesz jak wygląda aborcja? To szczypce, które po kolei urywają kawałki dziecka i są wyciągane...Już lepiej urodzić i oddać komuś, kto to dziecko pokocha i się nim zajmię. Sama znam taka fajną parę, która już długo stara się adoptować dziecko. A w przypadku gwałtu zawsze powinna być podawana tabletka PO. Ta historia jest wyjątkowo smutna, bo aborcja tu byłaby legalna, tylko że rodzice podjęli za nią decyzje i skończyło się niestety tragicznie dla wszystkich :(

Tiktaki

@Vampire7, ale ty wiesz, że aborcja jest dozwolona do momentu, gdy w ciele kobiety jest płód, a nie dziecko, które się rusza i kopie? Więc to niemożliwe, by np. w 3 tygodniu czuć takie rzeczy, chyba że ktoś ma urojenia.

ZyciowaApokalipsa

@Vampire7 Jak jestes np w 6 miesiacu to nie dziwie sie, ze cos czujesz. Ale np w 10 tygodniu jest to kawalek galarety, ktorej nie da sie poczuc. Nie ma oczu czy rak, nie ma nawet mozgu, wiec cwiczyc niczego tez nie moze.

DEJ

tylko pozostaje jeszcze jedna kwestia. wszyscy obrońcy praw nienarodzonych dzieci mówią o tym, że można je przecież urodzić i oddać do adopcji. a czy ktoś z was adoptował kiedyś dziecko? Myślicie, że jest tyle chętnych do adopcji chorych dzieci? Bo fajnie się tak mówi, tylko z praktyką trochę gorzej.

LordAnayami Odpowiedz

Aborcja z powodu gwałtu jak dobrze pamiętam jest legalna.

Insanity

Na razie jest, ale niestety są ludzie, którzy chcieliby to zmienić 😞

Vstorm

A nie jestem fanatykiem religijnym i uważam, że aborcja to zło to co?
Poza tym spokojnie, już niedługo liczba gwałtów się skończy. Już są prace nad antykoncepcją dla mężczyzn (hormonalna) jak i seks roboty. Także, po co ktoś miałby gwałcić, jak w domu będzie mieć takiego seks robota?
Tylko niestety, ktoś zejdzie na dalszy plan, a i skończy się naciąganie na dziecko. ;)

h0nesteyes

Vstorm, po pierwsze to nie sądzę, że nagle ludzie zrezygnują z normalnego seksu i będą bzykac roboty. Po drugie na pewno taki robot nie będzie za darmo, wiec nie gadaj głupot, że dzięki robotom skończą się gwałty, bo to jedna z największych bzdur jakie tu przeczytałam.

Rudazblokow

Vstorm robot nie da gwałcicielowi tyle "radości" co prawdziwy gwałt a wątpie że będą się poddawać leczeniu z własnej woli

kooltv

Kolejny mądry. W gwałcie chodzi o przemoc i dominację, a nie o zaspokojenie seksualne.

parohot

Jeszcze chwilowo tak, ale tu nie chodzi o to. Jej rodzice posluchali kosciola i zmusili dziecko do urodzenia dziecka.. bo co inni sasiedzi katolicy powiedza....

Sebastian001

Rick tylko, że ten płód dla, którego kobieta miałaby umrzeć to już nie jakiś tam płód tylko dziecko, które kochają. Jak już wspomniałem gdzieś mam co inni robią, ale dla mnie dobra matka (ojciec też) to taka, która życie odda dla dziecka, choć swojej żony bym nie zmusił. Nikogo bym nie zmusił, ani nie namawiał. Oczywiście można inaczej umrzeć dla dziecka niż przy porodzie. Sama masz dziecko i tylko pytam obiektywnie czy gdyby jechał samochód wprost na twoje dziecko, a ty miałabyś do wyboru odepchnąć dziecko i je uratować, a sama zginąć lub odwrócić wzrok to co byś zrobiła? Ja bym poświęcił życie dla dziecka, ale to tylko ja.

RaniMathur

@Sebastian001 Tylko tutaj nie chodzi o to co kobieta powinna, a co nie, bo każdy ma w tym przypadku inne zdanie. Chodzi o to, żeby każda miała wybór i mogła działać w zgodzie z własnym sumienie. Żeby to była tylko jej decyzja, nie rządu, nie kościoła, nie lekarza. I moim zdaniem okoliczności nie są tutaj ważne, każda kobieta powinna mieć wybór zawsze, a to jakiego dokona to tylko jej sprawa.

niebieskiatrament

Seba- poświęciłbyś życie dla dziecka - jak Cię kiedyś zgwałcą (masz ten plus, że w ciąże nie zajdziesz) to będziesz inaczej śpiewał.

Sebastian001

No i widzisz to jest ta różnica. Ja nie obwiniam wszystkich wokół. Ja nie potrzebuję winowajcy. Dziecko w brzuchu matki NIE ZABIJA. Tak kocham dzieci, że po prostu nie umiem ich obwiniać, nie umiem ich zabijać (z płodu rośnie człowiek wow). A partner musi mieć podobne poglądy do naszych. I uważam tak jak ty Rani nie mieszam się w politykę wcale, niech się dzieje co ma się dziać.
Niebieskiatrament tak samo mogę powiedzieć do ciebie. Zajdziesz w ciąże to pokochasz! Nie wymyślaj tam z tą aborcją :)

Zobacz więcej odpowiedzi (14)
niebieskiatrament Odpowiedz

Seba - co Ty tak, usprawiedliwiasz siebie czy nie chcesz, żeby ktoś usunął Twoje dzieci? Bo co komentarz to większe brednie wypisujesz.

Sebastian001

Jak się usuwa dzieci? Próbowałem wam wytłumaczyć, bo nic złego nie robię. Nikt mi dzieci nie zabierze jeśli o to ci chodziło, bo mają się świetnie. Jest miłość i są zadbane. Ale widzę, że jesteście trochę mhm...i nie zrozumiłyście nawet zdania napisanego chyba ze trzy razy.

honestly Odpowiedz

Huraa, zróbmy Arabię Saudyjską 2.0 tam przecież się dobrze ludziom żyje. No przecież to religijny kraj 0% grzechu w społeczności, bo grzesznice są od razu dotkliwie karane (tak, ludzie nie grzeszą, tylko kobiety, zawsze ich wina). Polski katolicyzm jest całkiem podobny, bo też wybiera z katolicyzmu tylko to, co pasuje, dopowiada swoje i ma wywalone na to, co mówi ponoć głowa ich kościoła, czyli papież, bo to nie jest true papa (jeden z dogmatów głosi: "był tylko jeden papież: Jan Paweł II". drugi: "JP II umarł, więc można mu wcisnąć w usta każde słowa").

nata Odpowiedz

Jak to możliwe, że nie dostała w szpitalu tabletki po?

AureliaAurita

Nie wiem dokładnie, ale zgaduje, że mogło ich najzwyczajniej w świecie jeszcze nie być.

LubieMaslo5 Odpowiedz

Uważam, że aborcja powinna być w 100% legalna (do x tygodnia ciąży). Ludzie, do cholery, przecież żyjemy w WOLNYM kraju! Otwórzcie oczy, gdzie ta wolność kiedy zabraniają mam chociażby durnej aborcji?! Morderstwo? Jakie morderstwo, ludziska drogie, przecież zarodek (czy jak to się tam nazywa, nie jestem biologiem) z punktu widzenia nauki NIE JEST CZŁOWIEKIEM. Nie czuje, nie myśli, nie posiada świadomości. A człowiek z definicji MUSI posiadać świadomość, inaczej nie jest człowiekiem (pomijam AI). I jest tu różnica między byciem świadomym, a posiadaniem świadomości. Człowiek (urodzony) w śpiączce nie jest świadomy, co nie oznacza, że świadomości nie posiada. Posiada jak najbardziej, z tym że chwilowo jest ona "wyłączona". Ja ludziom wierzącym nie zabraniam wierzyć w ICH wiarę, więc jakim prawem oni chcą zabronić MI aborcji na podstawie ICH wiary?! Jest takie piękne powiedzenie "twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka". I nie - zarodek/płód NIE jest jeszcze człowiekiem! Wyrzuty sumienia? Nie każdy je ma. A zakładam, że te kobiety, które by je miały, nie poddałyby się aborcji.

ODDAJCIE NAM WOLNOŚĆ!!!

Vampire7

Aha czyli dziecko, które mam w brzuchu aktualnie wg Ciebie, nie jest człowiekiem? Skąd wiesz, że nie ma świadomości? Jak udowodnisz mi, ze nie? Ja czuję jak się moja córka rusza, słyszę na usg jej serce i to NIE JEST człowiek, tak? Weź się trochę zastanów, bo głupoty piszesz. Wolność owszem tak, jak najbardziej, ale może byś pomyślał/a o wolności i prawie do życia takiego płodu? Ja nie jestem przeciwniczką aborcji, ale powinna być legalna w wyjątkowych sytuacjach, a nie na cholerne życzenie!!! Moja ciąża to wpadka i wiesz co? Nie lecę robić aborcji, tylko biorę na siebie konsekwencje swoich działań. Zawsze tez można oddać dziecko, jeżeli nie możesz/nie chcesz się zajmować.

KurdeBolek

@Vampire7 wpadka, a gwałt, to dwie zupełnie różne rzeczy, których nie powinno się porównywać.
Nikt nie zmusił Cię do udziału w stosunku płciowym, czerpałaś z seksu przyjemność i uprawiałaś go z kimś, kogo najprawdopodobniej kochasz, lub chociaż znasz (a nawet jeśli nie, to była Twoja decyzja). I robiłaś to ze świadomością, że możesz zajść w ciążę, nawet jeśli tego wtedy nie planowałaś.
A gwałt to akt przemocy, do którego ofiara jest zmuszona. I taka kobieta, czy też mężczyzna, nie czerpie z tego żadnej przyjemności, często jest bita i poniżana w jego trakcie, cierpi nie tylko fizycznie, ale rówież psychicznie. Powrót do "normalnego" stanu w większości przypadków zajmuje wiele miesięcy i patrzenie na brzuch ciążowy, czucie ruchów płodu czy nawet sama świadomość, że rozwija się w tobie potomek zwyrodnialca, który był w stanie dokonać na kimś gwałtu, jest czymś okropnym. Dzieci zawsze mają jakieś cechy wyglądu swoich rodziców, więc jest to dodatkowy cios dla takiej kobiety, że musi patrzeć na twarz kogoś, kto tak bardzo ją skrzywdził.
Ogromnie szanuję osoby, które biorą na siebie ciężar wychowania dziecka poczętego w wyniku gwałtu, lub nawet postanawiają donosić ciążę i oddać je do adopcji. Ale niektórzy nie mają na tyle silnej psychiki, by poświęcić swoje ciało, by wytrzymać te 9 miesięcy, często przepełnionych dyskomfortem i bólem, dla dziecka, którego nie wyczekują i nie kochają. Od rodziców przejmuje się nie tylko cechy fizyczne, ale również psychiczne, więc do tego wszystkiego dochodzi też strach, że to dziecko może być takim samym potworem, że może czerpać przyjemność z krzywdzenia innych.

ZyciowaApokalipsa

@Vampire7 W ktorym jestes miesiacu? Bo np. w 8 jest to juz dziecko, a nie plod. Plod jest do 12 tygodnia. On nie ma swiadomosci, nie czuje, nie reaguje, jest tylko zlepkiem komorek. Nawet nie da sie go wyczuc, bo jak wyczujesz rzekomy ruch galaretki wielkosci ziarna fasoli?

LubieMaslo5

@Vampire7 Tak, według mnie dziecko w tobie nie jest jeszcze w pełni ukształtowanym człowiekiem, nie czuje i nie ma świadomości. Dowód? Proszę bardzo: http://forumpoloznych.wum.edu.pl/ciaza/powstawanie-narzadow-calych-ukladow-dziecka-okresie-zycia-wewnatrzmacicznego-narzadroznicowanieostateczne-wyksztalcenie-rdzen-kregowy3-4-tygodnie20-tygodni-mozg3-tygodnie28-tygodn/
"W szóstym miesiącu życia płodowego dziecko staje się bardziej energiczne, jego ruchy mają charakter cykliczny, ćwiczy ruchy chwytne i umiejętność ssania na przykład poprzez chwytanie kciuka wargami. Wykształcają się komórki odpowiedzialne za świadome myślenie (...)" Wykształcają się komórki, co NIE ZNACZY, ŻE DZIECKO JEST ŚWIADOME. Rdzeń kręgowy jest w pełni wykształcony dopiero w 20 tygodniu ciąży, mózg w 28 tygodniu, a bez nich raczej ciężko cokolwiek czuć.

Następny link: https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=4&ved=0ahUKEwj80PuH5PPXAhVhOJoKHbh0BzcQFghJMAM&url=http%3A%2F%2Fpsjd.icm.edu.pl%2Fpsjd%2Felement%2Fbwmeta1.element.psjd-54d74ed5-eb11-4811-a67d-ac06b8100076%2Fc%2Fzaburzenia-psychiczne-u-dzieci-adoptowanych.pdf&usg=AOvVaw2sfRLHTgYaxROrc5DAvHvc
"Według badacza osoby poniżej 6. miesiąca
życia są chronione przez brak świadomości (...)" z tego artykułu wynika, że dziecko zaczyna być świadome DOPIERO 6 MIESIĘCY PO URODZENIU.

Przy wyszukiwaniu używałem filtra "site:edu.pl", co zwiększa wiarygodność wyników.

Następnym razem ty się zastanów zanim coś powiesz, bo gadasz bzdury popychana uczuciami, a jeszcze pouczasz innych.

Zobacz więcej komentarzy (11)
Dodaj anonimowe wyznanie