#4CgZC

Na lekcji polskiego mieliśmy zastępstwo z babką od chemii. Jako iż nauczycielka tego chwalebnego przedmiotu humanistycznego nie chciała ryzykować lekcją chemii, zostawiła dla nas zadanie napisania charakterystyki postaci z lektury. Chemiczka miała prowadzić swój przedmiot na następnej lekcji w tej samej sali, więc przyniosła sobie jakieś alchemiczne wywary i magiczne sprzęty.

Kiedy lekcja dobiegała już końca, a nasze wypociny nabierały formę charakterystykopodobną, chemiczka miała dość znudzoną minę. Jedna ławka z przodu była wolna i przykuła uwagę nauczycielki. Nie patrzyliśmy zbyt uważnie na to co robi, byliśmy zajęci myśleniem jak wydłużyć pracę, która wydaje się za krótka. Chemiczka w tym czasie wzięła jakiś wywar, wylała na blat ławki i... podpaliła. W szoku patrzyliśmy na palącą się ławkę i obserwującą to z zainteresowaniem chemiczkę. Patrzyliśmy to na nią, to znów na ogień i znowu na nią. Gdy ta to zauważyła, spokojnie przeniosła wzrok z ławki i powiedziała:
- No co? Nudziło mi się.
I zaśmiała się diabolicznie :D
Synapse Odpowiedz

Jak patrzyliscie raz na ogien, raz na nią,znowu na ogien i tak w kółko wygladaliscie jak małpy które ogień odkryły

Akdx

Spójrz na swoją nauczycielkę, a teraz na ogień. Jeszcze raz na nauczycielkę, teraz na ogień. Old Spice twoim zapachem.

anonim1213 Odpowiedz

My też podpalaliśmy ławkę na chemi... i ręce

Mayoko Odpowiedz

My podpalaliśmy sobie ręce :') fajne czasy gimnazjum.

RainyBreath Odpowiedz

<podpalona ławka>

PannaFlorent

<szalona chemiczka>

Ziemniaczanin

<sposób na nudę>

Maxe Odpowiedz

Moja chemiczka robi taki numer na dniach otwartych.

jaketakecos Odpowiedz

Diabolina taka mała i figlarna :D :P

nothingtolose Odpowiedz

Ja chcę tą nauczycielkę!

Marian6660

Przykro mi, że to ja muszę Cię uświadamiać... Mikołaj nie istnieje :(

ieen02 Odpowiedz

Thug life😎😎😎

Marian6660 Odpowiedz

Pogratulować fantazji :)

Jakaniolagloos Odpowiedz

Piromania

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie