Te święta w moim przypadku będą polegały na tym, żeby udawać, że nie wiem o romansie mojej matki, żeby mój ojczym się nie dowiedział i żeby nie było awantury, bo moja babcia jest chora i może jej to bardzo zaszkodzić.
Bardzo Ci współczuję ciężkiej sytuacji. Może spróbuj jednak pogadać z mamą i jeśli to nie pomoże lekko zaszantażować, że powiesz ojczymowi co pewnie odbije się na zdrowiu babci. Mógłbyś/Mogłabyś wtedy wybadać czy romans był chwilowym błędem i mama z niego zrezygnuje czy...no czy po prostu wasza rodzina niedługo się rozpadnie.
panama
A może zostawić matkę w spokoju? Co jej do tego? Niech każdy pilnuje swojego nosa, tym bardziej, ze noże bardzo zaszkodzić - babcia.
DzienDobryWitam
Po pierwsze autorki to dotyczy, bo matka dąży właśnie do zniszczenia rodziny której obie są częścią. Po drugie nawet gdyby już z nimi nie mieszkała to jako osoba bliska powinna interweniować, moze to otworzy matce oczy. Po trzecie ma przyglądać się temu z boku bo istnieje jakaś tam szansa, że źle wpłynie to na babcię? Serio? A nie jest to przypadkiem usprawiedliwienia zła pozorną troską? Poza tym rozwiązanie o którym wspomniałam nie obejmuje informowania babci. Przynajmniej nie teraz.
bazienka
@panama, serio? GARDZE zdradzajacymi, chocby z tego powodu bym probowala cos zrobic
panama
Bazienka, to sobie gardź. Ja gardzę wieloma rzeczami ale nie wpieprzam się ludziom w życie, tym bardziej, jeśli postronna osoba może ucierpieć. Wszystko prędzej czy później się wyda a nie wiem czy autorka historyjki chciałaby miec babkę na sumieniu.
Odkad sie urodzilam czyli od 19lat zasiadalismy przy stole wigilijnym dosyc liczną grupą bo byłam ja,rodzice, siostra, jedni dziadkowie, drudzy oraz raz na pare lat chrzestna z mężem i córka a zdarzali sie tez kuzyni, w tym roku pierwszy raz świąt nie spędzimy wspolnie z rodziną przy stole, poniewaz miesiac temu wyszedl na jaw 4 letni romans ojca (pare dni pozniej urodzilo sie jego dziecko z tą drugą), cala rodzina jest na niego obrażona a ja w wigilie wyjezdzam na drugi koniec Polski, zyczcie powodzenia mojej mamie żeby sie nie załamała siedzac samej z nim i z siostrą przy stole...
Bardzo Ci współczuję ciężkiej sytuacji. Może spróbuj jednak pogadać z mamą i jeśli to nie pomoże lekko zaszantażować, że powiesz ojczymowi co pewnie odbije się na zdrowiu babci. Mógłbyś/Mogłabyś wtedy wybadać czy romans był chwilowym błędem i mama z niego zrezygnuje czy...no czy po prostu wasza rodzina niedługo się rozpadnie.
A może zostawić matkę w spokoju? Co jej do tego? Niech każdy pilnuje swojego nosa, tym bardziej, ze noże bardzo zaszkodzić - babcia.
Po pierwsze autorki to dotyczy, bo matka dąży właśnie do zniszczenia rodziny której obie są częścią. Po drugie nawet gdyby już z nimi nie mieszkała to jako osoba bliska powinna interweniować, moze to otworzy matce oczy. Po trzecie ma przyglądać się temu z boku bo istnieje jakaś tam szansa, że źle wpłynie to na babcię? Serio? A nie jest to przypadkiem usprawiedliwienia zła pozorną troską? Poza tym rozwiązanie o którym wspomniałam nie obejmuje informowania babci. Przynajmniej nie teraz.
@panama, serio? GARDZE zdradzajacymi, chocby z tego powodu bym probowala cos zrobic
Bazienka, to sobie gardź. Ja gardzę wieloma rzeczami ale nie wpieprzam się ludziom w życie, tym bardziej, jeśli postronna osoba może ucierpieć. Wszystko prędzej czy później się wyda a nie wiem czy autorka historyjki chciałaby miec babkę na sumieniu.
Nie pominąłeś czegoś przypadkiem?
Odkad sie urodzilam czyli od 19lat zasiadalismy przy stole wigilijnym dosyc liczną grupą bo byłam ja,rodzice, siostra, jedni dziadkowie, drudzy oraz raz na pare lat chrzestna z mężem i córka a zdarzali sie tez kuzyni, w tym roku pierwszy raz świąt nie spędzimy wspolnie z rodziną przy stole, poniewaz miesiac temu wyszedl na jaw 4 letni romans ojca (pare dni pozniej urodzilo sie jego dziecko z tą drugą), cala rodzina jest na niego obrażona a ja w wigilie wyjezdzam na drugi koniec Polski, zyczcie powodzenia mojej mamie żeby sie nie załamała siedzac samej z nim i z siostrą przy stole...