Dziadek mojego Chłopaka nałogowo palił. Gdy M miał 3-4 lata lubił brać papierosy z pudełka, bawić się nimi i udawać, że je pali. Niestety, pewnego razu włożył sobie jeden z nich do nosa (tą stroną, którą się podpala), po czym mocno wciągnął powietrze. Potem wiadomo: silny ból, płacz, duszenie się. Nic dziwnego, że od tamtego incydentu obrzydła Mu zabawa w palenie.
Niedługi czas później był z Mamą w parku na spacerze. Idą sobie uliczką, a tam jakiś starszy pan siedzi na ławce i pali papierosy. M podszedł do Niego, po czym nastąpił taki dialog:
M (smutnym głosem): Co? Pali pan...?
SP (równie smutno): No palę, palę...
Na co M pokiwał w zamyśleniu głową i powiedział: A ja już rzuciłem...
Dodaj anonimowe wyznanie
Moja koleżanka 'rzuciła palenie' w wieku 14 lat. Śmiać się czy płakać?
Ja rzuciłam w 18 urodziny. ;)
Cieszyć się, że zmądrzała.
Twoja przynajmniej rzuciła..
czy to rzucenie palenia bylo takie prawdziwe, jak u nalogowcow, czy raczej rozumiec to jako rezygnacje z palenia na imprezach lub w szkole?
Moja babcia rzuciła w dzień moich narodzin, specjalnie dla mnie <3
@Obito i mnie dziadek tak zrobił. Przywieźli mnie do domu, położyli w pokoju rodziców, dziadek przyszedł, popatrzył na mnie i powiedzial:
-No to od dzisiaj nie palę.
Najbardziej razi mnie to, że osoby z mojej klasy (II gimnazjum) kupują sobie e-papierosy i szpanują wszędzie. Mówią, że mają ładny zapach, mnie jakoś nie rusza zapach toksycznych związków chemicznych, nawet jeśli (jak podaje klasa) pachną jabłkami.
@FunHouse Tak samo u mnie w I gimnazjum
@Sibuna u mnie też.
Nah, moja ekx-przyjaciółka nie miała jeszcze 13 lat jak zdążyła rzucić...
Może mu zbrzydnie palenie chociaż :D
"Nic dziwnego, że od tamtego incydentu obrzydła Mu zabawa w palenie." Zabawę można rozumieć jako próby, więc z tego co mi się wydaję, autorka napisała to w czasie dokonanym :)
Nie mam nic do palenia niech sobie każdy robi ze swoim zdrowiem co uważa za stosowne ale uważam, że jednak takie rzeczy jak papierosy powinny być trzymane poza zasięgiem dzieci, nigdy nie wiadomo co im może przyjść do głowy.
Co do palenia... Moja "znajoma" jak była w ciąży to zrezygnowała z "robienia sobie" paznokci, bo to zapach silny przy tym, może zaszkodzić, po czym czekając na przystanku wyciągnęła fajkę i sobie zapaliła... Tego nigdy nie zrozumiem...
!
Strasznie mnie denerwuje jak młodzież pali przecież to niczy zdrowie Ale oni tego nie rozumieją i po kilku latach się zastanawiają czemu po jakiejś zwyczajnej czynności mają zadyszke
A myślisz, że dorośli dzięki paleniu magicznie zdrowieją?
Myślę, że w wieku 14-15 lat oni zdają już sobie sprawę, że niszczą zdrowie.
Ja bez brania leków mam zadyszkę po przejściu 2 metrów. W życiu nie zapaliłam ani jednego papierosa. Astma ;)
Mina pana: bezcenna :d
Chyba muszę spróbować :)
Ja rzuciłem dwa razy z dnia na dzień na okres pół roku mniej więcej. Raz mi zbrzydły po jakimś sylwestrze, raz dla jednej dziewczyny. Palę bo lubię, chociaż spokojnie mogę nie palić. Nie jestem uzalezniony, chociaż regularnie palę już półtora roku. Ponad 10 dziennie, jak mam co. A chciałbym się uzaleznić, by rzucić. Zawsze byłem ciekaw ludzi, którzy nie potrafią tego zrobić, bo tak trudno. Ciekawe, jak bym sobie ja poradził. XD Ale ja się po prostu nie umiem od niczego uzależnić.
No i?