#3u1os

Wychowałam się w bardzo religijnej rodzinie. Wręcz fanatycznej. Pacierz rano i wieczorem, codzienny różaniec o 20 i koronka o 15, codzienna msza. Śpiewałam też w chórze. Radio Maryja leciało u nas 24/7, spaliśmy przy włączonym radiu. Później i telewizja Trwam. Zasypialiśmy przy modlitwach i budziliśmy się przy nich. Do tego obowiązkowo wszystkie majówki, wrześniowe różańce, roraty, gorzkie żale, drogi krzyżowe, piątkowe spowiedzi, czuwania, rekolekcje i pielgrzymki. Codzienna nowenna, anioł pański, modlitwa przed każdym posiłkiem. Pewnie nietrudno się domyślić, że dość szybko mi to zbrzydło. A im bardziej byłam zmuszana, tym bardziej tego wszystkiego nienawidziłam. Gdzieś w okolicy 13 lat zaczęłam po prostu kłamać. Nadal odmawiałam z rodzicami wszystkie dzienne modlitwy, ale przestałam chodzić do kościoła. Wykorzystywałam moje śpiewanie w chórze. Oni szli do środka, ja udawałam, że idę na chór (osobne wejście), a potem zawracałam i szłam na godzinny spacer. Wracałam tuż po komunii, wchodziłam na chór i po wszystkim spotykaliśmy się przed kościołem. Zapisywałam się też na wszystkie możliwe zajęcia dodatkowe, żeby nie mieć czasu na msze w tygodniu.

Po szkole średniej wyjechałam za granicę. A raczej uciekłam. Zaczęłam zupełnie nowe życie. Życie, jakiego wcześniej nie znałam. Imprezy, alkohol, narkotyki, randki, seks, chłopaki, dziewczyny, trójkąty, eksperymenty. Chyba nie ma takiej rzeczy, której bym nie spróbowała. Bywały orgie rodem z filmów pornograficznych, wypróbowałam większość narkotyków, chłonęłam ten dziki świat.

Obecnie trochę przystopowałam, ale wciąż prowadzę bardzo luźne życie. Odwiedzam rodziców raz w roku, choć niechętnie. Jest sztywno, bo muszę udawać. Aż ostatnim razem po prostu pękłam. Powiedziałam im wszystko. Jak bardzo nienawidzę kościoła i religii. Co robiłam i jak żyłam po wyjeździe. Że nie wierzę w boga i chcę dokonać apostazji. Moja mama się popłakała. Powiedziała „nie tak cię wychowaliśmy”. A ja odpowiedziałam „dokładnie tak mnie wychowaliście”.

Rodzice długo to przetwarzali. Nie odzywali się do mnie przez dwa dni. A potem przyszli i przeprosili. Za wszystko. Długo razem płakaliśmy i rozmawialiśmy. Powiedzieli najważniejsze dla mnie słowa. Że nie akceptują moich wyborów, ale kochają mnie pomimo wszystko. Jestem ich jedynym dzieckiem i nie chcą mnie stracić. A ja im powiedziałam, że bardzo mnie skrzywdzili, ale kocham ich pomimo tego. I chyba o to chodzi w miłości. I w życiu ogólnie.
MojitoGhost Odpowiedz

Gdybyś była taka religijna i spędziła pół życia w taki sposób jak opisujesz, to byś wiedziała, że różańce są w październiku, a nie we wrześniu.

Alinkalinka

To samo miałam napisać. Każdy, kto za dzieciaka był katowany ciągłymi nabożeństwami, do końca życia będzie pamiętał, że różańce były w październiku.

GeddyLee Odpowiedz

więcej stereotypów się wcisnąć nie dało? ale pierdy

Urnbriel

Ja sam nań kilka par stringów męskich (serio, są takie). Zakładam je, kiedy moje partnerki zapraszają swoich znajomych do naszych zabaw. Z rozpędu nawet i mnie przechędożą, nie ma to jak porządny masaż prostaty 🤷‍♂️

DioBrando Odpowiedz

A nie da się czegoś pośrodku? Albo bycie religijnym fanatykiem, albo ćpanie i ruchanie się z kim popadnie?

Tylkopoco

@lesio, czytalam o tym, Rumspringa. Ale z tego co własnie czytalam to albo ci młodzi nie wyjeżdżają za daleko, więc za dużo tego życia poza społecznością nie poznają. Ale to prawda, podobno 90% wraca do społeczności. Mnie się wydaje że to też dlatego ze jeśli 18 lat cie wychowywano w tak zamkniętej społeczności, to nieważne co ci zaoferuje świat, wrócisz do tego co znasz, bo świat będzie zbyt oszałamiający i przerażający.

srutututumajtyzdrutu Odpowiedz

Prawie uwierzyłam w tą historyjkę. Ale zastrzelił mnie ten wrześniowy różaniec. Jestem osobą niewierzącą, a mimo to wiem, że to październik jest miesiącem różańcowym. Ty, wychowana w takiej patokatoli nie wiesz? Marzy ci się ostry seks, orgie itp. To po prostu o tym napisz. Pozdrawiam.

Ambra Odpowiedz

Ktoś tu wszedł w okres buntu i przelewa swoje żale / wizje / marzenia na epapier.

bazienka Odpowiedz

mam protip- nie musisz udawac

hugendubel Odpowiedz

To rodzice nie pracowali że wszystko było tak regularnie i o stałej porze?

rowerzysta89 Odpowiedz

Puszczalska i na dodatek ćpunka. Normalna rodzina by już lumpiary nie przyjęła z powrotem.

Zresztą to wyznanie to ściema.

CentralnyMan Odpowiedz

I właśnie dzięki takiemu przymuszaniu młodzi ludzie olewają kościół. Oby tak dalej to może skończą się przywileje i bezkarność

CentralnyMan

Chodzi mi o to, że im więcej ludzi przestanie się przejmować kościołem tym lepiej

Umbriel

Ćpanie jak ćpanie..ale co masz do orgii? 🤔

Urnbriel

Tak pytam, bo u mnie orgie to chleb powszedni (wiem że to tekst z pacierza, a akurat pacierza i cuckoldu nie odmawiam). Zioło też się pojawiało, kiedyś nawet wciągaliśmy kreski ale to temat na wyznanie a nie komentarz..

MarcusHalloway

hva vel etanolansodu, tobie naprawdę, jebana kurewko, trzeba to tłumaczyć?

2579937 Odpowiedz

"nie tak cię wychowaliśmy" - "dokładnie tak"
Chyba wszyscy którzy mieli podobne doświadczenia musieli przewalkowac dokładnie ten sam dialog słowo w słowo :D

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie