#3u1os
Po szkole średniej wyjechałam za granicę. A raczej uciekłam. Zaczęłam zupełnie nowe życie. Życie, jakiego wcześniej nie znałam. Imprezy, alkohol, narkotyki, randki, seks, chłopaki, dziewczyny, trójkąty, eksperymenty. Chyba nie ma takiej rzeczy, której bym nie spróbowała. Bywały orgie rodem z filmów pornograficznych, wypróbowałam większość narkotyków, chłonęłam ten dziki świat.
Obecnie trochę przystopowałam, ale wciąż prowadzę bardzo luźne życie. Odwiedzam rodziców raz w roku, choć niechętnie. Jest sztywno, bo muszę udawać. Aż ostatnim razem po prostu pękłam. Powiedziałam im wszystko. Jak bardzo nienawidzę kościoła i religii. Co robiłam i jak żyłam po wyjeździe. Że nie wierzę w boga i chcę dokonać apostazji. Moja mama się popłakała. Powiedziała „nie tak cię wychowaliśmy”. A ja odpowiedziałam „dokładnie tak mnie wychowaliście”.
Rodzice długo to przetwarzali. Nie odzywali się do mnie przez dwa dni. A potem przyszli i przeprosili. Za wszystko. Długo razem płakaliśmy i rozmawialiśmy. Powiedzieli najważniejsze dla mnie słowa. Że nie akceptują moich wyborów, ale kochają mnie pomimo wszystko. Jestem ich jedynym dzieckiem i nie chcą mnie stracić. A ja im powiedziałam, że bardzo mnie skrzywdzili, ale kocham ich pomimo tego. I chyba o to chodzi w miłości. I w życiu ogólnie.
Gdybyś była taka religijna i spędziła pół życia w taki sposób jak opisujesz, to byś wiedziała, że różańce są w październiku, a nie we wrześniu.
To samo miałam napisać. Każdy, kto za dzieciaka był katowany ciągłymi nabożeństwami, do końca życia będzie pamiętał, że różańce były w październiku.
więcej stereotypów się wcisnąć nie dało? ale pierdy
Ja sam nań kilka par stringów męskich (serio, są takie). Zakładam je, kiedy moje partnerki zapraszają swoich znajomych do naszych zabaw. Z rozpędu nawet i mnie przechędożą, nie ma to jak porządny masaż prostaty 🤷♂️
A nie da się czegoś pośrodku? Albo bycie religijnym fanatykiem, albo ćpanie i ruchanie się z kim popadnie?
@lesio, czytalam o tym, Rumspringa. Ale z tego co własnie czytalam to albo ci młodzi nie wyjeżdżają za daleko, więc za dużo tego życia poza społecznością nie poznają. Ale to prawda, podobno 90% wraca do społeczności. Mnie się wydaje że to też dlatego ze jeśli 18 lat cie wychowywano w tak zamkniętej społeczności, to nieważne co ci zaoferuje świat, wrócisz do tego co znasz, bo świat będzie zbyt oszałamiający i przerażający.
Prawie uwierzyłam w tą historyjkę. Ale zastrzelił mnie ten wrześniowy różaniec. Jestem osobą niewierzącą, a mimo to wiem, że to październik jest miesiącem różańcowym. Ty, wychowana w takiej patokatoli nie wiesz? Marzy ci się ostry seks, orgie itp. To po prostu o tym napisz. Pozdrawiam.
Ktoś tu wszedł w okres buntu i przelewa swoje żale / wizje / marzenia na epapier.
mam protip- nie musisz udawac
To rodzice nie pracowali że wszystko było tak regularnie i o stałej porze?
Puszczalska i na dodatek ćpunka. Normalna rodzina by już lumpiary nie przyjęła z powrotem.
Zresztą to wyznanie to ściema.
I właśnie dzięki takiemu przymuszaniu młodzi ludzie olewają kościół. Oby tak dalej to może skończą się przywileje i bezkarność
Chodzi mi o to, że im więcej ludzi przestanie się przejmować kościołem tym lepiej
Ćpanie jak ćpanie..ale co masz do orgii? 🤔
Tak pytam, bo u mnie orgie to chleb powszedni (wiem że to tekst z pacierza, a akurat pacierza i cuckoldu nie odmawiam). Zioło też się pojawiało, kiedyś nawet wciągaliśmy kreski ale to temat na wyznanie a nie komentarz..
hva vel etanolansodu, tobie naprawdę, jebana kurewko, trzeba to tłumaczyć?
"nie tak cię wychowaliśmy" - "dokładnie tak"
Chyba wszyscy którzy mieli podobne doświadczenia musieli przewalkowac dokładnie ten sam dialog słowo w słowo :D