#3tpVp
Mając 10-11 lat, zaraziłam się owsikami.
Niesamowicie interesowały mnie te stworzonka w moim dupsku, więc przy każdej kąpieli wygrzebywałam je sobie na rękę, obserwowałam jak się wiją i liczyłam je, sprawdzając, czy pobiłam poprzedni rekord wyciągniętych robaczków. Pamiętam, że ich liczba wahała się między 15-30 robaczków.
To jeszcze nic. Siedząc przy komputerze również je sobie wygrzebywałam, obserwowałam i uwaga... Przyklejałam je do ramy monitora i patrzyłam, jak zaczynają się coraz wolniej wić, aż w końcu umierały i się wysuszały. Do teraz pamiętam widok "ozdobnego łańcucha" zdechłych owsików zwisających na monitorze... Było ich sporo :)
Jedno z lepszych wyznań.
Swoją drogą, gdzie byli rodzice? Jak bardzo dziecko musiało być zarobaczone, żeby wyjąć sobie 30 owsików z tylka? Nie wierze, że oni w takiej sytuacji tez nie mieli robali.
Asia, nie obrzydziło cię to wyznanie? Brawo:)
XX, robale wciągam nosem 😀. Jedzenie wydzielin cielesnych mnie dobija. No, może gdyby autorka jadła owsiki, to byłoby fuj.
Fuj... ale anonimowe...
Obrzydliwe, ale chociaż anonimowe
Dobrze ze nie zrobilas im toru wyscigowego. A tak na serio to nie chcialbym przeczytac nigdy tego wyznania.
O mój borze!!! Znęcałaś się nad bezbronnymi robaczkami! Ty chory zwyrolu! 😁
Boże, really?
Really, really. Komentarze Kaski są zawsze śmiertelnie poważne.
Bór iglasty mi świadkiem, że really!
I asienaebaam też zaświadczyła przecież. Borze... jakie niedowiarki...
Z dupy ta twoja ozdoba na monitor xD
....to jest tak paskudne, że nie wiem co ze sobą zrobić...
Pamiętam wyznanie gościa, który w ten właśnie sposób - wyciągając sobie robaki z tyłka - pozbył się owsików. U ciebie też zadziałało?
@PurpleLila chyba chodzi Ci o wyznanie gdzie autorka sie najebała i pozbyła problemu
Z obrzydzeniem dałam łapkę w górę
Serio to można zrobić łańcuch?