Mąż przychodzi z pracy. Jak zawsze brudne spodnie ściąga w pralni, wyjmuje pieniądze z kieszeni. Podchodzi nasz 3-letni syn i pyta się taty, czy może sobie zabrać jednego pieniążka do skarbonki. Tata pozwala. Zadowolony synuś biegnie do siostry chwalić się pieniążkiem. Tata podszedł do niego, patrzy jakiego pieniądza zabrał i mówi:
- Kamil, ale 50zł to jest dużo pieniążków!
- Tata ja jestem już duży, uniosę - odpowiada synuś.
Dodaj anonimowe wyznanie
Od małego wie co najlepsze ?
"tata no co Ty" :D
Weź się tato :D
"No ale daj spokój tato"
no odmień być ;D
To be! Kur*a! Or not to be!
Nie no co ty tato
Chce mieć na czarną godzinę, jak po Komunii hajsu nie dostanie :p
maly slodziak :d
I co? Pieniądze zatrzymał? :D
"Weź się tato..."