#3ehMH

Sylwester. Domówka u znajomych. Wszyscy już nieźle wcięci. Ja jak zawsze uważana za tę najbardziej pogrzaną wybrałam się na spacer, nie informując o tym nikogo. Wyszłam z domu w samej sukience, bez kurtki, bez butów. 

Po dwugodzinnej nieobecności towarzysze mojej imprezy znaleźli mnie na tarasie przed domem ubraną w męską kurtkę, z jednym męskim butem, przytuloną do dwóch flaszek wódki weselnej.

Chyba nigdy się nie dowiem na czyje wesele się wkręciłam i kto był tak miły, że obdarował mnie swoją częścią garderoby ;)
Wedelwawel Odpowiedz

Dobrze że nikt nie wykorzystał twojego stanu

Silas

Ależ wykorzystał. :) Wcisnęli pijaczce niepotrzebną męską kurtkę, buta bez pary oraz dwie flaszki wódki, której najwidoczniej sami nie zdołaliby wypić. :D

kociambe Odpowiedz

Aż dwie flaszki wódki weselnej....to i wesele było?? fiu fiu i to w sylwestra.

nkp6 Odpowiedz

Może dla niektórych to zabawne, dla mnie nie bardzo. W jakim stanie trzeba być żeby wyjść zimą na spacer bez butów i kurtki? Jak to może być, że znajomi przez dwie godziny nie zauważyli braku jednej osoby na imprezie? W tym czasie może stać się masa złych rzeczy.

Może jestem bardziej wyczulona na tego typu wyznania, bo mocno przeżywałam historię pewnego chłopaka, który wyszedł z imprezy sylwestrowej i ślad po nim zaginął. Niestety znaleziono go kilku tygodniach martwego.

abcdexyz Odpowiedz

Dżizas, co za chlor

Dodaj anonimowe wyznanie